W dzisiejszym numerze katowickiego wydania „Gazety Wyborczej” opublikowano artykuł o wystawieniu na sprzedaż przez kopalnię „Kazimierz – Juliusz” dwóch budynków, w których od lat działają miejskie przedszkola (według tytułu: kopalnia wystawiła na sprzedaż ... sosnowieckie przedszkola). Przypomnijmy, temat poruszyliśmy w dwóch artykułach:
W Sosnowcu za przedszkola odpowiada ...kopalnia i O przedszkolach na Ostrowach i Kazimierzu ...cd.
Rzecznik prasowy UM w Sosnowcu,
Grzegorz Dąbrowski, w wypowiedzi dla gazety podkreśla, że
co roku za nasze pieniądze w budynkach odbywały się remonty, tymczasem magistrat i dyrekcja przedszkoli, o chęci sprzedaży majątku nie zostały poinformowane.
- Kopalnia chce sprzedać budynki razem z ludźmi. To prawie jak handel żywym towarem! – oburza się Dąbrowski.
Spróbujemy odnieść się do kilku kwestii poruszonych przez rzecznika UM w Sosnowcu:
Kto miał płacić za remonty budynków, w których działają przedszkola? Kopalnia, która nie obciążała Urzędu Miejskiego opłatami czynszowymi? Kto odpowiada za przedszkola miejskie: miasto czy kopalnia? Dlaczego miasto przez lata nie starało się uregulować w sposób partnerski sprawy wynajmu lub kupna domów od kopalni? Kopalnia od trzech lat próbowała rozmawiać z miastem na ten temat. Może władze uważały, że kopalnia jest wasalem Urzędu Miejskiego? Co do handlu żywym towarem - jeśli brakuje argumentów, to wysuwa się haniebne insynuacje.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jutro odbędą się negocjacje pomiędzy dyrekcją kopalni a władzami miasta. Nie pozostaje nic innego, jak pogratulować panu rzecznikowi umiejętności dyplomatycznych.
W rozmowach, które odbędą się na terenie kopalni, udział weźmie m.in. przewodniczący Rady Miejskiej i inicjator tego spotkania,
Daniel Miklasiński, który dla sosnowiec.info.pl skomentował opublikowane na łamach „Gazety Wyborczej” słowa rzecznika Dąbrowskiego:
– Mam nadzieję, że skandaliczna wypowiedź rzecznika Urzędu Miejskiego o handlu żywym towarem nie wpłynie negatywnie na przebieg i finał jutrzejszych rozmów. Chciałbym podkreślić, że głównym winnym tego „handlu żywym towarem” są władze miasta, które reprezentuje pan Dąbrowski.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
83.10.109.* | 21:46, 26.07.2010
Panowie PO-PiS-owcy proszę zacząć rozliczać to towarzycho!
Rozpocznijcie wietrzenie Al.Zwycięstwa.
Już nadszedł czas!
Górski,Łukawski jacy to są zakłamani ludzie.
Draństwo!
79.175.221.* | 20:22, 26.07.2010
Kopalnia nie może sprzedawać mieszkań, dlatego że miasto nie chce przejąć sieci wodno-kanalizacyjnej, co jest warunkiem sprzedaży, mimo że Łukawski wzorem swego szefa (Górskiego)pięknie to obiecywał na spotkaniu z lokatorami.
193.106.84.* | 20:06, 26.07.2010
Miklasiński wymyślił sobie,że na przedszkolach będzie zbijać kapitał. Panowie z PO zastanówcie się,nie wszystko można sprzedać. Opamiętajcie się i nie doprowadzajcie Sosnowca do katastrofy !!
Proszę Państwa ,czy to nie jest sabotaż to co uprawia Dąbrowski za przyzwoleniem Kazika i jego ekipy?
Pozostałe komentarze czytaj na forum.