Zaplanowane na dzień wczorajszy posiedzenie Komisji Rozwoju Miasta i Ochrony Środowiska Rady Miejskiej w Sosnowcu nie odbyło się z powodu braku quorum. Przy dwudziestu radnych zasiadających w wymienionej komisji, wymagane regulaminem quorum wynosi 50 proc. składu, czyli dziesięć osób. Tymczasem wczoraj o godz. 15.15 w sali obrad Urzędu Miejskiego obecnych było tylko dziewięciu radnych. Z 20-minutowym opóźnieniem na posiedzenie przybył Krzysztof Haładus, z półgodzinnym – Maciej Ornowski.
Była to już jednak musztarda po obiedzie, bo wcześniej, ok. godz. 15.32 przewodniczący Komisji,
Wiesław Suwalski, postanowił nie czekać na spóźnialskich i nie rozpoczynać posiedzenia Komisji. Inicjatorem tej decyzji był przewodniczący Rady Miejskiej,
Daniel Miklasiński, którego niefrasobliwość kolegów wyraźnie wkurzyła.
Nie obeszło się bez ostrej wymiany zdań. Wiceprezydent
Ryszard Łukawski tradycyjnie zapomniał, że jest gościem komisji, a nie jej szefem, i zaczął ustawiać radnych wg własnego scenariusza. Dopiero bardzo ostra reprymenda ze strony przewodniczącego Suwalskiego przywróciła prezydentowi pamięć. Przewodniczący Miklasiński przeprosił za zamieszanie zaproszonych na posiedzenie komisji gości – przedstawicielki Urzędu Marszałkowskiego oraz reprezentanta firmy Watt, i poprosił ich o wypowiedzi poza protokołem.
Zgodnie z
regulaminem wypłat diet i zwrotu kosztów podróży służbowych radnym, w przypadku nieusprawiedliwionej nieobecności lub nieusprawiedliwionego opuszczenia obrad sesji lub komisji Rady, w następstwie którego stwierdzono brak quorum, radnemu potrąca się 20 proc. diety miesięcznej. O usprawiedliwieniu nieobecności decyduje przewodniczący Rady Miejskiej po zasięgnięciu opinii przewodniczącego komisji. W praktyce oznacza to utratę ok. 500 zł przez radnych, których nieobecność w dniu wczorajszym nie zostanie uznana przez przewodniczącego za usprawiedliwioną.
Daniel Miklasiński w rozmowie z sosnowiec.info.pl zapowiedział, że wszystkie „nieobecności usprawiedliwione” (patrz lista obecności) dokładnie zweryfikuje i jeśli nie będą związane z pracą radnego, to ich nie uzna. Nie będzie to jednak sprawą prostą.
Regulamin Rady Miejskiej nie definiuje „nieobecności usprawiedliwionej”, a ponadto daje radnym, którzy wcześniej zawiadomili o swojej nieobecności przewodniczącego komisji lub Rady Miejskiej, możliwość pisemnego usprawiedliwienia nieobecności w ciągu 7 dni. Według listy obecności radni:
Kempny,
Rogala,
Wójcik i
Tabaka nie zgłosili przed posiedzeniem komisji swojej nieobecności i oni mogą (ale nie muszą) mieć trudności z usprawiedliwieniem swojej nieobecności.
Wczorajszy przypadek jest pierwszą tego rodzaju kompromitacją radnych w kończącej się kadencji i z całą pewnością jedną z nielicznych w historii samorządu sosnowieckiego.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
79.175.236.* | 00:32, 01.10.2010
Chęciński jest radnym??? W rubryce podpis wpisał 15.15! Nie dziwi, że nie potrafi uruchomić pilota do głosowania.
Uważam, że słowa "kompromitacja radnych" to grube nadużycie Pana Dziennikarza. Takie sprawy powinno się opisać indywidualnie i w grę wchodzi raczej szacunek do pracy, swojej i innych niż brak wiedzy lub kompetencji. A jak już pytać indywidualnie to proszę również wydrukować tłumaczenia każdego z Radnych. Wtedy sprawa będzie jasna.
83.26.200.* | 23:10, 28.09.2010
Nie Górski do Putina ,bo w Katowicach i Bielsku tez go nie chcą .
91.206.64.* | 20:42, 28.09.2010
To Górski też do Bielska, jak Pięta?
83.30.163.* | 20:26, 28.09.2010
czy to prawda ,że Górski opuszcza Sosnowiec ?
Pozostałe komentarze czytaj na forum.