W tym roku mija dwanaście lat odkąd zrodził się pomysł na powstanie monografii o Sosnowcu. Wszystkich, którzy niecierpliwie oczekują dzieła, pocieszamy: jest bliżej niż dalej... Pojawił się jednak niewielki problem - pieniądze.
Zespół profesorów, który odpowiada za powstanie wydawnictwa zwrócił się z prośbą do radnych o podjęcie uchwały intencyjnej w sprawie monografii. – Problem jednak w tym, że taka uchwała zapadła już w 2001 r. Jest ona zbyt lapidarna. Nie określa np. interdyscyplinarnego charakteru monografii, ani kwoty jaką na nią przeznaczamy – tłumaczy
Tomasz Mędrzak, przewodniczący Komisji Kultury, Sportu i Rekreacji.
Tymczasem zdaniem
Pawła Duszy, naczelnika Wydziału Kultury i Sztuki, finanse potrzebne do realizacji przedsięwzięcia są zabezpieczone na koncie Muzeum Miejskiego, a prace nad monografią są na tyle zaawansowane, że kolejna uchwała nie jest potrzebna.
– W tym roku na realizację monografii zabezpieczono ponad 60 tys. zł, w następnych latach będą kolejne. Obawiałbym się zawierania konkretnych kwot w uchwale. Prace przyspieszyły po podpisaniu porozumienia Muzeum z Uniwersytetem Śląskim. Moim zdaniem dyrektor Muzeum powinien dostać listę osób, które nad wydawnictwem pracują, w jakim zakresie i za jaką kwotę. To już nie czas na uchwały, jesteśmy na dalszym etapie – argumentował Dusza.
Stanowisko naczelnika nie spotkało się ze zrozumieniem radnego
Karola Winiarskiego. – W budżecie zabezpieczona jest kwota jedynie na ten rok, tymczasem jest to zadanie kilkuletnie. Czy osobom, które odpowiadają za napisanie dalszej części monografii powinniśmy powiedzieć, żeby teraz nie robiły nic, ale czekały, bo może za dwa lata do nich zadzwonimy? A może za trzy, bo jednak nie będzie pieniędzy? W jakiś sposób powinniśmy zespół odpowiedzialny za realizację przedsięwzięcia „zarezerwować”. Tymczasem ostateczna kwota może zacząć rosnąc. Niektórzy już uzależnili swój udział w pracach od odpowiedniej ilości arkuszy do napisania. Miał być np. jeden arkusz, a teraz będą trzy arkusze. Za parę lat to nie będzie już 400 tys. zł jak teraz, tylko o wiele więcej – tłumaczył przewodniczący Komisji Budżetowej, podkreślając, że konieczne jest określenie kosztu przedsięwzięcia.
Dyskusje podsumował radny
Zbigniew Jaskiernia, który w ubiegłej kadencji samorządu - jako wiceprezydent - odpowiadał m.in. za kulturę. – Monografia powinna powstać w rok. Zastanawiam się czego oczekują i czego szukają naukowcy? To młode miasto, o którym napisano już wszystko i bardzo bym się zdziwił, gdybyśmy się dowiedzieli czegoś nowego. Jeśli będzie trwało to tak długo, wydawnictwo będzie nieaktualne jeszcze zanim powstanie, szczególnie w części dotyczącej dziejów współczesnych.
Najprawdopodobniej środki na realizację monografii zostaną jednak zabezpieczone w Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Tak przy okazji :-) co słychać w sprawie afery fakturowej ??
@ludek
Temat zamrożonych pieniędzy w sosnowieckiej kulturze (WKS, MRE) usiłował wg mnie przed kilku laty wyjaśnić radny K. Haładus jednak było to bicie głową w ścianę a obecnie już radnym nie jest!
Dzisiaj ,,Dzień ŚWISTAKA” - w związku z tym mam pytania:
Te zamrożone oszczędności generalnie skąd wynikały?
Czy te środki pozostały jakby zamrożone w planie finansowym w Urzędzie, w którym wydziale ?
Jeżeli jest to zapas to na jaki czas te środki pieniężne zostały zamrożone w zapasach ?
Może do 150-lecia nadania praw miejskich się wyrobią...
A co dobrego dla Sosnowca mogą stworzyć śląscy naukowcy?
I za co tyle kasy, za badania historyczne czy tylko za przepisanie z tej literatury która już istnieje?
Założę się że niczego odkrywczego nie wniosą a gęsto będzie cytowany Kantor-Mirski i Zieliński. O przyrodzie, klimacie i geologii machną z gotowców które już mają na WNoZ.
Z nowymi treściami będzie cienko, jeśli w ogóle będą ale za to będzie wypasiona, gruba z bogatą okładką, okraszona zdjęciami i będzie miał Sprawdzony Gospodarz i reszta towarzystwa przy korycie do wręczania jako suwenir.
Reszta, czyli hołota (czyt. mieszkańcy) będą ją sobie mogli zakupić zapewne w cenie ok 100 ;)
Stawiam 1 : 1000 że taka właśnie będzie ale będzie nie prędko bo śląskie naukowe pijawki będą to tworzyć dłuuugo bo to fucha jak znalazł za pieniądze mieszkańców.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.