Dzisiaj jest: piątek, 30 lipca 2010 r.   Imieniny: Julity i Ludmiły
25.02.2010, Dąbrowa Górnicza

O jeden procent za daleko?

Agnieszka Stefaniak - Zubko / sosnowiec.info.pl
Na fali kolejnej już medialnej awantury o bilbordy w Dąbrowie Górniczej, warto się zastanowić, gdzie przebiega granica między interesem politycznym a dobrymi intencjami. I czy wyznaczenie tej granicy jest niezbędne.

Kilka miesięcy temu opozycyjni radni zarzucali prezydentowi Dąbrowy Górniczej, Zbigniewowi Podrazie, że za pieniądze z kasy miejskiej promuje swój wizerunek na bilbordach pod pretekstem spotkań z mieszkańcami. Gdy ostatnio w prasie i na ulicach miasta pojawiły się reklamy z wizerunkiem Krzysztofa Stachowicza, kandydata dąbrowskiej Platformy Obywatelskiej w nadchodzących wyborach prezydenckich, zachęcającego mieszkańców do oddania 1 procenta podatku na dąbrowskie Organizacje Pożytku Publicznego, Zbigniew Podraza i pracownicy urzędu postanowili odbić piłeczkę.

REKLAMA


Zwłaszcza, że o 1 % proszą też dąbrowskie Organizacje Pożytku Publicznego na plakatach, których wydanie wsparł Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej.

Nie ma oczywiście wątpliwości, że akcja Krzysztofa Stachowicza na przednówku kampanii wyborczej, obok społecznego, ma także kontekst polityczny. Zresztą bohater całego zamieszania nie odżegnuje się wcale od politycznych intencji.
- Jestem zaskoczony, że Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej, który jest tak mocno zdominowany przez polityków SLD mówi "nie" dla polityków - dziwi się Stachowicz.

Inicjatorem akcji „Nie dla polityków” jest Piotr Drygała. Obecny kierownik Biura Organizacji Pozarządowych w dąbrowskim magistracie bezskutecznie próbował się dostać do Rady Miejskiej z listy KKW Lewica i Demokraci. Zatem osoba Piotra Drygały mogłaby stanowić świetną ilustrację przykładu łączenia działalności społecznej z polityczną. Niedoszły radny postanowił jednak przekazać mieszkańcom Dąbrowy Górniczej, że to co „polityczne” z gruntu musi być nieszczere i wyrachowane.

Tak naprawdę dla przeciętnego mieszkańca Dąbrowy nie ma znaczenia, czy o możliwości przeznaczenia jednego procenta podatku na Organizacje Pożytku Publicznego przypomni mu urzędnik czy też obecny bądź przyszły prezydent. Najważniejsze, żeby z tej możliwości skorzystał.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
title„I love Będzin” ?

„I love Będzin” - takim hasłem na billboardach Stowarzyszenie Nasz Będzin próbuje zmienić wizerunek miasta wśród mieszkańców. Będzin to nie Nowy Jork - gdzie podobna kampania była jedną z najlepszych na świecie. Trudno zmienić wizerunek brudnego i zaniedbanego miasta, zwłaszcza, gdy uczucie płynące z plakatów nie jest przez mieszkańców odwzajemnione.

titleRóżański i Podlipni odeszli z Zagłębia. W ich miejsce Kanadyjczycy?

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec wreszcie wyjechali na lód. W czwartkowe popołudnie na tafli pojawiło się ponad 20 zawodników, jednak wśród nich zabrakło kilku najważniejszych ogniw.

titlePustynne Miraże

Od dzisiaj przez cztery dni tereny Dąbrówki, Chechła i Błędowa staną się areną "Pustynnych Miraży". Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie Polska Sahara. W sobotę o 20.00 – Desert Etnofest: „Nocny puls pustyni: słowa, obrazy, dźwięki” – djembe, dunduny i inne egzotyczne instrumenty perkusyjne, pustynne opowieści podróżnicze, prezentacja zdjęć, filmów dokumentalnych i przyrodniczych o tematyce pustynnej z udziałem m. in. zespołów CAMARA (Czechy), Tamtamitutu (Polska) – Pustynia Błędowska, punkt widokowy Dąbrówka.

titleStary gmach „Staszica” na sprzedaż

Uniwersytet Śląski ogłosił przetarg nieograniczony na sprzedaż byłej siedziby Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach przy ul. Żeromskiego 3 w Sosnowcu, czyli starego gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica. Dziś raczej trudno sobie wyobrazić, że znajdzie się ktoś, kto wyłoży prawie 5 mln zł na zakup tego wpisanego do rejestru zabytków gmachu. Cuda jednak się zdarzają, także w Sosnowcu, czego przykładem jest pałac Heinricha Dietla, fundatora gmachu Sosnowieckiej Szkoły Realnej. Gdyby przed laty pałacu nie kupiła prywatna osoba (za znacznie mniejszą sumę), to dziś oglądalibyśmy nie cacko, a ruiny. Od kilku lat w sosnowieckim ratuszu mówiło się, że miasto przejmie historyczny gmach „Staszica” i inne budynki, gdy opuści je Uniwersytet Śląski w związku z przeniesieniem swojej działalności do nowoczesnych siedzib przy Grota – Roweckiego i Będzińskiej. Rzeczywistość okazała się jednak mniej miła.