Dzisiaj jest: czwartek, 9 lutego 2012 r.   Imieniny: Cyryla i Apolonii
09.09.2010, Dąbrowa Górnicza

Drugi dzień okupacji dąbrowskiego magistratu

Agnieszka Stefaniak - Zubko / sosnowiec.info.pl
Wczorajszy dzień, nie przyniósł ostatecznych rozwiązań w sprawie pracownic firmy Aspen, które od wtorku okupują salę posiedzeń Komisji Rady Miejskiej w dąbrowskim magistracie.

Jak podkreślał w swoim oświadczeniu Zbigniew Grzywnowicz, p.o. dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej, problem dotyczy 37 salowych spośród 115, które nie zgadzają się na warunki pracy zaproponowane przez Spółdzielnię Inwalidów „Naprzód”. Nowy podmiot, który od 11 września będzie świadczył dla szpitala usługi czystościowe zaproponował zatrudnienie u siebie, na niezmienionych warunkach finansowych, wszystkich dotychczasowych pracowników firmy Aspen. - Jedyną zmianą miało być przejście przez pracowników na czasową umowę o pracę - przez 3 lata, to jest przez okres obowiązywania umowy pomiędzy firmą Naprzód, a szpitalem - zapewniał dyrektor Grzywnowicz.
REKLAMA


Zupełnie inaczej na sprawę zapatrywały się salowe i przedstawiciele związków zawodowych, które po wczorajszej, porannej turze negocjacyjnej nie kryły oburzenia. - Przedstawiciel firmy Naprzód po raz kolejny przyszedł nieprzygotowany, bez pełnomocnictw zarządu do zawierania porozumień. Niezmiennie trwa na swoim stanowisku i proponuje 16 umów na czas określony. Domagamy się nawiązania umów o pracę z ponad 30 osobami, które przebywają w Urzędzie Miejskim Nie zmieniamy stanowiska, zostajemy tutaj - powiedziała po rozmowach Elżbieta Żuchowicz z „Solidarności”.

Cień nadziei na rozwiązanie patowej sytuacji pojawił się po południu, kiedy to zapowiedziano przyjazd przedstawiciela zarządu Spółdzielni „Naprzód” i jego chęć do kompromisowego rozwiązania sporu. - Uzyskaliśmy zapewnienie, że firma „Naprzód" poważnie rozważy możliwość zatrudnienia wszystkich 37 pracowników firmy Aspen na dotychczasowych warunkach płacowych z gwarancją ich zatrudnienia na okres 3 lat - zapewniali w oficjalnym oświadczeniu dyrektor Grzywnowicz i Kazimierz Wożniczka, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Jednak zamiast władz spółki późnym popołudniem do protestujących przyszedł dyrektor szpitala wraz z Marcinem Bazylakiem, rzecznikiem prasowym magistratu. - Ostatnia propozycja spółdzielni to zatrudnienie całej grupy na dwa lata. Nie podano nam ponad to żadnych szczegółów. A biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób podejścia firmy do nas, nie można tej oferty rozpatrywać raczej w kategoriach gwarancji. Teraz mogą podpisać umowę, a za dwa tygodnie zwolnić. Jest wśród nas tak olbrzymia determinacja, że coraz częściej pojawiają się głosy o zaostrzeniu formy protestu. Nie wykluczamy nawet głodówki – stwierdziła w rozmowie z sosnowiec.info.pl Elżbieta Żuchowicz.

Przedstawicielka szpitalnej „Solidarności” zwraca także uwagę na fakt, że jak dotąd w sprawie konfliktu głosu nie zabierał Zbigniew Podraza. - Czujemy się zawiedzione z kilku powodów. Prezydent jest nie tylko gospodarzem obiektu, w którym się znajdujemy i prezydentem naszego miasta. Jest też w pewnym sensie naszym kolegą z pracy i dyrektorem szpitala. Ma także związkowe korzenie - wylicza szefowa protestu.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
titlePracownicy Bitronu chcą strajkować

Za strajkiem opowiedziało się niemal 89 proc. pracowników Bitronu, którzy wzięli udział w referendum dotyczącym protestu przeciw redukcji zatrudnienia.

titleShort-tack na Zimowym

W piątek, 10 lutego na Stadionie Zimowym w Sosnowcu rozpoczną się dwudniowe zmagania w short-tracku. Zawody odbędą się w ramach XVIII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych.

REKLAMA