Wnioski po kontroli przeprowadzonej w Muzeum w Sosnowcu przez radnych są zatrważające. Okazało się bowiem, że Urząd Stanu Cywilnego wynajmuje pomieszczenia w budynku przy ul. Chemicznej bez ważnej umowy. Ale to nie jedyne zastrzeżenie zespołu kontrolnego pod adresem dyrektora placówki.
Niespełna dwa miesiące temu trzech sosnowieckich radnych -
Tomasz Mędrzak,
Tomasz Niedziela i
Paweł Wojtusiak - przeprowadziło w sosnowieckim muzeum kontrolę, która miała, przynajmniej częściowo, wyjaśnić sprawę zagubionych archeologicznych eksponatów, o której niejednokrotnie informowaliśmy już na naszych łamach (szczegóły:
„Nie ma śladu po zabytkach archeologicznych z Zagórza”).
Co prawda cel ten nie został przez radnych osiągnięty, ale przy okazji światło dzienne ujrzały inne fakty, potwierdzające bałagan, który panuje w budynku ulicy Chemicznej.
Kontrolując umowy najmu pomieszczeń muzealnego gmachu, radni natrafili na porozumienie zawarte z Urzędem Stanu Cywilnego, na mocy którego użycza się mu dwa pokoje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż pod porozumieniem zabrakło podpisu głównej księgowej, co jest niezgodne ze statutem Muzeum w Sosnowcu. Wątpliwości budzi także zapis, iż użyczenie jest całkowicie bezpłatne, z zaznaczonym pominięciem wszelkich kosztów, m.in.: sprzątania, dozoru, ochrony, dostaw energii i wody czy usług telekomunikacyjnych.
Dyrektor Muzeum w Sosnowcu,
Zbigniew Studencki, obecny na posiedzeniu komisji rewizyjnej, podczas którego został przedstawiony protokół, z rozbrajającą szczerością wyznał, iż ta sprawa nie wymaga komentarza, a umowę należy poprawić. – Statut Muzeum jasno określa, że do składania w imieniu Muzeum oświadczeń w zakresie praw i obowiązków finansowych oraz majątkowych wymagane jest współdziałanie dwóch osób tj. dyrektora i głównego księgowego, którego podpisu na dokumencie nie ma – komentował przewodniczący zespołu kontrolnego Tomasz Mędrzak, który dodał, że umowa ta jest także niezgodna z zapisami ustawy o prowadzeniu działalności kulturalnej. – Zastanawiające jest, dlaczego umowa została zawarta, skoro jej zapisy były dla Muzeum niekorzystne – dodał Mędrzak w rozmowie z sosnowiec.info.pl.
Ożywioną dyskusję radnych wywołało stwierdzenie radnego Mędrzaka, że na koncie bankowym Muzeum „zamrożonych” jest blisko 200 tys. zł. Ten fakt został wyjaśniony w protokole kontrolnym - kwota ta nie może być wydatowana, gdyż pochodzi z odpisów amortyzacyjnych z ostatnich lat, a uruchomienie tych środków byłoby niezgodne z przepisami regulującymi finansowanie instytucji kultury w Sosnowcu (nie można wydać więcej, niż kwota miejskiej dotacji - wyj. red.). – Jestem zdumiony, że w dobie kryzysu i permanentnego niedofinansowania instytucji kultury, miasto samo sobie wiąże ręce, nakazując funkcjonowanie placówkom kultury w skostniałych ramach prawnych – ocenił Mędrzak. – 200 tysięcy zł, w kontekście dotacji dla Muzeum na poziomie 1,7 mln zł, to kwota niebagatelna. Jestem zaskoczony, że dyrektor Muzeum nie wnioskował do Naczelnika Wydziału Kultury i Sztuki o zmianę zarządzenia i uwolnienie „zamrożonej” kwoty. Tym bardziej, że w Muzeum jest na co wydawać pieniądze. Jest to skandal, tym bardziej, że na poziomie wojewódzkim, Urząd Marszałkowski już dawno dostosował przepisy tak, by instytucje kultury mogły najefektywniej korzystać ze środków finansowych. Wystarczyło sięgnąć do gotowych rozwiązań. Wszędzie szukamy oszczędności, tymczasem kontrola w muzeum wykazała, że nie potrafimy wykorzystywać posiadanych środków – podsumował przewodniczący zespołu kontrolnego.
