Dzisiaj jest: piątek, 30 lipca 2010 r.   Imieniny: Julity i Ludmiły
08.01.2010, Region

Regionalny kociołek

zdj. Bartosz Gawlik

zdj. Bartosz Gawlik

Młodzież z Zagłębia nic nie wie o Zagłębiu. Nikt nic nie wie o Zagłębiu, bo w świadomości potocznej coś takiego w ogóle nie istnieje. Na mapie administracyjnej istnieje województwo śląskie, więc mieszkaniec Warszawy, który też kiedyś był pod zaborem rosyjskim (podobnie jak Sosnowiec) odzywa się do sosnowiczanina per ty Ślązaku. A tamten nie protestuje, bo przecież nie wie, kim jest. Skąd ma wiedzieć, że nie jest Ślązakiem, przecież na miejscu i tak mówią do niego ty gorolu.

Mieszkaniec Zagłębia to klasyczny przypadek tożsamości no name, czyli żadnej. Ni pies, ni wydra. Potocznie o każdym mieszkańcu tego województwa mówi się, że jest Ślązakiem, a gdy się przyjrzeć gościowi z Bytomia, to on mówi: ni ma jak w Lwowie.

REKLAMA


A ci z Częstochowy to kim u nas są? Ci z Rybnika są z ROW-u, a nie ze Śląska? Ci z Bielska-Białej wrzeszczą, że ich małą ojczyzną jest Podbeskidzie, czyli znowu kraina nieistniejąca, zahaczająca o Żywiecczyznę i Śląsk Cieszyński. Ale rzadko który bielszczanin kuma, że jego małą ojczyzną jest Księstwo Cieszyńskie, a bialanin (ten z Białej) - że rodowód swój wywodzi z Galicji. A choćby i kumali, to i tak dla katowiczan będą albo podbeskidzianami (brr!), albo góralami.

Że jest tam też kawałek zachodniej Małopolski, tego dodawać nie chcę, żeby tego splątania nie plątać jeszcze bardziej. Nie mamy więc żadnej tożsamości, ani historycznej wiedzy (bo skąd?), nie identyfikujemy się z niczym (prezydent Katowic Piotr Uszok wyparł się właśnie przed Owsiakiem kopalń i górnictwa). Jesteśmy w tyglu i ciągle się ta strawa regionalna warzy. Czy z tego będzie dobry bigos? Już jest, ale kwaśny. Określamy się najczęściej przez zaprzeczanie i napadanie na sąsiadów. To nam wychodzi najlepiej.

źródło: www.dziennikzachodni.pl

KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
title„I love Będzin” ?

„I love Będzin” - takim hasłem na billboardach Stowarzyszenie Nasz Będzin próbuje zmienić wizerunek miasta wśród mieszkańców. Będzin to nie Nowy Jork - gdzie podobna kampania była jedną z najlepszych na świecie. Trudno zmienić wizerunek brudnego i zaniedbanego miasta, zwłaszcza, gdy uczucie płynące z plakatów nie jest przez mieszkańców odwzajemnione.

titleRóżański i Podlipni odeszli z Zagłębia. W ich miejsce Kanadyjczycy?

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec wreszcie wyjechali na lód. W czwartkowe popołudnie na tafli pojawiło się ponad 20 zawodników, jednak wśród nich zabrakło kilku najważniejszych ogniw.

titlePustynne Miraże

Od dzisiaj przez cztery dni tereny Dąbrówki, Chechła i Błędowa staną się areną "Pustynnych Miraży". Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie Polska Sahara. W sobotę o 20.00 – Desert Etnofest: „Nocny puls pustyni: słowa, obrazy, dźwięki” – djembe, dunduny i inne egzotyczne instrumenty perkusyjne, pustynne opowieści podróżnicze, prezentacja zdjęć, filmów dokumentalnych i przyrodniczych o tematyce pustynnej z udziałem m. in. zespołów CAMARA (Czechy), Tamtamitutu (Polska) – Pustynia Błędowska, punkt widokowy Dąbrówka.

titleStary gmach „Staszica” na sprzedaż

Uniwersytet Śląski ogłosił przetarg nieograniczony na sprzedaż byłej siedziby Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach przy ul. Żeromskiego 3 w Sosnowcu, czyli starego gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica. Dziś raczej trudno sobie wyobrazić, że znajdzie się ktoś, kto wyłoży prawie 5 mln zł na zakup tego wpisanego do rejestru zabytków gmachu. Cuda jednak się zdarzają, także w Sosnowcu, czego przykładem jest pałac Heinricha Dietla, fundatora gmachu Sosnowieckiej Szkoły Realnej. Gdyby przed laty pałacu nie kupiła prywatna osoba (za znacznie mniejszą sumę), to dziś oglądalibyśmy nie cacko, a ruiny. Od kilku lat w sosnowieckim ratuszu mówiło się, że miasto przejmie historyczny gmach „Staszica” i inne budynki, gdy opuści je Uniwersytet Śląski w związku z przeniesieniem swojej działalności do nowoczesnych siedzib przy Grota – Roweckiego i Będzińskiej. Rzeczywistość okazała się jednak mniej miła.