Dzisiaj jest: piątek, 30 lipca 2010 r.   Imieniny: Julity i Ludmiły
07.05.2009, Sosnowiec

Czy taksówkarzom dzieje się krzywda?

(JL) / sosnowiec.info.pl
Minęły 4 miesiące od wejścia w życie uchwały Rady Miejskiej w Sosnowcu, zwiększającej do 60 (o 20 wiecej niż w 2008 roku) liczbę przyznawanych w tym roku licencji na przewóz osób taksówką.

Otrzymaliśmy e-maila od sosnowieckiego taksówkarza (nazwisko i adres znane redakcji), który uważa, że dodatkowe licencje spowodowały wzrost liczby taksówkarzy w znakomitej większości dorabiających sobie do innego źródła dochodu (emeryci, renciści), czyli nie ponoszących tak wysokich kosztów jak ubezpieczenie w ZUS. Przez to są niezdrową konkurencją dla taksówkarzy utrzymujących się wyłącznie ze swojej pracy.

Jestem zawodowym taksówkarzem - pisze nasz Czytelnik - bez renty czy emerytury i niestety - chyba przyjdzie mi niebawem szukać pracy lub dołączyć do grona bezrobotnych.

REKLAMA


W podobnej sytuacji do mojej jest bardzo wielu moich kolegów.

Argumentacja radnych Karola Winiarskiego i Krzysztofa Haładusa o podniesieniu jakości przewozów i obniżeniu ceny przy większej konkurencji okazała się w 100 procentach chybiona. Dodatkowe licencje spowodowały napływ taksówkarzy, którzy dorabiają sobie w ten sposób do innego źródła dochodu. Ja muszę zarobić na ZUS, Urząd Skarbowy, koszty eksploatacji i utrzymania auta co przy dzisiejszych zarobkach i coraz większej ilości taksówkarzy staje się niezwykle trudne. Ostatnio np. „weszła” do Sosnowca firma przewozowa z Dąbrowy Górniczej, która odbiera nam pracę. Firma ta zatrudnia kierowców na umowę zlecenie. Kierowcy ci nie muszą posiadać licencji, mieć zdanego egzaminu z topografii; wymagane jest od nich tylko ukończenie kursu taxi. Poza tym w Sosnowcu nikt nie sprawdza, kto siedzi za kierownicą taksówki.

Można mówić o zdrowej konkurencji, jakości usług, cenach etc., ale trzeba też brać pod uwagę interes i specyfikę lokalnego rynku, który bezmyślnością i nieznajomością tematu przez radnych został ostatnio mocno zachwiany
- kończy nasz Czytelnik.

Wywołani przez taksówkarza radni nie mają najmniejszych wątpliwości, że zwiększenie limitu taksówek w Sosnowcu jest ruchem we właściwym kierunku.

Radnemu Krzysztofowi Haładusowi jest przykro, że dochody autora e-maila spadły, choć nie znajduje w tym ani krzty własnej winy.
- Ja też prowadzę działalność gospodarczą i na co dzień borykam się z konkurencją. Staram się zaoferować lepszy towar czy jakość usług, obniżyć koszty, szukam nowych produktów i usług dodatkowych, wreszcie godzę się na mniejszy zysk. Do głowy mi jednak nigdy nie przyszło, by prosić radnych, prezydenta miasta czy posłów, aby wprowadzili limit nowych firm w branżach, w których działam, pozbawiając w ten sposób moich nowych konkurentów prawa do pracy. Nie mam o to do nich pretensji i jestem szczęśliwy, że póki co, żyję w kraju, gdzie mogę rozpocząć świadczenie niemal każdej usługi, na jaką tylko dostrzegę zapotrzebowanie klientów. Autor listu, aby zostać taksówkarzem musiał kiedyś otrzymać swoją licencję. Gdyby cofnął się wstecz i odmówiono by mu jej ze względu na decyzję radnych, mógłby mieć słuszne pretensje, że ogranicza się jego prawa, tak jak obecnie pretensje mogliby mieć ludzie, dla których takich licencji by zabrakło - twierdzi Krzysztof Haładus.

