Dziennik Zachodni: Czy wysłał pan zastępcę dyrektora wydziału zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Zbigniewa Swobodę do byłego szefa Szpitala Górniczego w Sosnowcu – Michała Olejczyka, aby załatwił pańską sprawę?
Michał Czarski: To bzdura. Nie mam z tym nic wspólnego. Nikogo nie wysyłałem. Poza tym brzydzę się takim metodami. Nagrywanie, podsłuchiwanie, donoszenie to nie moje sposoby na uczestnictwo w życiu publicznym.
To dlaczego wyrzucił pan z pracy dyrektora Olejczyka?
Zasadniczym powodem był fakt, że Olejczyk kierując szpitalem był jednocześnie współwłaścicielem niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej w Katowicach, co jest sprzeczne z przepisami. Oprócz tego prowadził gabinet prywatny, a także zatrudnił sam siebie na stanowisku ordynatora.
To wystarczające powody, które przekonały mnie, żeby odwołać go ze stanowiska.
Czyli twierdzi pan, że nie był osobą, która polowała na Olejczyka, bo wcześniej doniósł on, że jako prezydent Sosnowca zawyżał pan wartość Szpitala Górniczego o 100 milionów złotych?
Na pewno na niego nie polowałem, a wręcz mu pomogłem. Na jego prośbę otrzymał zwolnienie za porozumieniem stron, choć powinien zostać zwolniony w trybie dyscyplinarnym.
Ale sprawa wyceny szpitala jednoznacznie pana obciąża...
Ja byłem w tym przypadku tylko „listonoszem”. Cały obieg finansowy zamykał się przecież tylko w obrębie Skarbu Państwa. Na pewno więc nikt na tym nie stracił.
Nagranie rozmowy było znane od kilku miesięcy. Czy nie sądzi pan, że ujawnieniem jej właśnie teraz to elementem jakieś gry?
No jasne. Rozmowy dwóch panów podsunięta dziennikarzom, zawsze jest łakomym kąskiem.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Nie przejmuj sie Michas tymi uwagami od kibicow. Rob porzadek -tak trzeba trzymac - po linii i na bazie.
Cheers Michas - all the best for you.
To są ich metody zastraszania za karę zwolnić, a oni niewinni.To bzdura- mówi pan Czarski> śmiechu warte najlepiej udać głupiego.
proletariusze wszystkich krajów łączcie się
A pan mi się niepodoba panie Czarski. Wrednie patrzy panu z oczu.
Wzruszające, doprawdy. Ten wywiad świetnie pokazuje, co to znaczy - "człowiek bez honoru".
Pozostałe komentarze czytaj na forum.