Wczorajszy dzień, nie przyniósł ostatecznych rozwiązań w sprawie pracownic firmy Aspen, które od wtorku okupują salę posiedzeń Komisji Rady Miejskiej w dąbrowskim magistracie.
Jak podkreślał w swoim oświadczeniu
Zbigniew Grzywnowicz, p.o. dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej, problem dotyczy 37 salowych spośród 115, które nie zgadzają się na warunki pracy zaproponowane przez Spółdzielnię Inwalidów „Naprzód”. Nowy podmiot, który od 11 września będzie świadczył dla szpitala usługi czystościowe zaproponował zatrudnienie u siebie, na niezmienionych warunkach finansowych, wszystkich dotychczasowych pracowników firmy Aspen. - Jedyną zmianą miało być przejście przez pracowników na czasową umowę o pracę - przez 3 lata, to jest przez okres obowiązywania umowy pomiędzy firmą Naprzód, a szpitalem - zapewniał dyrektor Grzywnowicz.
Zupełnie inaczej na sprawę zapatrywały się salowe i przedstawiciele związków zawodowych, które po wczorajszej, porannej turze negocjacyjnej nie kryły oburzenia. - Przedstawiciel firmy Naprzód po raz kolejny przyszedł nieprzygotowany, bez pełnomocnictw zarządu do zawierania porozumień. Niezmiennie trwa na swoim stanowisku i proponuje 16 umów na czas określony. Domagamy się nawiązania umów o pracę z ponad 30 osobami, które przebywają w Urzędzie Miejskim Nie zmieniamy stanowiska, zostajemy tutaj - powiedziała po rozmowach
Elżbieta Żuchowicz z „Solidarności”.
Cień nadziei na rozwiązanie patowej sytuacji pojawił się po południu, kiedy to zapowiedziano przyjazd przedstawiciela zarządu Spółdzielni „Naprzód” i jego chęć do kompromisowego rozwiązania sporu. - Uzyskaliśmy zapewnienie, że firma „Naprzód" poważnie rozważy możliwość zatrudnienia wszystkich 37 pracowników firmy Aspen na dotychczasowych warunkach płacowych z gwarancją ich zatrudnienia na okres 3 lat - zapewniali w oficjalnym oświadczeniu dyrektor Grzywnowicz i
Kazimierz Wożniczka, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
Jednak zamiast władz spółki późnym popołudniem do protestujących przyszedł dyrektor szpitala wraz z
Marcinem Bazylakiem, rzecznikiem prasowym magistratu. - Ostatnia propozycja spółdzielni to zatrudnienie całej grupy na dwa lata. Nie podano nam ponad to żadnych szczegółów. A biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób podejścia firmy do nas, nie można tej oferty rozpatrywać raczej w kategoriach gwarancji. Teraz mogą podpisać umowę, a za dwa tygodnie zwolnić. Jest wśród nas tak olbrzymia determinacja, że coraz częściej pojawiają się głosy o zaostrzeniu formy protestu. Nie wykluczamy nawet głodówki – stwierdziła w rozmowie z sosnowiec.info.pl Elżbieta Żuchowicz.
Przedstawicielka szpitalnej „Solidarności” zwraca także uwagę na fakt, że jak dotąd w sprawie konfliktu głosu nie zabierał
Zbigniew Podraza. - Czujemy się zawiedzione z kilku powodów. Prezydent jest nie tylko gospodarzem obiektu, w którym się znajdujemy i prezydentem naszego miasta. Jest też w pewnym sensie naszym kolegą z pracy i dyrektorem szpitala. Ma także związkowe korzenie - wylicza szefowa protestu.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
83.4.49.* | 21:50, 09.09.2010
Czemu nie podpisały umów? bo nie mają pracy zagwarantowanej "na zawsze"? a kto ma pracę "na zawsze"? z każdej można zwolnić czy to jest czas określony czy nieokreślony różnica to okres wypowiedzenia. Czy te Panie chciały pracy czy zadymy? oj ktoś tym paniom namieszał w głowach. wstyd mi za związkowców ze szpitala!!!!!
77.117.45.* | 18:06, 09.09.2010
Jak będzie z pis albo z po to nie ,a inny jest odpowiedzialny za wszystko,powodzie ,pożary ,ulewy ,i inne.
91.206.64.* | 18:01, 09.09.2010
Salowo wracaj do sal!
Salowe na salony!
95.50.72.* | 12:48, 09.09.2010
ty ludek Platformers! kwestionujesz podmiotowość niezależnej placówki? Prezydent ma się wtrącać do każdej firmy działającej na terenie miasta? kto zatrudnia tych ludzi? Szpital?
195.245.68.* | 11:29, 09.09.2010
Usługi "czystościowe" - hahaa, a cóż to za nowomowa.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.