W pierwszych klasach sosnowieckich szkół w nowym roku szkolnym będzie dwukrotnie więcej sześciolatków, niż w roku ubiegłym, a mimo to stanowić będą zaledwie 4,5 proc. wszystkich uczniów klas pierwszych.
Wprowadzenie obniżonego wieku rozpoczęcia nauki w szkole zostało rozłożone na lata szkolne: 2009/2010, 2010/2011 i 2011/2012. W tym przejściowym okresie sześciolatki mogą rozpocząć edukację w I klasie. Decyzja o tym, czy sześciolatek będzie się uczył w I klasie czy w zerówce, należy do rodziców. Warunkiem przyjęcia sześciolatka do I klasy jest wcześniejszy jego pobyt w przedszkolu lub pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej oraz odpowiednie warunki w szkole.
Sosnowiec od kilku lat przygotowywał się do realizacji przez sześciolatki nauki w szkole. Pierwsze oddziały przedszkolne dla sześciolatków powstały w Sosnowcu w 2004 roku. W 8 szkołach podstawowych utworzono 13 oddziałów przedszkolnych, w których wychowankowie realizowali roczne przygotowanie przedszkolne. W kolejnych latach powoływano następne. W tym roku szkolnym jest ich 43. Te działania umożliwiły wszystkim sosnowieckim sześciolatkom realizację rocznego przygotowania przedszkolnego.
Sosnowieckie szkoły podstawowe od roku szkolnego 2009/2010 są przygotowane do przyjmowania sześciolatków do klas pierwszych. Mimo to, w minionym roku szkolnym w klasach pierwszych sosnowieckich szkół uczyło się tylko 22 sześciolatków. Według Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego duży wpływ na tak nikły rezultat naboru miała kampania medialna, która wprowadziła zamęt w głowach rodziców i skutecznie zniechęciła ich do posłania 6-letniego dziecka do szkoły.
Niewiele w tym zakresie zmieni się w Sosnowcu w nowym roku szkolnym. Na 1.044 dzieci w klasach pierwszych, tylko 47 będzie sześciolatkami. Władze miasta i radni Sosnowca nie są zadowoleni z tak nikłego zainteresowania rodziców posyłaniem sześciolatków do szkoły.
- Z moich doświadczeń zagranicznych wynika, że rodzice nie powinni mieć obaw co do wcześniejszego rozpoczynania nauki przez swoje pociechy. Sosnowieckie szkoły są odpowiednio przygotowane zarówno pod względem technicznym, jak kadrowym i programowym. Mała liczba uczniów sześciolatków to także niższa subwencja oświatowa i zajęte miejsca w przedszkolach przez sześciolatków - powiedział dla sosnowiec.info.pl
Andrzej Madej, przewodniczący komisji oświaty Rady Miejskiej w Sosnowcu.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Idiotyzmem była reforma szkolnictwa za rządów premiera Buzka a teraz kolejnym jest niejakiej minister Hall!PO jest na ręke kształcenie "ciemnych" obywateli!Niedouczonym (nawet magistrom i inżynierom) lepiej się wciska kit!
91.206.64.* | 17:59, 10.07.2010
Ksawery- jestem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi.Jestem nauczycielką i za tą wypowiedź masz u mnie najwyższą ocenę 6.
Jestem przeciwna wydzieraniu rodzicom dzieci- tu w rodzinie najlepiej uczą się one jak być człowiekiem a w przyszłości
nie tylko biurokratą dla którego liczą się tylko przepisy
i paragrafy.
@sosnowiczanka
W tym co piszesz jest trochę racji ale sedno sprawy jest gdzie indziej. System "europejski" zmierza w stronę zniewolenia jednostki w sposób "aksamitny" czyli taki, żeby jednostka nie wiedziała że jest pozbawiona wpływu na swoje życie. Żeby to osiągnąć trzeba wyrwać dzieci spod wpływu rodziców i to jak najwcześniej. Zakazać wpajanie dzieciom wartości wyznawanych przez rodziców jako nie zawsze poprawnych politycznie. I to jest główny i długofalowy cel. Już dochowaliśmy się pokolenia nauczycieli wypranych z własnych przemyśleń i teraz wystarczy dać im władzę nad naszymi dziećmi. I za kilka pokoleń cel zostanie osiągnięty - człowiek stanie się PODATNIKIEM. Przemyślcie to czytelnicy mego posta. Pozdrawiam
@sosnowiczanka
W tym co piszesz jest trochę racji ale sedno sprawy jest gdzie indziej. System "europejski" zmierza w stronę zniewolenia jednostki w sposób "aksamitny" czyli taki, żeby jednostka nie wiedziała że jest pozbawiona wpływu na swoje życie. Żeby to osiągnąć trzeba wyrwać dzieci spod wpływu rodziców i to jak najwcześniej. Zakazać wpajanie dzieciom wartości wyznawanych przez rodziców jako nie zawsze poprawnych politycznie. I to jest główny i długofalowy cel. Już dochowaliśmy się pokolenia nauczycieli wypranych z własnych przemyśleń i teraz wystarczy dać im władzę nad naszymi dziećmi. I za kilka pokoleń cel zostanie osiągnięty - człowiek stanie się PODATNIKIEM. Przemyślcie to czytelnicy mego posta. Pozdrawiam
66.31.229.* | 22:08, 09.07.2010
Poslanie szesciolatkow to jedna wielka bzdura i nabijanie kasy komus kto musi wyprodukowac jakies podreczniki. To ze za granica taki system dziala to wcale nie oznacza ze on jest dobry , tym bardziej ze te dzieci nie ucza sie nic szczegolnego. A i poziom zagranica daje wiele do zyczenia.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.