Najistotniejszym punktem wczorajszej sesji Rady Miejskiej było podjęcie przez radnych uchwały o zaciągnięciu przez gminę Dąbrowa Górnicza kredytu w wysokości 250 mln zł w Europejskim Banku Inwestycyjnym. W przeważającej większości (200 mln zł) pieniądze te trafią do puli środków przeznaczonych na uporządkowanie gospodarki wodno – ściekowej w mieście. Pozostała część kredytu – 50 mln zł - sfinansuje remont Pałacu Kultury Zagłębia. Zobowiązanie będzie spłacane w latach 2013 – 2026.
Zaciągnięcie kredytu wiąże się z rezygnacją z emisji obligacji, z których gmina planowała częściowo sfinansować zadanie związane z gospodarką wodno – ściekową.
Zdaniem
Janiny Bronikowskiej – Radosz, skarbnik miasta, nowe rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić w miejskim budżecie od 22 – 27 mln zł.
– Jesteśmy stabilni finansowo. Miasto ma własne środki na realizację inwestycji i obsługę już istniejącego zadłużenia, którego wskaźnik w chwili obecnej wynosi 7 proc. - przekonywała skarbnik miasta.
Zdaniem koalicyjnych radnych zobowiązanie to należy traktować jako swoistego rodzaju wyróżnienie.
– Nie bez znaczenia jest to, że gmina pod koniec kadencji obecnych władz została pozytywnie zweryfikowana przez ekspertów EBI. W Polsce jest tylko 14 miast, które uzyskało taki kredyt – argumentował
Tadeusz Orpych.
Tymczasem według opozycji, zbliżające się wybory samorządowe to najgorszy moment na zaciąganie zobowiązań.
– Cieszę się, że w końcu doceniono głos opozycji, która od dawna zwracała uwagę, że emisja obligacji nie jest najlepszym pomysłem. Nie chciałbym jednak obarczać moich córek spłatami kredytów, które zaciągam. Za karygodne uważam, że nie podano nam dokładnych kosztów tego kredytu – powiedział radny
Grzegorz Jaszczura.
- Trudno mówić o oszczędnościach w tym przypadku. Zadłużenie na kilka kadencji do przodu to nie jest dobry pomysł – zauważył radny
Marek Cygroń.
Takiej argumentacji nie podzielił
Henryk Zaguła, zastępca prezydenta Dąbrowy Górniczej.
– Czy da się rządzić miastem lub państwem, mając w perspektywie tylko cztery lata? Przez taki okres czasu tak naprawdę niewiele da się zrobić. Przygotowanie wszystkich ekspertyz, analiz, przetargów większych inwestycji zajmuje często 3,5 roku – tłumaczył pierwszy zastępca prezydenta.
Radni Platformy Obywatelskiej przypominali, że kredyt z EBI to nie jedyne zobowiązanie jakie posiada gmina.
– Poszliście na całość. Sumując kredyt i środki unijne w wysokości 282 mln zł, nadal na sfinansowanie zadania uporządkowania gospodarki wodno – ściekowej brakuje nam ponad 200 mln zł. Na to trzeba będzie już zabezpieczyć środki własne gminy. A co z pozostałymi zobowiązaniami: stawką eksploatacyjną, którą płacimy za Centrum Administracyjne, z partnerstwem publiczno – prywatnym i drogą do Tucznawy, 30 mln zł za aqua park „Nemo”? – wyliczała radna
Bogusława Ciaś.
Mimo tej argumentacji i podjęcia przez radnego
Jerzego Talkowskiego próby zdjęcia projektu uchwały z porządku obrad, na zaciągniecie kredytu przez gminę zgodziło się 16 radnych, a 6 było przeciw.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
83.17.151.* | 12:16, 06.09.2010
Jaja jak berety. Stachowicz przypisuje sobie w tym zasługi (gospodarka wodno-ściekowa). Chyba pomylił mu się sejmik śląski z radą gminy w Dąbrowie Górniczej. Czyżby to demencja starcza w tym wieku? Raczej nie , to pozerstwo. Radni PO (są we dwoje) głosowali przeciw a więc są przeciw tym inwestycjom.
04. Gość - Stachowcz kapituluje
80.52.142.* | 23:06, 02.09.2010
A podobno na dąbrowskiej inauguracji roku szkolnego Stachowicz twierdził, że to także dzięki niemu te inwestycje. To jak to jest? Opozycja w Dąbrowie jest za czy przeciw? A może Stachowicz zrozumiał już, że z Podrazą nie wygra i szykuje się na jakąś ciepłą posadkę w urzędzie? Oj nie daj Bóg, bo na tej inauguracji odstawił straszną żenadę. Nauczyciele prosili go, by się uspokoił i nie robił wiecu.
77.114.74.* | 09:34, 02.09.2010
ciekawe czy w domu masz też wszystko na kredyt. W imię rozwoju zadłużone kraje teraz maja bardzo duże problemy-miasta też.chociażby Mysłowice i nie oświetlane ulice.Chyba ,że tego chcemy???
83.17.151.* | 09:02, 01.09.2010
Niestety ale rozwój miasta nie polega na tym aby siedzieć i nic nie robić a liczyć ile wydamy a ile zaoszczędzimy. Bo nie wydawanie pieniędzy na inwestycje miejskie służące jego mieszkańcom i nie tylko, to też straty. Niestety dzisiejszy świat idzie ciągle do przodu a u nsa niektórzy ciągle 50 lat za .... Mam wrażenie, że radni opozycyjni nie utażsamiają się z tym miastem i jego rozwojem. Domniemam, że robią to w myśl pewnej zasady: "im gorzej tym lepiej". Szkoda.
77.113.48.* | 08:17, 01.09.2010
dobrze zaciągać kredyty nawet te bardzo bardzo bardzo duże jak się kończy kadencja i niech się martwią inni.Skąd my to znamy-jak się kończyła kadencja Pana Lipczyka też postępowano podobnie a później Pan Talkowski to włosy sobie z głowy rwał aby choć trochę miasto oddłużyć.