09.10.2008, Dąbrowa Górnicza
Kino bez popcornu i tylko jeden widz
Władze Dąbrowy Górniczej wyremontowały małe kino Kadr, ale pod bokiem powstaje multipleks. Zwolennicy Kadru nie tracą rezonu. - Multipleksy ludziom się znudzą - przekonują.
Seanse kinowe w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia nigdy nie cieszyły się dużą popularnością. Sala zapełniała się tylko wtedy, gdy na klasyki typu "Pan Tadeusz" masowo spędzano młodzież szkolną.
Po zamknięciu kina Ars, ostatniego w mieście, nauczyciele nie mieli jednak większego wyboru. Mogli organizować uczniom wyprawy do kina w Katowicach albo korzystać z pałacowego.
Pałacu zgłosiła projekt odnowy kina na konkurs organizowany przez warszawski Instytut Sztuki Filmowej. Pomysł spodobał się w stolicy i do miasta spłynęła połowa pieniędzy potrzebnych na remont. Pozostałą część dołożyło miasto. Za ponad 132 tys. zł. w pałacowym kinie zamontowano nowoczesne nagłośnienie, duży ekran i wygodne fotele. Problem jest tylko z widzami - jak nie przychodzili, tak nie przychodzą.
Agnieszka Matyjas, studentka z Dąbrowy Górniczej, niedawno była jedyną osobą, która chciała obejrzeć polską komedię "Jak żyć?". Żeby wybrać się do kina, wynajęła nawet nianię dla swego dziecka. A tu masz babo placek! - Film puścimy, jeżeli dojdzie chociaż jeszcze jedna osoba - powiedziała jej kasjerka. Nikt się nie zjawił, więc Agnieszka kupiła drugi bilet. Długo się nie cieszyła. W połowie filmu coś się zepsuło i tak skończył się jej wypad do Kadru.
Gdy władze miasta przelewały pieniądze na remont Kadru, było już wiadomo, że kilkaset metrów dalej w budowanym Centrum Handlowym Pogoria zacznie wkrótce działać multipleks z pięcioma salami. W pałacu nie boją się konkurencji. - Kadr to kino studyjne z charakterystycznym repertuarem, który wybieramy pod kątem wytrawnego kinomana. To niszowe propozycje. Nigdy nie spodziewaliśmy się u nas masowego widza z popcornem pod pachą - mówi Dawid Ortych, zastępca dyrektora Pałacu. Dodaje, że sala kinowa po remoncie nie służy tylko do projekcji filmowych. Dzięki nowym fotelom z pulpitami mogą odbywać się tu zajęcia Uniwersytetu III Wieku, konferencje czy spotkania z autorami. Co więcej, Pałac remontuje właśnie salę teatralną. - Po jej uruchomieniu obie sale będą wykorzystywane przez siedem dni w tygodniu - zapewnia Ortych.
Kadru broni też Mariusz Kalaga, dąbrowski radny i muzyk. - To wyjątkowe kino, które proponuje prawdziwe filmowe kąski. Podobnego nie ma w Zagłębiu. Komercyjne multipleksy już niedługo ludziom się znudzą i szanujący się widz będzie szukał czegoś ambitniejszego właśnie w kinie studyjnym. A my nie dość, że takie mamy, to jeszcze jak pięknie wyremontowane - przekonuje Kalaga.
źródło: gazeta.pl/katowice, Milena Nykiel
KOMENTARZE
Redakcja oraz Wydawca portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl
nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez
użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądż edycji
wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obrażliwe
lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| nastepna | ostatnia >
87.204.242.* | 11:29, 10.10.2008
szkoda że jak zwykle wszystko jest ukrywane, jak bym wiedział wcześniej o remoncie to pewnie nie jeden raz byłbym tam na filmie. Ale u nas juz tak jest, organizuje się np. jakąś imprezę, potem brak reklamy a po wszystkim narzekają że mała frekwencja.
193.151.50.* | 23:27, 09.10.2008
"Jak żyć?" to faktycznie prawdziwy filmowy kąsek. ;) Kolejna komedia romantyczna.
01. truda z fotoplastikonu
83.29.65.* | 19:47, 09.10.2008
skoro radny kalaga takim wielkim miłośnikiem kina Kadr to dlaczego nie przychodzi na seanse do niego ( do kina ) pytam głośno ???????
strona 1 / 1 |
< pierwsza | poprzednia |
1
| nastepna | ostatnia >