„Gdzie jest dworzec”? - pod takim hasłem kilkunastoosobowa grupa członków i sympatyków dąbrowskiego stowarzyszenia Dąbrowiak 2011 spotkała się na flashmobie przed Pałacem Kultury Zagłębia. Uczestnicy wydarzenia przebrani za kolejarzy uformowali pociąg i w takim szyku ruszyli pod budynek dworca.
- To nasza pierwsza akcja. Postanowiliśmy upomnieć się o przywrócenie dworca w naszym mieście na początek w oryginalnej, wesołej formie. Jeśli jednak nie będzie żadnej reakcji władz Dąbrowy Górniczej ani PKP, zaczniemy po prostu zbierać podpisy zainteresowanych pasażerów. Przy okazji pokażemy, że konieczność przywrócenia dworca to nie wymysł garstki ludzi. Zamierzamy działać do skutku – podkreśla
Robert Warwas, jeden z inicjatorów sobotniego flashmoba.
Impulsem do oryginalnego protestu były słowa prezydenta
Zbigniewa Podrazy o braku szans w najbliższych kilku latach na wyremontowanie i otwarcie budynku dworca kolejowego, które padły podczas ostatniej debaty z mieszkańcami w Wyższej Szkole Biznesu.
Jeszcze do niedawna sprawa zmian na dąbrowskiej stacji wydawała się zmierzać do szczęśliwego końca. Gdy władze miasta chciały już finalizować rozmowy z PKP okazało się, że zmienia się kolejowa spółka, która będzie zarządzała dworcowymi terenami.
Ostatnio wyszło na jaw, że planowana trasa Szybkiej Kolei Śląskiej nie dotrze do Dąbrowy Górniczej. Jednym z argumentów, którym posłużyli się kolejarze, był właśnie brak dworca w Dąbrowie Górniczej i brak technicznej możliwości zawracania pociągów. – Jeśli już faktycznie maszynista nie będzie mógł zmienić kierunku jazdy przechodząc tradycyjnie na drugi koniec pociągu, to dwie stacje dalej – w Ząbkowicach - jest pełna infrastruktura umożliwiająca zawracanie składom kolejowym. Może warto sobie także przypomnieć kto ten dworzec zamknął? – mówią nieoficjalnie dąbrowscy urzędnicy.
W ubiegłym tygodniu prezydent Dąbrowy Górniczej wraz z grupa radnych wystosowali apel do marszałka województwa śląskiego w sprawie marginalizowania i praktycznego wykluczenia mieszkańców Dąbrowy Górniczej z Górnośląsko – Zagłębiowskiej Aglomeracji.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Sosnowiec ma bardziej PARADNY problem, bo dworzec jest - a jakże - nawet odrestaurowany ZA GMINNE PIENIĄDZE i okazały. Co z tego, jak wypełniają go go biura i urzędasy PKP a do dyspozycji pasażerów jest WYŁĄCZNIE pomieszczenie kasowe o wymiarach 3x5 m w podziemiach. No i kto ma gorzej?
Sprawa dworca powinna być dla Prezydenta Podrazy sprawą priorytetową – czekamy na konkretne i zdecydowane działania – dosyć lamentowania, że nie potrafią porozumieć się z PKP w sprawie przejęcia głównego dworca kolejowego – najwyższa pora zabrać się do roboty …
Dlatego musimy czcić i kultywować naszą odrębność kulturowo-geograficzną, bo jeśli sami sobie nie zadbamy o siebie, to nikt nam nic nie da :)
Widać gdzie mieszkańców DG mają wywodzący się stamtąd parlamentarzyści - Meres i Libera-Małecka.
to że zamknięto dworzec w Ząbkowicach jest tylko przykładem indolencji samorządowców. No ale skoro nie ma dworca w Dąbrowie to kto by się tam przejmował Ząbkowicami? (pomimo że jest to istotna stacja węzłowa z pociągami do Krakowa)
Pozostałe komentarze czytaj na forum.