Dzisiaj jest: środa, 7 stycznia 2009 r.   Imieniny: Juliana i Lucjana
21.10.2008, Region

W prawo, czy w lewo?

Mimo, że do eurowyborów pozostało jeszcze osiem miesięcy, to już teraz zaczynają się polityczne targi. W centrum zainteresowania - Michał Czarski, były marszałek województwa, były członek PZPR, minister w rządzie Rakowskiego i członek SLD. A już niebawem może europoseł ale nie lewicy, a centroprawicy. Czy scenariusz filmu drogi z lewej na prawą stronę może się ziścić?

W prawo, czy w lewo? Od dawien dawna fusy wskazywały drogę. Na politycznym rozdrożu której stanął właśnie Michał Czarski. I zadaje się zastanawiać, co dalej? Z politykami PO rozmawiał Pan na ten temat? - Nie przypominam sobie - mówi Michał Czarski.

Bez przekonania i ze znaczącym uśmiechem były marszałek od zawsze związany z lewicą, zaprzecza. Ale na tyle delikatnie, by nikogo nie urazić. Bo o tym, że w wyścigu o mandat europosła ma startować nie w kolorze czerwonym a w barwach PO, zaczęło się dość głośno mówić. - Należy oddzielić rozmowy kuluarowe, które mają bardziej grzecznościowy wymiar, bardziej towarzyski, niż zobowiązujący - tłumaczy Grzegorz Dolniak z PO.

To właśnie wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO miał zaproponować Czarskiemu start z listy swojej partii. Partii, której przymiarki byłemu marszałkowi wyraźnie schlebiają.

Dlatego milej robi się byłemu marszałkowi coraz częściej. A politycy PiS, którzy przyglądają się tym politycznym romansom, węszą chłodną kalkulację. - To jest kwestia jakiejś wewnętrznej umowy. Nie sądzę, żeby Czarski sam przechodził. Tylko to jest kwestia pewnego układu. Wzmocnienia Platformy w Sosnowcu. A więc jest to taka nieskomplikowana gra polityczna PO i SLD, żeby pozyskać dodatkowych wyborców w Zagłębiu, tam gdzie PO nie jest najmocniejsza - mówi Wojciech Szarama, PiS.

Bo w Sosnowcu w każdych wyborach widać moc ludzi lewicy i po tę moc rękę podobno chce wyciągnąć PO. Podobno, bo śląski lider Platformy Czarskiego na swojej liście nie widzi. - Michał Czarski na listach PO do Europarlamentu? To raczej niemożliwe. To byłby ruch niezrozumiały dla wyborców. Pan Michał Czarski jednak reprezentuje lewice a my jesteśmy partią centroprawicową. Niech tak pozostanie -oznajmił Tomasz Tomczykiewicz.

Tyle, że start Czarskiego z list PO wcale nie zbliżyłoby jej do lewej strony sceny politycznej - twierdzą politolodzy. - Te przejście mogłoby być sygnałem braku tożsamości partii lewicowej w Polsce, ciągłego poszukiwania - tłumaczy Marek Mazur, UŚ.

I dryfowania, bo jeszcze nie ukierunkowanego żeglowania z lewa w kierunku centrum. - Nie wiem czy Pan Michał Czarski jest rzeczywiście przekonany do startu w wyborach do PE z list PO. Tu jest dosyć duża konkurencja - dodał Grzegorz Dolniak.

Bardzo duża i porównywalna do sympatii, jaką darzą Czarskiego w PO. Bo gdyby było inaczej, to pewnie polityk SLD nie zasiadłby 1 stycznia przyszłego roku na fotelu, przewodniczącego rządzonego przecież przez PO Sejmiku Województwa Śląskiego.

źródło: tvs.pl, Maciej Wąsowicz

KOMENTARZE
Redakcja oraz Wydawca portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądż edycji wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obrażliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA