W Dąbrowie Górniczej trwa dyskusja o kształcie systemu gospodarowania odpadami, który gmina musi dostosować do obowiązujących od nowego roku przepisów.
Przypomnijmy - władze Dąbrowy Górniczej zorganizowały niedawno szkolenie dla radnych, na którym zaproponowano m.in., by gmina wniosła do spółki ALBA MPGK fragment terenu i części technologiczne Miejskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów Komunalnych Lipówka II. Aport o szacunkowej wartości 23 mln zł zostałby zrównoważony przez współwłaściciela spółki - Alba Group - niezbędnymi inwestycjami. Zdaniem urzędników jest to jedyny sposób, by składowisko utrzymało statut regionalnej instalacji i spełniało przepisowe normy.
W ubiegłym tygodniu w dąbrowskim magistracie zjawił się
Hermann Holstein, członek zarządu Alba AG, by rozmawiać o szczegółach dalszej współpracy z gminą.
Przed spotkaniem zwołano Komisję Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Zastępca prezydenta,
Paweł Gocyła, prosił zebranych, aby udzielili poparcia toczącym się negocjacjom. - Podobne rozmowy mają miejsce w Chorzowie. Alba przewidziała w swoim budżecie pieniądze na tego typu inwestycje. Pytanie tylko, czy wyda je na instalację tutaj czy w Chorzowie - tłumaczył Paweł Gocyła i uspokajał radnych: - Dalej będziemy mieć zakład budżetowy, który będzie się zajmował głównie nadzorem, statystyką, administracją i rekultywacją terenów Lipówki I i Lipówki II. Nie ma więc mowy o prywatyzacji. Z firmą, z którą współpracujemy od wielu lat, łączą nas relacje gospodarcze. Tworzymy razem dobrze rozwijającą się spółkę. Nie rozumiem, czemu nie chcielibyśmy jej "dozbroić". Zwłaszcza, że tylko to rozwiązanie zapewnia nam bezpieczeństwo, jeśli chodzi o kary i kwestie gospodarcze - przekonywał zastępca prezydenta.
Mimo tych argumentów, dyskusja trwała niemal do ostatnich chwil przed spotkaniem z niemieckim partnerem. Ostatecznie jednak prezydent Gocyła opuścił posiedzenie Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska bez poparcia radnych. - Dziś jest chyba jeszcze za wcześnie, by podejmować tego typu decyzje. Paradoksalnie, głosując, moglibyśmy osłabić pozycję w negocjacjach władz naszego miasta. W razie potrzeby wciąż jesteśmy do dyspozycji - zapewniał
Krzysztof Stachowicz, przewodniczący Komisji.
Jak poinformowało nas biuro prasowe dąbrowskiego magistratu podczas spotkania z delegacją Alby "nie zapadły żadne ostateczne decyzje, ponieważ te należą do prerogatyw Rady Miejskiej".
Zobacz także: Alba bierze wszystko
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.