- Powierzono mi mienie społeczne, o które muszę dbać i właśnie to robię - wyjaśnia w rozmowie z sosnowiec.info.pl Maciej Adamiec. Z kandydatem na prezydenta Sosnowca rozmawiamy jednak nie tylko o jego nowych obowiązkach...
Janusz Lewanda: Ostatnio mniej uczestniczy Pan w życiu politycznym miasta.
Maciej Adamiec: Tak, zostałem prezesem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” i to nowe stanowisko pochłania lwią część mojego czasu.
Czy sytuacja Spółdzielni wymaga Pańskiego całodziennego zaangażowania?
Sytuacja SM „Hutnik” nie jest tragiczna, ale też trudno nazwać ją dobrą. Mamy stratę na działalności gzm (gospodarka zasobami mieszkaniowymi), którą musimy zniwelować.
Najprostszym wyjściem w tej sytuacji jest podwyżka czynszów, ale ja nie chcę takiego rozwiązania.
Co zatem Pan robi dla poprawy sytuacji?
Zredukowałem załogę centrali Spółdzielni o 10 proc., wychodząc z założenia, że oszczędności należy zacząć od siebie. Oczekuję zwiększonego wysiłku pozostałych pracowników i jestem przekonany, że jakość pracy Spółdzielni nie ulegnie obniżeniu.
Lewicowy radny zwalnia pracowników; nie widzi Pan w tym działaniu sprzeczności?
Powierzono mi mienie społeczne, o które muszę dbać i właśnie to robię. Zwolniłem osoby nie dociążone obowiązkami, często mające uprawnienia emerytalne. Takiego gospodarnego działania oczekują ode mnie spółdzielcy.
Nie ma buntu na pokładzie w obronie zwolnionej sporej części załogi?
Oczywiście, że są pretensje i żale, tego nie można uniknąć i trzeba to zrozumieć. Ale są też reakcje żenujące. Proszę sobie wyobrazić, że przyszedł do mnie ojciec jednej ze zwolnionych pracownic, były przewodniczący Rady Nadzorczej Spółdzielni, który usilnie interweniował w sprawie zwolnienia jego córki.
Wystraszył się Pan?
Nie. Moim zasadniczym celem jest poprawa sytuacji finansowej Spółdzielni, a nie zatrudnianie kolegów, znajomych i członków rodzin, czy tolerowanie zatrudnienia przy obsłudze centralki telefonicznej, której nie ma. Miałem na to patrzeć przez palce?
Powszechnie już wiadomo, że będzie Pan kandydował na urząd prezydenta Sosnowca. Czy - jeśli Pan wygra - podobne porządki zaprowadzi Pan w Urzędzie Miejskim i podległych mu jednostkach?
W UM pracują nazbyt skromne kadry, a ponadto pracownicy, którzy często harują za dwóch, są niedocenieni. Nie zgadzam się z prezydentem Górskim, który robi wszystko, żeby najważniejszy urząd w mieście był najtańszym urzędem w kraju. To jest chore działanie i antypromocja Sosnowca, prowadząca do zepchnięcia miasta z wielkim ambicjami na głębokie zaplecze.
Z drugiej strony, ze szkodą dla miasta, w UM i jednostkach mu podległych działa kilka klanów rodzinnych i z tą patologią trzeba będzie zrobić porządek.
Jak pan ocenia swoje szanse wyborcze, zwłaszcza jako kandydat bezpartyjny, co w Sosnowcu może być różnie przyjęte?
Moje atuty to właśnie bezpartyjność i niezależność. Ludzie w całej Polsce mają już dość partii politycznych, nie inaczej jest w Sosnowcu, gdzie prezydent od lat wywodzi się z SLD.
Podobnie myśli prezydent Sosnowca, Kazimierz Górski, który przymierza się do startu z listy bezpartyjnej. Jak Pan ocenia ten manewr swojego konkurenta?
Kazik nie ma już innego wyjścia. Doprowadził miasto do tak dramatycznej sytuacji, że tylko zdezorientowanie wyborców może go uratować. Oczywiście wyborów nie wygra, ale liczy, że wchodząc do drugiej tury, uratuje chociaż twarz.
Co uniemożliwia Pańską współpracę z Kazimierzem Górskim?
Porozumienie z prezydentem Górskim jest niemożliwe z jednej prostej przyczyny: pan prezydent nie dotrzymuje danego słowa; słowo prezydenta Sosnowca nic nie znaczy! To wszystko. Nic więcej nie powiem. Nie mam ochoty na publiczne pranie brudów.
Rozmawiał: Janusz Lewanda
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
89.76.75.* | 23:23, 14.11.2010
62. Gość - POTRAFIMY LEPIEJ
83.242.94.* | 17:27, 09.11.2010
Pan Adamiec nie jest niezależny, należy do partii Lewica i Demokraci, z jej listy zdobył mandat radnego w poprzednich wyborach, jest jednym z załozycieli Instytutu Gierka, którego utrzymanie kosztuje nas kilkadziesiat milionów złotych, po co ten Instytut, nawet nie ma statutu szkoły wyższej czy innej??? po co zatrudniać na państwowych posadach kolejnych darmozjadów, to marnotrastwo pieniędzy podatników. "Potrafimy lepiej kraść" M. Adamiec
83.242.94.* | 17:22, 09.11.2010
Adamiec to człowiek pokroju Górskiego, lewicowa formacja -Lewica i Demokraci, jest założycielem Instytutu Gierka, którego utrzymanie kosztuje kilkadziesiąt milionów rocznie, to idzie z naszych podatków. NIE JEST TO SZKOŁA WYŻSZA , CZEMU MA SŁUŻYĆ TEN INSTYTUT? żeby inne jego pociotki i znajomi znaleźli tam dobre zarobki, Jak ktoś chce to poczyta sobie o Gierku i jego osagnięciach, W OKRĘGU Pana Adamca nie powstało żadne nowe miejsce pracy, żadne przedszkole, żaden plac zabaw, nic a młodzi ludzie borykają sie z problemem stałego zatrudnienia.
89.79.90.* | 21:08, 28.10.2010
Pisząc tutaj reagując na inne komentarze wyrażasz swoje zainteresowanie i tak jak to napisałaś "klaszczesz mimo kiepskiej sztuki" tak samo jak cała reszta.
79.191.250.* | 21:02, 28.10.2010
Mistrz świata i okolic dodaje swoje jednobrzmiące komentarze niezależnie od artykułu, który komentuje. Pan Adamiec znalazł sobie klakiera, który klaszcze mimo "kiepskiej sztuki".
Pozostałe komentarze czytaj na forum.