W Dąbrowie Górniczej powraca temat konsultacji społecznych. Kilka miesięcy temu prezydencki projekt uchwały o konsultacjach wywołał burzę i sprzeciw nie tylko opozycyjnych radnych. Po tym jak przeciwnicy projektu określili go mianem „prawnego bubla”, sam prezydent Zbigniew Podraza zaproponował jego ponowne rozpatrzenie w komisjach.
Głównym zarzutem stawianym prezydenckiemu projektowi uchwały był brak możliwości przeprowadzenia konsultacji społecznych na wniosek mieszkańców.
Nie uwzględnienie w tym przypadku dąbrowian dziwi o tyle, że kwestia uregulowania sprawy konsultacji społecznych pojawiła się przy okazji protestu czterech tysięcy mieszkańców miasta przeciwko budowie układu komunikacyjnego w Parku Hallera.
Tymczasem grupa radnych, w skład której wchodzą m.in.
Zbigniew Łukasik i
Jan Wroniszewski opracowała własny projekt uchwały o konsultacjach społecznych.
– Uchwała w takim kształcie uznaje udział mieszkańców w wyrażaniu swojej opinii, w trakcie podejmowania decyzji dotyczących najważniejszych spraw miasta, za jedną z najważniejszych zasad dialogu społecznego – przekonują pomysłodawcy.
Zgodnie z założeniami projektu konsultacjom społecznym podlegać ma budżet i strategia rozwoju Dąbrowy Górniczej oraz inne projekty ważne dla lokalnej społeczności. Konsultacje społeczne w tym przypadku przeprowadzane byłyby na wniosek m.in. Prezydenta Miasta, Komisji Rady Miejskiej, grupy pięciu radnych i czterystu mieszkańców. Projekt uchwały przewiduje także specjalną stronę internetową, na której znalazłyby się wszelkie informacje na temat przeprowadzonych i planowanych konsultacji oraz forum dyskusyjne.
Autorzy projektu zdają sobie sprawę, że może on wywołać wiele kontrowersji. Jak zapewnia radny Zbigniew Łukasik, w projekcie znalazły się wszystkie funkcjonujące w innych miastach rozwiązania w zakresie konsultacji społecznych. Do części z nich nie są przekonani nawet pomysłodawcy, jednak ten projekt ma być po prostu przyczynkiem do dyskusji.
– Podczas opracowywania projektu wykorzystaliśmy doświadczenia miast, w których podobne regulacje już obowiązują. Są to Kraków, Słupsk, Łódź i Ciechanów. Wiem, że zapis o obowiązku konsultowania budżetu może się wielu nie podobać. Słyszałem opinie, że w ten sposób budżet nigdy nie będzie uchwalony. Taki zapis z powodzeniem obowiązuje w Słupsku. Wychodzi się tam z założenia, że konsultacje społeczne to nie negocjacje. Mieszkańcy nie wrzucają do projektu budżetu tego, co chcieliby w nim widzieć, ale po prostu zapoznają się z procedurą jego uchwalania – argumentuje Zbigniew Łukasik.
Niemal pewne jest, że projekt ten na najbliższej sesji Rady Miejskiej wywoła burzliwą dyskusję. Część radnych wychodzi z założenia, że jest to niepotrzebna konkurencja dla projektu prezydenckiego, który należałoby w końcu dopracować. Pojawiają się także głosy, że Rada Miejska nie zdoła podjąć tej uchwały do końca swojej kadencji, bo wbrew pozorom wielu dąbrowskim politykom jest ona nie na rękę.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.