Radny Karol Winiarski zauważa, że nie spotkał jeszcze przedsiębiorcy, który byłby zadowolony z konkurencji.
- Ale gdyby nie konkurencja, to do dzisiaj nie wyszlibyśmy poza epokę kamienia łupanego. Nie rozumiem, dlaczego rynek przewozów taksówkarskich miałby funkcjonować na innych warunkach niż inne sfery polskiej przedsiębiorczości. Radziłbym autorowi listu, żeby zamiast użalać się nad swoim losem, zastanowił się razem ze swoimi kolegami w jaki sposób ich oferta mogłaby stać się bardziej konkurencyjna w stosunku do na przykład wymienionej firmy z Dąbrowy Górniczej. Przyniesie to korzyści zarówno jemu, jak i przede wszystkim klientom, o których interesy władze Sosnowca, a więc także radni, przede wszystkim powinni się troszczyć - mówi dla sosnowiec.info.pl Karol Winiarski.

Lewicowy radny Maciej Adamiec od początku batalii o zwiększenie licencji taksówkowych był temu przeciwny i swojego stanowiska nie zmienił do dziś.
- Dużo jeżdżę po kraju i często korzystam z usług taxi. Z satysfakcją zauważam, że w Sosnowcu jakość usług taksówkowych jest najlepsza w kraju. Byłem i jestem przeciwny zwiększaniu limitu na licencje w Sosnowcu, gdyż uważam, że takie posunięcie jest niekorzystne dla taksówkarzy zawodowych i lokalnego rynku pracy. Zwiększonej konkurencji mogą nie wytrzymać nie ci taksówkarze, dla których jest to dodatkowe źródło dochodu, ale ci, którzy żyją tylko z tej pracy. Nie widzę nic złego w bronieniu miejsc pracy dla taksówkarzy. Swoich źródeł utrzymania bronią stoczniowcy, górnicy, sklepikarze, lekarze, nauczyciele, a więc wszyscy, którzy czują się zagrożeni - przekonuje Maciej Adamiec.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
title„I love Będzin” ?

„I love Będzin” - takim hasłem na billboardach Stowarzyszenie Nasz Będzin próbuje zmienić wizerunek miasta wśród mieszkańców. Będzin to nie Nowy Jork - gdzie podobna kampania była jedną z najlepszych na świecie. Trudno zmienić wizerunek brudnego i zaniedbanego miasta, zwłaszcza, gdy uczucie płynące z plakatów nie jest przez mieszkańców odwzajemnione.

titleRóżański i Podlipni odeszli z Zagłębia. W ich miejsce Kanadyjczycy?

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec wreszcie wyjechali na lód. W czwartkowe popołudnie na tafli pojawiło się ponad 20 zawodników, jednak wśród nich zabrakło kilku najważniejszych ogniw.

titlePustynne Miraże

Od dzisiaj przez cztery dni tereny Dąbrówki, Chechła i Błędowa staną się areną "Pustynnych Miraży". Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie Polska Sahara. W sobotę o 20.00 – Desert Etnofest: „Nocny puls pustyni: słowa, obrazy, dźwięki” – djembe, dunduny i inne egzotyczne instrumenty perkusyjne, pustynne opowieści podróżnicze, prezentacja zdjęć, filmów dokumentalnych i przyrodniczych o tematyce pustynnej z udziałem m. in. zespołów CAMARA (Czechy), Tamtamitutu (Polska) – Pustynia Błędowska, punkt widokowy Dąbrówka.

titleStary gmach „Staszica” na sprzedaż

Uniwersytet Śląski ogłosił przetarg nieograniczony na sprzedaż byłej siedziby Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach przy ul. Żeromskiego 3 w Sosnowcu, czyli starego gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica. Dziś raczej trudno sobie wyobrazić, że znajdzie się ktoś, kto wyłoży prawie 5 mln zł na zakup tego wpisanego do rejestru zabytków gmachu. Cuda jednak się zdarzają, także w Sosnowcu, czego przykładem jest pałac Heinricha Dietla, fundatora gmachu Sosnowieckiej Szkoły Realnej. Gdyby przed laty pałacu nie kupiła prywatna osoba (za znacznie mniejszą sumę), to dziś oglądalibyśmy nie cacko, a ruiny. Od kilku lat w sosnowieckim ratuszu mówiło się, że miasto przejmie historyczny gmach „Staszica” i inne budynki, gdy opuści je Uniwersytet Śląski w związku z przeniesieniem swojej działalności do nowoczesnych siedzib przy Grota – Roweckiego i Będzińskiej. Rzeczywistość okazała się jednak mniej miła.