W czasie kontroli radni zgłosili także liczne uwagi do dokumentacji budowlanej prowadzonej w Muzeum, zaktualizowanie planu ochrony Muzeum oraz prowadzenie kart ewidencyjnych eksponatów. Podczas obrad komisji dyrektor Studencki odpowiedział na te zarzuty, twierdząc, iż roboty budowlane, oznaczone jako pilne, zostały już wykonane, a brak dokumentacji zbiorów wytłumaczył faktem, iż nie było to możliwe, w przypadkach, gdy nie została ona dostarczona do Muzeum wraz z eksponatami.
– W latach 2006-2008 Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę w 42 muzeach. Należy się więc cieszyć, że wtedy nie padło na Muzeum w Sosnowcu, ponieważ wiele zastrzeżeń i zarzutów pojawiających się w informacji pokontrolnej NIK-u można niestety odnieść do naszej placówki. Mam nadzieję, że wnioski i zalecenia zespołu kontrolnego zostaną szybko zrealizowane – zakończył Tomasz Mędrzak.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Czy Szanowni Radni sprawdzili jakim egzemplarzem umowy najmu dysponuje Kierownik USC p. Arkadiusz Trzuskowski ?
O ile nie do końca zgadzam się z reorganizacją w sosnowieckiej oświacie,to w kulturze jest ona niezbędna i to natychmiast. Najlepszym przykładem, że zmiany personalne przynoszą wymierne korzyści jest chociażby Teatr Zagłębia.
na wywołany przez moją skromną osobę problem Sosnowieckiego Muzeum może też sama odpowiem . Moim zdaniem problem tkwi w doborze lub bardziej trafnie "wyborze" władz zajmujących się Kulturą ( przez duże K ) w naszym mieście . Tutaj nas mieszkańców dotyka nieszczęście bo takimi byli zarządzający w zeszłej kadencji Przewodniczący i Vice Komisji Sportu i rekreacji czyli górnik i drukarz - wysublimowani Mecenasi Sztuki , wspierani przez radę miejską która to intensywniej zajmowała się stanem uzębienia Vice tejże komisji ( notabene byłego już radnego ) i jego naprawy z naszej podatnika kiesy niźli stanem i naprawą samej kultury . Teraz narzucono nam następnego asa - kiedy wszystkie muzea w Polsce organizowały Noc Muzeów ten Pan organizował jakiś PiSowski gwieździsty marsz rotmistrza Pileckiego czy jakoś tak . Tutaj chyba chodziło gostkowi o to aby nie daj Boże nocna wystawa w muzeum nie zamieniła się w pogańską "Noc Kupały" a zarazem chciał się chyba podchlebić PiSowskiej posłance Malik i biskupowi co by podkreślić swą "katolickość i Polskość" . Teraz urządzają gostki kontrole aby pokazać iż coś robią bo koncepcji na kulturę nie mieli i nie mają . O Dyrekturze Muzeum , jego pracownikach czy Kierowniku Wydziału Kultury UM już nie będę wspominać - to jest uzupełnienie tego nieszczęścia . Jak ma być dobrze skoro nawet program działania zwykłego koła PTTK ( opoka turystyki pieszej ) oparty jest o doktrynę Kościoła Katolickiego i bez ciągłego "wysławiania Pana" obejść się nie może . To jest tak jak za zrobienie czegokolwiek biorą się "nieudaczni swojaki" wepchani na posady przez koteryjne układy miejskich włodarzy lub partyjne zagrywki a cierpimy tylko my mieszkańcy miasta bo Sosnowiec STAŁ SIĘ kulturalną pustynią .
GerTruda
berdyczow@spoko.pl
Odnoszę wrażenie, że wszyscy kręca się wokół wystawy szkła a wg mnie największym problemem muzeum jest ... jej dyrektor, który przed 30 laty zakładał Muzeum Historii Ruchu Robotniczego. Zatem jak gościu ma się odnaleść w obecnej rzeczywistości. Może jak on zniknie z sosnowieckiej kultury to zniknie również opatrzone wszystkim Polskie Szkło Współczesne.
@GerTruda: Tylko nie mów, że kieckowi chcą się wprowadzić do pałacu na 1 Maja! Tego by brakowało - za zrobienie zdjęcia pałacu - "co łaska" - czyli min. 100 zł... Ludzie, spieszmy się fotografować Nowy Pałac Schoena, bo tak szybko odejdzie...
@Żabek: o tak, "Polskie Szkło Współczesne" pamiętam jeszcze z podstawówki. Tyle, że to było 30 lat temu! Mogliby dziś chociaż zmienić nazwę! Poza tym - może ono jest tak ładne, że mieszkańcy lubią tam często chodzić i je oglądać? ;-) No, przecież nie potłuką, by zrobić miejsce na inne eksponaty ;-)...
Pozostałe komentarze czytaj na forum.