„I love Będzin” - takim hasłem na billboardach Stowarzyszenie Nasz Będzin próbuje zmienić wizerunek miasta wśród mieszkańców. Ci uczucia do miasta nie czują, bo - jak twierdzą - trudno im znaleźć powody, dla których miasto można pokochać.
Sześć billboardów, które zawisły w różnych punktach miasta ma zmienić właśnie takie myślenie - mówi autor kampanii reklamowej. Chce, by jak największa część społeczeństwa czuła się współodpowiedzialna za miasto. Zdaniem specjalistów kampania niewiele zmieni.
Będzin to nie Nowy Jork - gdzie podobna kampania była jedną z najlepszych na świecie. Trudno zmienić wizerunek brudnego i zaniedbanego miasta, zwłaszcza, gdy uczucie płynące z plakatów nie jest przez mieszkańców odwzajemnione.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
a u nas jest coś takiego, jak kara za włóczęgostwo?
powinna być, bo to co się dzieje na dworcach, to jest masakra ;/
77.252.70.* | 08:58, 31.07.2010
01. Gość - Observatoreanalitico..
77.252.70.* | 21:24, 30.07.2010
No ale w Nowym Jorku błyskawicznie pozbyto się takiego kwiatu jaki rządzi pod worcem PKP..Nie pieprzono się z lumpami zaczepiającymi wszystkich pod kamerą monitoringu i na oczah policji i SM. Bo aby coś zmienić na lepsze to po prostu trzeba chcieć !!! A nie udawać że prawo jest złe i tylko zakładać blokady pod dworcem PKP. Bo to że jakiś kierowca tam się zatrzyma to jest straszne zagrożenie dla miasta ..No ale skoro osły tak to widzą to trudno..Nierób zawsze pozostanie nierobem /to do SM!!/