Zagłębiowskie struktury partii Polska Jest Najważniejsza oraz Stowarzyszenie Konstruktywny Sosnowiec postanowiły zwrócić uwagę mieszkańcom naszego regionu na rosnący poziom długu publicznego. W tym celu zwołano konferencję prasową, na której przedstawiono raport dotyczący zadłużenia Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Będzina, Jaworzna oraz Zawiercia.
Jak przekonują przedstawiciele PJN i KOS, celem zestawienia jest rozpoczęcie długofalowej dyskusji i pogłębienie świadomości mieszkańców. – Chcielibyśmy przywrócić zdroworozsądkowe podejście do kwestii gospodarowania finansami publicznymi i przypomnieć, że zaciągnięty dług kiedyś trzeba będzie spłacić. Mieszkańcy powinni pamiętać, że dług to nic innego jak podatek rozciągnięty w czasie – tłumaczył
Krzysztof Haładus, szef sosnowieckiego okręgu PJN.
Z raportu wynika, że najbardziej zadłużonym zagłębiowskim miastem jest Sosnowiec. Obciążenie budżetu na koniec 2010 roku wyniosło ponad 154 mln zł, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca daje 706 zł. Tymczasem w Jaworznie zamieszkałym przez niemal dwa razy mniej mieszkańców, zadłużenie wyniosło prawie 128 mln zł, tj. 1344 zł na osobę. Najmniej zadłużonym miastem regionu jest w tej chwili Zawiercie (niemal 14 mln zł, tj. 266 zł na osobę), które podobnie jak Będzin (ok. 54 mln zł, czyli 919 zł w przeliczeniu na mieszkańca) i Jaworzno w 2011 roku planują obniżyć poziom długu publicznego.
Z kolei budżet Dąbrowy Górniczej zakłada podwojenie zadłużenia. W ubiegłym roku na każdego mieszkańca Dębowego Miasta przypadało 412 zł długu publicznego, w grudniu tego roku ma to być już 898 zł. W Sosnowcu obciążenie budżetu na koniec tego roku wzrośnie o ok. 50 mln zł, co przełoży się na wzrost obciążenia kieszeni mieszkańca z 706 zł na 942 zł. Jak zauważyli twórcy zestawienia, w stolicy Zagłębia Dąbrowskiego bardzo źle wygląda relacja nadwyżki budżetowej w stosunku do długu, która w 2010 r. wyniosła 6 proc. W tym roku władze miasta zaplanowały deficyt w bilansie bieżącym.
– Zdajemy sobie sprawę, że w dyskusji o długu publicznym nie można ominąć kwestii zadłużenia całego państwa w przeliczeniu na przeciętnego obywatela. Wskaźnik ten wynosi ok. 22 tys. zł. Chcielibyśmy uświadomić władzom, że konieczna jest zmiana podejścia do kwestii finansów publicznych. W naszych domowych budżetach na co dzień musimy zachować równowagę między dochodami i wydatkami oraz oceniać na co nas stać, a na co nie. Czas aby zacząć tak postępować w przypadku finansów publicznych – stwierdził Krzysztof Haładus.
Autorzy raportu postulują o wprowadzenie zakazu zaciągania zobowiązań przez samorządy w sytuacji braku nadwyżki czy też niskiego wskaźnika nadwyżki do długu. – Władze dysponowałyby tylko takimi środkami, jakie zebrały w formie bieżących podatków, bez uciekania się do ich zakamuflowanych form, do jakich należy generowanie długu publicznego – czytamy w raporcie. Odstępstwem od tej reguły byłaby przede wszystkim strategiczne inwestycje, które przynosiłyby dochody, zmniejszając jednocześnie obciążenie obywateli.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Miasto nieprzyjazne dla biznesu,
nieprzyjazne dla mieszkańców,
zadłużenie,
stan kultury,
korupcja,,
nepotyzm.
Tu wszystko pokazuje że trzeba radykalnych kroków w cel;u detronizacji Kazimierza G.
Tam gdzie uważam za słuszne wspieram.
Cała ekonomia zawarta jest w jednym zdaniu: rozchodzie bądż z przychodem w zgodzie :)
@tomm: Właśnie tak myśli typowy ekonomiczny dyletant, czyli większość społeczeństwa. Zakaz zadłużżania powinien być, bo jest niemoralnym, żyć na kredyt, konsumując co popadnie, a potem zrzucać spłatę na barki naszych dzieci. Poczytaj jakąkolwiek książkę, chociażby "Polityka i ekonomia" Ludwiga von Misesa, a dowiesz się co i jak. Przed inwestycjami powinno się oszczędzać, a nie pżyczać czy drukować na to kasy, tworzy się bańka pustych pieniędzy, która tworzy sztuczną hosse, a tak naprawdę ejst to inflacja, która powiększa się coraz bardziej, w końcu wszystko nie wytrzymuje i strzela i tak pwstał kryzys w 1929 i 2008 m.in. Własnie przez glupie gadanie "Trzeba sie zadluzac, zeby sie rozwijac"
jesli nie beda mogli zaciagac pozyczek to za co sie miasta beda rozwijac? teraz nie jest z tym lekko a co dopiero jakby mieli to robic tylko i wylacznie za nadwyzki;d niech takze rzadowi zabroni powiekszac dlugu;d
Pozostałe komentarze czytaj na forum.