To były najmroźniejsze dni stycznia. Dorota Paczyńska znalazła psa przed jednym z bloków w Czeladzi. Pies trafił do katowickiego schroniska, ale jak szybko tu dotarł, tak szybko stąd musiał być zabrany. Powód? Katowickie schronisko obsługuje teren gminy Katowice.
W Sosnowcu sytuacja była identyczna jak w Katowicach, ale "znajdę" w końcu przyjęli.- Poprosiłam o przysługę moją koleżankę, która jest zameldowana w Sosnowcu - wyjaśnia Dorota Paczyńska. W tym momencie pies już był bardziej sosnowiecki niż czeladzki.
W Czeladzi nie ma schroniska, a miasto do tej pory nie podpisało umowy
z innym miastem, które ma schronisko. Problem w tym, że podobne placówki z innych miast jedna po drugiej odmawiały pomocy.
- Teraz jesteśmy w trakcie negocjowania umowy. Myślimy, że do końca lutego ta umowa będzie już zawarta - tłumaczy Wojciech Maćkowski, UM w Czeladzi.
Przedstawiciele fundacji SOS dla Zwierząt podkreślają, że taka zwłoka zasługuje na karę. Tyle, że to teoria. - Jak dotąd nie słyszeliśmy o ukaraniu jakiejkolwiek gminy z tego powodu - informuje Janina Muzycyszyn, SOS dla Zwierząt.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
83.142.219.* | 22:58, 04.08.2010
oddawać zwierzaki do caritasu.
84.10.50.* | 22:22, 22.03.2010
w sosnowcu wykanczaja zwierzeta - trafił tam moj pies na pare dni -- niestety po tym hotelu został zarazony zapaleniem wątroby , odobno jak wszyskie przebywajace tam nieszczęsniki .
83.30.179.* | 22:13, 11.02.2010
Szubienicę to nie dla Sosnowca ale dla Grodźca nie chcieliśmy pożyczyć. Wtedy to nawet wsi Sosnowiec nie było.
01. Gość - Jan Pamiętliwy
91.206.64.* | 20:03, 07.02.2010
W przeszłości Czeladź nie chciała dla Sosnowca pożyczyć szubienicy. Szubienicę mamy dla siebie i swoich dzieci - odpowiadali radni miejscy. Teraz wycwanili się z psami!