Działalność radnego Krzysztofa Haładusa na rzecz rodzicielstwa zastępczego budzi uznanie wielu osób, również przeciwników politycznych radnego. Dzięki Haładusowi temat rodzicielstwa zastępczego zyskał w Sosnowcu właściwą rangę i wywołał duże zainteresowanie. Zdarzają się jednak i takie osoby, które dobra robota Haładusa mierzi.
- Radny Kalański zwija się jak w ukropie, aby zdezawuować moje wysiłki podejmowane na rzecz rodzicielstwa zastępczego w Sosnowcu - "żali się" w rozmowie z serwisem sosnowiec.info.pl radny
Krzysztof Haładus.- A to podrzuci redaktorce "Dziennika Zachodniego" kłamliwą informację, sugerującą jakobym proponował hasło: „chcesz zarobić – zaadoptuj dziecko”, a to w wypowiedzi dla "Gazety Wyborczej" porówna wykaz rodzajów pomocy pieniężnej, wymienionej w ustawie o pomocy społecznej do „cennika, ile warte jest jakie dziecko!”.
W tym samym miejscu potępia promocję rodzicielstwa zastępczego w Urzędzie Pracy, usiłując przy tym drwić: „Zamiast stać w kolejce po zasiłek, można przecież zostać rodzicem zastępczym i w ten sposób zapewnić sobie środki do życia.”
Do osób zniesmaczonych wojenką wypowiedzianą Haładusowi przez Kalańskiego, należy radny
Tomasz Jamrozy.
- Każda skuteczna promocja rodzin zastępczych jest cenna, a osoby obecnie poszukujące pracy są niewątpliwie grupą docelową do pełnienia tej ważnej roli – uważa Jamrozy. - Jeśli ktoś nie wie, z jakim wysiłkiem wiąże się opieka i wychowywanie dzieci, to w ogóle nie powinien zabierać głosu w tej sprawie. Łączenie tej roli z pracą zawodową jest praktycznie niemożliwe bez uchybienia należytego wykonywania obowiązków. Ponadto mam pełne zaufanie do służb miejskich, że przed powierzeniem tej ważnej roli dokonają szczegółowej weryfikacji kandydatów i dzieci trafią w dobre ręce. Dlatego przykre jest, że przez Pana radnego Kalańskiego dzieci traktowane są tak przedmiotowo.
Podobnego zdania jest radny
Karol Winiarski.
- Stosunek Olka do programu, którego inicjatorem jest radny Krzysztof Haładus jest dla mnie niezrozumiały – przyznaje w rozmowie z sosnowiec. info.pl Winiarski. - Można oczywiście mieć wątpliwości, czy proponowane przez Krzyśka metody propagowania rodzicielstwa zastępczego przyniosą oczekiwane rezultaty, ale nie można w czambuł potępiać wszystkich podejmowanych działań, nie proponując jednocześnie nic w zamian. Zwłaszcza, jeżeli ktoś jest osobą sympatyzującą ze środowiskami, które na pierwszym miejscu stawiają sprawy rodziny.
- To nie jest pierwszy "wybryk" Olka – zwierza się sosnowiec.info.pl kolejny kolega Kalańskiego z Rady Miejskiej, który prosi o zachowanie anonimowości. - Podobnie było z referendum śmieciowym, kiedy to Olek ograniczył się do skrajnej krytyki, nie proponując nic w zamian.
Według radnego
Macieja Adamca próba zdezawuowania działalności radnego Haładusa przez radnego Kalańskiego to żałosna destrukcja, kładąca się cieniem na całej Radzie Miejskiej.
- Niektórzy wiążą te ataki ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, ale ja osobiście nie posądzam Olka o taką niegodziwość – mówi Adamiec.
Także nasz kolejny rozmówca,
Michał Węcel z sosnowieckiego PiS, nie kryje dezaprobaty dla postępowania radnego Kalańskiego.
- Działalność radnego Aleksandra Kalańskiego w upływającej kadencji Rady Miejskiej zapamiętam jako podkładanie nogi Krzysztofowi Haładusowi, a w rzeczywistości - bardzo ważnej społecznej sprawie. Szkoda, że o radnym Kalańskim było cicho przez ponad trzy lata, a w ostatnim roku upływającej kadencji próbuje się wybić w taki sposób – powiedział dla sosnowiec. info.pl Węcel.
Radny
Arkadiusz Chęciński uważa działania radnego Kalńskiego za nieetyczne.
- Jeśli radny Kalański ma jakieś konstruktywne uwagi, to powinien je zgłaszać w pierwszej kolejności na posiedzeniu komisji d/s rozwiązania problemów adopcji oraz opieki zastępczej dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej w mieście, a nie robić tanich sensacji, zwłaszcza w tak delikatnej sprawie jak rodzicielstwo zastępcze.
- Życzę radnemu Kalańskiemu dużo szczęścia i poczucia, że warto w życiu czynić dobro, że warto wyświadczać przysługi nie tylko świetnie sytuowanym znajomym, ale również bezimiennym, bezbronnym dzieciom – kończy rozmowę z sosnowiec.info. pl
Krzysztof Haładus i zapewnia, że "dywersyjna" działalność radnego Kalańskiego wyzwala w nim dodatkowe pokłady energii.
Jeden z rodziców zastępczych z Sosnowca, pragnący zachować anonimowość, nie ma wątpliwości, że działania radnego Kalańskiego podważające pracę Krzysztofa Haładusa są szkodliwe dla sprawy. Pan X. podzielił się z naszą redakcją takim oto spostrzeżeniem:
- Z wypowiedzi pana Kalańskiego dla gazet zrozumiałem, że zdaniem pana radnego jest lepiej, gdy ktoś nic nie robi i pobiera zasiłek dla bezrobotnych. Panie radny, zanim się zostanie rodziną zastępczą trzeba przejść szkolenie. Jakie ono jest i czy rzeczywiście pozwala wyeliminować nieodpowiednie rodziny, to już inna sprawa, ale na pewno nie jest tak, że każdy chętny dostanie dziecko. Poza tym alternatywą jest pozostawanie dziecka w Domu Dziecka. Tam personel nie pracuje społecznie, koszty są o wiele większe niż w rodzinach zastępczych, a efekty często są katastrofalne. Ostatnio w sklepie mój podopieczny zobaczył swoją 17 - letnią koleżankę z domu dziecka. Kupowała tanie wina.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.