Dąbrowscy radni przystąpili do prac nad budżetem obywatelskim. Jeśli udałoby się przeprowadzić je w miarę sprawnie, wówczas Dąbrowa Górnicza ma szansę stać się jednym z pierwszych miast, w którym mieszkańcy samodzielnie decydować będą o części gminnych wydatków czy inwestycji.
O pomyśle przeznaczenia puli środków budżetowych na realizację zadań w poszczególnych dzielnicach miasta, które wskazywaliby sami mieszkańcy lub radni, informowaliśmy w grudniu ubiegłego roku (
„Po 200 tysięcy dla każdego”). Przypomnijmy, że z inicjatywą tą wystąpił radny
Zbigniew Łukasik, a kilkanaście dni później Rada Miejska powołała doraźną komisję do szczegółowego opracowania zasad.
Jej członkowie mają czas na przedstawienie efektów swojej pracy do końca kwietnia. Jak na razie odbyło się jedno spotkanie, w trakcie którego radni zapoznali się z ideą budżetu partycypacyjnego.
Wiadomo jednak, że dąbrowskie rozwiązania wzorowane będą na doświadczeniach Sopotu, który pod koniec ubiegłego roku - jako pierwsze miasto w Polsce - wcielił w życie zasadę współdecydowania mieszkańców o wydatkach. – Punktem wyjścia dla budżetu obywatelskiego jest zaufanie, wiara w to, że ludzie są z natury dobrzy, że potrafią podejmować odpowiedzialne decyzje i działać dla wspólnego dobra. Takie podejście ze strony organizatorów jest niezbędne już na samym początku, albowiem będzie wpływać na zachowanie mieszkańców i zachęcać ich do odpowiedzialnego podejścia do sprawy – przekonuje
Marcin Gerwin z Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej, który brał aktywny udział w historycznych chwilach dla polskiej samorządności. Jego zdaniem potrzebna jest także jednoznaczna deklaracja ze strony radnych, że wynik głosowania w sprawie budżetu obywatelskiego będzie traktowany jako wiążący.
Mieszkańcy Sopotu w drodze głosowania mogli wskazać do realizacji do pięciu projektów dla poszczególnych okręgów miasta i do pięciu potrzebnych inwestycji o zasięgu ogólnomiejskim. Na ich realizację zabezpieczono 1 proc. budżetu nadmorskiej gminy. Mimo, że oponenci idei budżetu obywatelskiego obawiali się, że uczestnicy głosowania wskażą na mało racjonalne inwestycje, okazało się, że sopocianie domagali się przede wszystkim zwiększenia liczby pojemników do segregacji odpadów i modernizacji miejskiego schroniska. Nie obyło się też bez zgrzytów i niedociągnięć, ale jest szansa na ich dopracowanie w przyszłym roku.
Miejmy nadzieję, że dąbrowski budżet obywatelski nie zakończy procesu zwiększania uczestnictwa obywateli w życiu samorządowym. Wystarczy przypomnieć, że wciąż na uruchomienie czeka urządzenie do głosowanie warte 20,5 tys. zł, które w swoim założeniu miało informować mieszkańców o tym jak do poszczególnych uchwał ustosunkowali się ich radni. Na razie nie słychać też nic na temat internetowych relacji z sesji Rady Miejskiej, które w innych miastach od dawna są już standardem.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.