Od 4.035 zł do 7.075 zł. miesięcznie otrzyma od gminy Sosnowiec rodzina bądź osoba, która podejmie się opieki nad minimum trójką dzieci, pozostających poza rodzinami naturalnymi, w ramach tzw. zawodowej rodziny zastępczej.
Jeśli zdecydujesz się na opiekę tylko nad jednym dzieckiem, to również otrzymasz wsparcie w wysokości od 825 zł. do 1480 zł. miesięcznie - w ramach tzw. niezawodowej rodziny zastępczej.
Zanim dzieci trafią pod opiekę rodziny zastępczej, przyszli rodzice zastępczy, bądź rodzic, zostaną – nieodpłatnie - przeszkoleni. W ten sposób swoje naturalne umiejętności i doświadczenie wzbogacą o wiedzę w zakresie problemów wychowawczych i formalno-prawnych, dotyczących dzieci, powierzanych im w opiekę.
Aby zostać rodziną zastępczą trzeba spełniać kilka warunków: dawać rękojmię należytego wykonywania zadań rodziny zastępczej, mieć stałe miejsce zamieszkania na terytorium RP, korzystać w pełni praw cywilnych i obywatelskich, nie mieć w przeszłości ani obecnie ograniczenia władzy rodzicielskiej lub jej zawieszenia, nie chorować na chorobę uniemożliwiającą właściwą opiekę nad dzieckiem, mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe, pozytywną opinię ośrodka pomocy społecznej, odbyć 3-miesięczne szkolenie i uzyskać zaświadczenie kwalifikacyjne, a w przypadku małżeństwa – jedno z małżonków musi mieć stałe źródło utrzymania.
Rada Miejska w Sosnowcu, która niedawno powołała do życia komisję ds. rozwiązywania problemów adopcji i opieki zastępczej, pracuje nad możliwością powiększenia finansowego wsparcia, a Prezydent Miasta rozważa możliwość przydziału mieszkań komunalnych o odpowiednim metrażu i standardzie w przypadku, gdyby kandydaci zobowiązali się do pełnienia funkcji rodziny zastępczej przez dłuższy i określony czas. Szczegółowe informacje można uzyskać w Publicznym Ośrodku Adopcyjno-Opiekuńczym pod nr tel. 266-46-66 lub 266-84-19.
Przypomnijmy,
rodzice zastępczy to nie to samo co
rodzice adopcyjni. Owszem, obydwie instytucje mają ze sobą wiele wspólnego, ale ich funkcja jest zasadniczo inna. Rodzice zastępczy zajmują się dziećmi, które:
a) albo mają nieuregulowaną sytuację prawną - zazwyczaj na jakiś czas,
b) albo są odbierane rodzicom na krótki okres czasu - aby ci opamiętali się, że mogą stracić dzieci, jeśli będą nadal lekceważyć swoje obowiązki rodzicielskie,
c) albo nikt tych dzieci nie chce adoptować - zazwyczaj dlatego, że są już duże i często częściowo zdemoralizowane lub sprawiające znaczne trudności wychowawcze.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
06. Gość - Krzysztof Haładus
87.239.45.* | 11:03, 08.09.2009
Dziękuję "młodej" za merytoryczny głos. Jest on na tyle ważki, że postanowiłem udzielić szerszej odpowiedzi na moim blogu haladus.pl
82.177.113.* | 12:04, 05.09.2009
Tak, z tym, że to nie powinno być traktowane jako oferta.
Jeśli ludzie, rodzice z tych wielodzietnych rodzin (czy też bezdzietnych, nieważne) wezmą sobie kolejne dziecko właśnie z tego względu, żeby na tym zarobić, to nie będzie dobre rozwiązanie dla tego dziecka. Przecież ono odczuje to, że jest w tej rodzinie tylko dlatego, że rodzinie się to opłaca pod względem finansowym!
Ja oczywiście nie neguje pomysłu tak całkowicie, jednakże uważam, że te rodziny powinno się sprawdzać (nie tylko te wielodzietne, ale wszystkie), czy rzeczywiście nadaja się na rodziny zastępcze. W końcu dziecko nie może kolejny raz cierpieć!
Zresztą zastanawiam się tak ogólnie czy rodziny zastępcze to taki dobry pomysł. W końcu dziecko przywiązuje się do swoich zastępczych rodziców, i tak naprawdę tylko ono wie, co czuje kiedy musi się z nimi rozstać. Niekiedy od nich jako pierwszych dostali miłość..
89.74.65.* | 20:10, 03.09.2009
Zastanawiam się Panie Krzysztofie czy ludzie tego nie rozumieją czy nie chcą rozumieć, a to jest ogromna różnica.
03. Gość - Krzysztof Haładus
87.239.45.* | 18:58, 03.09.2009
Problem w tym, że dzisiaj gmina finansuje utrzymanie dziecka w domu dziecka w wysokości dwa, trzy razy wyższej aniżeli koszt pobytu dziecka w rodzinie zastępczej. A pieniądze na ten cel gmina bierze również z kieszeni tych rodzin, ledwie wiążących koniec z końcem, o której piszesz. Tolerowanie takiego stanu rzeczy jest gorsze, aniżeli szukanie dobrych kandydatów na rodziny zastępcze - również poprzez zachęty finansowe.
A może jest to właśnie również oferta dla takich rodzin? Jeśli radzą sobie dobrze ze swoją dwójką czy trójką dzieci, to może wzięliby jeszcze trzecie lub czwarte, podreperowując swój budżet domowy i dając szansę niechcianemu dziecku, na dorastanie w NORMALNEJ RODZINIE?!
87.99.104.* | 18:47, 03.09.2009
CIEKAWE JAK SIĘ CZUJĄ WIELODZIETNE RODZINY,KTÓRE MAJĄ PO 3, 4, 5,DZIECI I DOCHÓD NA POZIOMIE MINIMUM SOCJALNEGO LUB MNIEJ.I NIK IM NIE PŁACI ZA WYCHOWANIE W RODZINIE.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.