Dzisiaj jest: czwartek, 9 lutego 2012 r.   Imieniny: Cyryla i Apolonii
18.11.2009, Region

Kobiety w samorządzie lokalnym

Agnieszka Stefaniak - Zubko / sosnowiec.info.pl
Lokalne organizacje kobiece zwierają szeregi przed przyszłorocznymi wyborami do samorządów. Na czele Śląskiej Przedwyborczej Koalicji Kobiet stoi Halina Sobańska, liderka sosnowieckiego stowarzyszania „Aktywne Kobiety”. Celem koalicjantek jest m.in. doprowadzenie do wyboru jak największej liczby kobiet w wyborach w 2010 r. Ich zdaniem wynik, osiągnięty przez kobiety w mijającej kadencji, nie może być uznany za satysfakcjonujący - w województwie śląskim wybranych zostało 2828 radnych, z czego 534 mandaty przypadły kobietom. Przyjrzeliśmy się jak dziś wygląda „kobieca twarz” polityki lokalnej w Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej.

Tak się złożyło, że te dwa, sąsiadujące ze sobą miasta prezentują skrajnie różny układ sił, jeśli chodzi o płeć przedstawicieli samorządu.
REKLAMA
W Sosnowcu, w którym na ponad 221 tys. mieszkańców jest ponad 116 tys. kobiet, nie ma w Radzie Miejskiej ani jednej radnej.
Tymczasem w 25 – osobowej Radzie Miejskiej w Dąbrowie Górniczej ( ponad 126 tys. mieszkańców, z czego 52% stanowią kobiety) zasiada obecnie 8 pań. Co więcej, kobiety w dąbrowskim samorządzie zajmują eksponowane stanowiska: Agnieszka Pasternak sprawuje funkcję przewodniczącej Rady Miejskiej, a kierowanie 4 spośród 9 komisji także przypadło w udziale paniom radnym.
- Zawsze jest dobrze, gdy jest zachowana pewna równowaga. Kobiety w naszej radzie są pilne i pracowite. Można nawet mówić tu o syndromie prymuski – zawsze przygotowane i skrupulatne. Ale to jednak panowie bardziej zabiegają o zaistnienie, chociażby w mediach. Kobiety pod tym względem są mniej przebojowe i efekciarskie. Na początku kadencji panowie radni starali się mnie dyscyplinować i pouczać, z czasem jednak chyba się dotarliśmy. Skoro zaakceptowali babę na stanowisku przewodniczącej rady, muszą zaakceptować i resztę – powiedziała w rozmowie z sosnowiec.info.pl Agnieszka Pasternak. Świadomość trudnej roli kobiety w lokalnej polityce ma także dąbrowska radna Halina Głowacka.
– Pewne sytuacje, z jakimi mamy do czynienia podczas pracy Rady Miejskiej wiążą się nie tyle z płcią, co z ogólną kulturą radnych lub jej brakiem. W Radzie Miejskiej potrzebne są nam kobiety – silne indywidualności. Kobiety, które nie ulegną politycznym naciskom – bo i takie obserwuję, ale będą chciały zrobić coś dla Dąbrowy. Mam teorię, że panie dużo lepiej sprawdziłyby się np. zarządzając miejskim budżetem. Wystarczyłoby wówczas pieniędzy na szkoły, przedszkola i inne podstawowe kwestie. W męskich rękach ten budżet jakoś się rozpływa – stwierdziła w rozmowie z sosnowiec.info.pl Halina Głowacka.

Z kolei Halina Sobańska, sosnowiecka działaczka, zwraca uwagę na sprawy, które umykają radnym w samorządzie zdominowanym przez mężczyzn.
– Nie słyszałam, by sosnowieccy radni szerzej zajmowali się kwestią braku miejsc w przedszkolach, usytuowaniem przystanków autobusowych w pobliżu szkół czy żłobków. To w końcu nadal są typowo kobiece kwestie. W Sosnowcu „nie istnieje” też problem bezdomnych kobiet, nie ma większych kłopotów związanych z ofiarami domowej przemocy, które błąkają się z dziećmi po różnych ośrodkach, podczas gdy sprawca zostaje w domu. To są sprawy, które dotyczą kobiet i na które kobiety zwracają uwagę. Mężczyźni w pracach Rady Miejskiej akcentują z kolei inne kwestie. Dzięki obecności kobiet w sosnowieckim samorządzie, mielibyśmy szansę ogarnąć większą ilość problemów naszego społeczeństwa – przekonuje Halina Sobańska.
Zdaniem liderki Przedwyborczej Koalicji Kobiet, parytet na listach wyborczych i przemienne układanie list to skuteczny sposób na zwiększenie liczby pań w polityce.
– Zdaję sobie sprawę, że część ludzi boi się parytetu, wyobrażając sobie, że kobiety samoistnie „wskoczą” do samorządów. To nie żaden zamach na demokrację. Wyborca nadal będzie decydował, na kogo odda swój głos. Trzeba jednak dać mu szansę, by mógł zagłosować na kobietę. Tego typu mechanizmy „pozytywnej dyskryminacji” wprowadzono niegdyś w Skandynawii. Dziś już zupełnie naturalne jest, że tam w skład np. rządu wchodzi połowa mężczyzn i połowa kobiet. Najpierw jednak trzeba było tego ludzi nauczyć – tłumaczy Halina Sobańska.

Tymczasem sosnowiecki radny, Tomasz Bańbuła, który swój mandat sprawuje już czwartą kadencję, nie potrafi wskazać przyczyn braku kobiet w sosnowieckiej Radzie Miejskiej.
– Oczywiście decydujący głos miał tu wyborca, ale myślę, że kobiety też nie do końca wiedzą, czemu doszło do takiego przypadku. Tym bardziej, że w poprzednich kadencjach była reprezentacja kobiet. W czasach, gdy ja byłem przewodniczącym Rady Miejskiej, moją zastępczynią była Krystyna Krzywda, wspaniała kobieta - prawnik. Bardzo sobie ceniłem tę współpracę i spojrzenie na wiele spraw z zupełnie innej perspektywy. Obecność kobiet w polityce bez wątpienia łagodzi obyczaje i atmosferę. Nie sądzę jednak, by problem braku kobiet w sosnowieckim samorządzie był odczuwalny w codziennej, często politycznej, rywalizacji – powiedział dla sosnowiec.info.pl Tomasz Bańbuła.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
titlePracownicy Bitronu chcą strajkować

Za strajkiem opowiedziało się niemal 89 proc. pracowników Bitronu, którzy wzięli udział w referendum dotyczącym protestu przeciw redukcji zatrudnienia.

titleCzarni halowym mistrzem Zagłębia

Po 7 latach zespół Czarnych Sosnowiec odzyskał miano najlepszej halowej drużyny piłkarskiej w Zagłębiu Dąbrowskim. W finale tegorocznej edycji mistrzostw Czarni pokonali obrońców tytułu sprzed roku - Zagłębie Sosnowiec.

REKLAMA