Wciąż trwa ustalanie winnych śmierci 25-letniego mieszkańca Dąbrowy Górniczej, który zginął porażony prądem na początku lipca na strzemieszyckiej kładce. Dąbrowska prokuratura nie potrafi jeszcze wskazać jednoznacznie właściciela kładki i osób odpowiedzialnych za tragiczny wypadek. Tymczasem radni Platformy Obywatelskiej rozpoczęli akcję oznaczania niebezpiecznych miejsc w mieście.
Od soboty, przy kładce biegnącej nad torami kolejowymi w dąbrowskiej dzielnicy Ząbkowice, wisi żółta tablica ostrzegająca o niebezpieczeństwie. Zdaniem
Krzysztofa Stachowicza, radnego sejmiku wojewódzkiego, to potencjalne miejsce kolejnej tragedii.
– To przejście, to dla mieszkańców Ząbkowic praktycznie jedyny sposób, by przedostać się do drugiej części dzielnicy.
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że rodzice z wózkami i osoby niepełnosprawne nie mają szans na skorzystanie z niego. Stan kładki budzi grozę. Ludzie boją się tędy przechodzić i wybierają drogę na skróty, czyli przez tory. Przez ząbkowicki dworzec przejeżdża codziennie kilkadziesiąt składów kolejowych. Czy naprawdę, żeby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom dzielnicy, trzeba czekać na tragedię? – pyta Krzysztof Stachowicz i dodaje: - Chcemy wskazać obecnym władzom miasta newralgiczne punkty, na które powinni zwrócić szczególną uwagę.
Radny
Tomasz Pasek zauważa jeszcze jeden aspekt sprawy:
- Wokół torowiska rzucają się w oczy liczne, wydeptane przez mieszkańców ścieżki. Wkrótce rozpoczyna się rok szkolny. Po tej kładce - albo pod nią - będą chodzić dzieci. Czy władze miasta zrobiły wszystko by powrót do szkoły był bezpieczny? Czy szukają alternatywnych rozwiązań komunikacyjnych dla niebezpiecznych przejść takich jak to? Ze swojej strony złożę na ręce prezydenta Dąbrowy Górniczej interpelację dotyczącą stanu kładek w naszym mieście – zapewnia radny Pasek.
O tym, że nadziemne przejście powinno być jak najszybciej wyremontowane, jest przekonany
Marek Kępa, przewodniczący zarządu Rady Dzielnicy Ząbkowice. Od 9 miesięcy zgłasza on do PKP i dąbrowskiego Urzędu Miejskiego problem stanu technicznego kładki.
– Boleję nad tym, że korespondencja ta jest - jak dotąd – jednostronna. Od ubiegłego roku wzdłuż konstrukcji tego przejścia biegnie kabel z napięciem. Początkowo miało być to tylko tymczasowe, awaryjne zasilanie jednego z pobliskich zakładów. Jednak do dziś kabla z konstrukcji nie usunięto, a zapowiadany poprzez media „natychmiastowy remont” kładki zakończył się wymianą kilku spróchniałych desek – mówi Marek Kępa.
Władze miasta zapewniają, że mimo dobrych chęci, w sprawie kładek kolejowych niewiele mogą.
– Od lat staramy się o to, żeby PKP wyremontowało wszystkie kładki w mieście. Nie możemy wejść na ich teren i zrobić tego za nich. Muszą to zrobić sami – tłumaczy
Marcin Bazylak, rzecznik prasowy dąbrowskiego magistratu.
Jak twierdzą lokalni działacze PO, do akcji znakowania niebezpiecznych miejsc przekonały ich wyniki zakończonych niedawno konsultacji społecznych. Inicjatorem przedsięwzięcia był radny Stachowicz. Na temat najistotniejszych problemów Dąbrowy Górniczej wypowiedziało się 1025 osób, z czego 600 mieszkańców uznało poziom bezpieczeństwa w mieście za niewystarczający.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
26. Gość - producent garniturów
83.30.175.* | 19:59, 07.09.2010
do Mela. nie przypominam sobie byśmy byli na ty. Poza tym gratuluje urzędasom spędzania wolnego czasu na przeglądaniu portali internetowych i wychwalaniu nierobów (czytaj partyjnych kacyków z SLD). Już teraz wiem, czemu ludzie stoją w takich kolejkach by załatwić prostą sprawę. Ale jak się rozdaje stołki za legitymacje partyjną nie ma się co dziwić. Proponuję aby nauką zajęli się najbliżsi współpracownicy miłościwie nam panującego (czyt. pr. Podrazy) bo tam osiągnięciem jest wieczorowa politologia... Sami geniusze.
77.113.23.* | 20:50, 04.09.2010
panowie z Urzędu uczcie się,że należy chodzić w garniturach a nie w sweterkach - bo jak nastąpi zmiana ekipy rządzącej to polecą ci źle ubrani.Powaga urzędu wymaga występowania w garniturach.
83.17.151.* | 08:22, 02.09.2010
Do "producent garniturów". Domniemam,że te błazny to na zdjęciu? Dla ciebie natomiast dobra rada : od nauki i wiedzy głowa nie boli. Instytucjonalizm w tym kaju obowiązuje i każda z nich powinna odpowiadać w/g kompetencji. PKP też.
23. Gość - producent garniturów
79.189.41.* | 07:28, 02.09.2010
Oj wszyscy zapomnieli że urzędasy ( czyt. członkowie SLD ) z urzędu miejskiego co roku przeprowadzają kontrole techniczne takich miejsc jak kładka na zdjęciu i wedle opinii tych błaznów nadaje się ona do użytkowania. Miasto powinno nałożyć karę na pkp, ale woli za moje pieniądze organizować koncert MAJKI JEŻOWSKIEJ. Panie Prezydencie gratuluje gustu:)
22. Gość - jestem z was dumny
80.52.142.* | 23:38, 01.09.2010
Wielkie święto. Dąbrowscy Peowcy pracują fizycznie. To zajęcie dla nich tak rzadkie, tak niezwykłe, że powkładali najlepsze garnitury. Stachowicz z dumą niesie gwoździe (wyjął je z butonierki, choć on nie wie, że to się tak nazywa), za nim Pasek w trudzie przeogromnym dźwiga ozdobną tablicę i tylko ten trzeci (nie ubrał się należycie do tej pięknej społecznej roboty, więc nieelegancko nie zostanie wymieniony z nazwiska)nie stanął na wysokości zadania, nie przywdział ozdobnego fraka, w którym zwykle chowa młotek. Ale i tak jakże miło na tych elegantów popatrzeć.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.