Dzisiaj jest: czwartek, 9 lutego 2012 r.   Imieniny: Cyryla i Apolonii
10.09.2010, Dąbrowa Górnicza

Salowe nie ruszyły (się) z miejsca

Agnieszka Stefaniak - Zubko / sosnowiec.info.pl
Wczoraj, mimo pozornej stagnacji i braku decydujących rozstrzygnięć w sprawie okupujących dąbrowski magistrat salowych, miało miejsce kilka przełomowych momentów. Przede wszystkim, głos w sprawie koczujących w Urzędzie Miejskim kobiet, zabrał - konsekwentnie milczący do tej pory - prezydent Zbigniew Podraza.

W czwartek od godziny 10-tej w dąbrowskim szpitalu na salowe czekali przedstawiciele firmy „Naprzód” z umowami o pracę, gotowymi do podpisu. Jednak żadna z protestujących kobiet nie zdecydowała się podjąć zatrudnienia na warunkach proponowanych przez krakowską Spółdzielnię Inwalidów „Naprzód”. - Mamy ze sobą „przekazania”; dokumenty, które otrzymałyśmy pod koniec lipca od dyrektora ds.
REKLAMA
zasobów ludzkich w firmie Aspen. Gwarantują nam one przejście do nowego pracodawcy w trybie 23 Kodeksu pracy. Nie może być tak, że proponuje nam się zatrudnienie na gorszych, niż teraz warunkach - mówią oburzone salowe.

Tymczasem przedstawiciele firmy „Naprzód” utrzymują, że o konieczności przejęcia pracowników w trybie zagwarantowanym im przez prawo, dowiedzieli się już po podpisaniu umowy ze Szpitalem Specjalistycznym. - Ponieważ nie są nam znane podstawy faktyczne tego roszczenia, jak również nie potwierdza ich nasz zleceniodawca, zasugerowaliśmy skierowanie sprawy pod rozstrzygnięcie właściwego sądu pracy - stwierdził w swoim oświadczeniu pełnomocnik spółdzielni Andrzej Różański, jednocześnie zapewniając, że w przypadku sądowego rozstrzygnięcia na korzyść pracownic, stosunek pracy zostanie nawiązany z mocy prawa.

O tym, że przedłużający się protest salowych zmniejsza szansę na pozytywne rozstrzygnięcie konfliktu, mówił podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w dąbrowskim szpitalu, Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej. - Oto znaleźliśmy się w sytuacji dla protestujących beznadziejnej: Nie mogą nadal pracować na swoich stanowiskach, dlatego, że ich dotychczasowy pracodawca przestaje świadczyć usługi na rzecz dąbrowskiego szpitala, a z firmą, która te usługi będzie wykonywać, nie chcieli zawrzeć umowy - stwierdził prezydent.

Z kolei Kazimierz Woźniczka, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, podkreślał wagę wczorajszych negocjacji ze spółdzielnią. - Szpital w sobotę musi funkcjonować jak dotychczas i mieć pełną obsadę. Dlatego na 37 miejsc pracy, które czekały na panie salowe, przyjęto już część osób. Udało nam się dojść do porozumienia i otrzymaliśmy zapewnienie, że aby zagwarantować miejsca pracy tym paniom, nowoprzyjęte osoby będą ewentualnie rozsyłane do zadań w okolicznych szpitalach - tłumaczył wiceprzewodniczący.

Odpowiedzialnością za doprowadzenie do konfliktu i jego eskalacji prezydent Podraza obarczył związek zawodowy „Solidarność”. - Do samego końca miałem nadzieję, że związkowcy spełnią rolę do jakiej zostali powołani i pomogą swoim koleżankom w utrzymaniu miejsc pracy. Nie pozostaje mi nic innego niż uznać, z pełną odpowiedzialnością ale i ze smutkiem, że możliwości mediacyjne władz Dąbrowy Górniczej uważam za wyczerpane, głównie ze względu na upór związkowców z dąbrowskiego szpitala. Dalsze kontynuowanie rozmów z prywatnymi firmami zostawiam szpitalnym związkowcom, którzy ten protest wywołali i doprowadzili do beznadziejnego, w mojej ocenie, finału - oświadczył Zbigniew Podraza.

Na reakcję władz śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” nie trzeba było długo czekać. - Dzisiejsze oświadczenie prezydenta Dąbrowy Górniczej zawiera nieprawdziwe i krzywdzące dla Solidarności opinie. W ten sposób Zbigniew Podraza próbuje najwyraźniej przykryć swoją niewiedzę i popełnione w przeszłości błędy. Prezydent powinien dbać o to, by w podległych mu placówkach prawa pracownicze były szanowane. Tymczasem winę za ten kryzys i dramat ludzi przerzuca się na Solidarność - komentuje Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w regionie.

Działacze związkowi wystąpili do Państwowej Inspekcji Pracy z wnioskiem o kompleksową kontrolę w szpitalu w Dąbrowie Górniczej oraz firmach Aspen i Naprzód. Natomiast na wtorek „Solidarność” zaplanowała pikietę pod dąbrowskim magistratem, która ma być wyrazem poparcia dla protestujących koleżanek.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
titlePracownicy Bitronu chcą strajkować

Za strajkiem opowiedziało się niemal 89 proc. pracowników Bitronu, którzy wzięli udział w referendum dotyczącym protestu przeciw redukcji zatrudnienia.

titleCzarni halowym mistrzem Zagłębia

Po 7 latach zespół Czarnych Sosnowiec odzyskał miano najlepszej halowej drużyny piłkarskiej w Zagłębiu Dąbrowskim. W finale tegorocznej edycji mistrzostw Czarni pokonali obrońców tytułu sprzed roku - Zagłębie Sosnowiec.

REKLAMA