Rada Miejska w Sosnowcu przyjmie na dzisiejszej sesji uchwałę ws. oddania w użytkowanie wieczyste ułamkowych części nieruchomości przy ulicach Patriotów i Łącznej na rzecz Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych – TBS Sp. z o.o. w Sosnowcu. Dzięki temu zabiegowi do każdego lokalu w zmodernizowanych domach na Rudnej I zostanie przypisana ułamkowa część gruntu, na którym są posadowione budynki, a to umożliwi zbycie lokali w nadbudowanych kondygnacjach, najwcześniej w połowie października br., oczywiście jeśli będą chętni.
Okazuje się więc, że od zakończenia budowy jesienią ubiegłego roku, sprzedaż mieszkań, które miały sfinansować nadbudowę i termomodernizację dziewięciu budynków objętych pilotażowym programem była niemożliwa z przyczyn formalnych, i że MZBM tak naprawdę do tej pory tylko pozoruje sprzedaż mieszkań na Rudnej I.
Oto przykład żałosnego działania spółki.
- Po ostatniej obniżce ceny mieszkań na Rudnej, którą zatwierdzono w czerwcu br. (3477 zł brutto/ m kw.) nawet nie zmieniono ceny sprzedaży we wzorze umowy, zamieszczonej na stronie internetowej MZBM-u, która nadal wynosi 3950 zł/ m kw. – mówi radny
Karol Winiarski i dodaje: - To, że przez rok koszty utrzymania pustych lokali ponosił MZBM, czyli mieszkańcy Sosnowca, zarządu miejskiej spółki kompletnie nie interesuje. Widocznie wynagrodzenie zarządu nie zależy od efektów pracy.
Na ostatnim posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej i Komunikacji Rady Miejskiej w Sosnowcu toczyła się na temat rewitalizacji Rudnej I gorąca dyskusja. Prezes MZBM – TBS był nieobecny z powodu urlopu.
Na jednym biegunie prezydent Sosnowca
Kazimierz Górski (tradycyjnie bez wsparcia swoich radnych), a na drugim radni PO i PiS. Prezydent był kontent, gdyż według niego program pilotażowy się udał, poprawiła się estetyka części osiedla, lokatorzy zmodernizowanych domów są zadowoleni. - Gdyby nie załamanie rynku nieruchomości, dziś nie byłoby żadnej dyskusji – stwierdził Górski.
Zupełnie odmienny pogląd zaprezentował radny
Krzysztof Haładus.
- Kiedy trzy lata temu przedstawiano w Radzie Miasta koncepcję rewitalizacji osiedla Rudna I z udziałem inwestora prywatnego i mechanizmu samofinansującego się, uważałem to za bardzo dobrą, interesującą koncepcję. Gdy później okazało się, że inwestor prywatny stracił zainteresowanie, byłem przeciwny jej realizacji przez podmiot gminny.
Gdy dziś prezydent Górski mówi, że pilotaż zakończył się sukcesem, to zwracam uwagę na fakt, że takie przedsięwzięcie nie kończy się z chwilą zakończenia budowy, a w momencie sprzedaży mieszkań. Prezydent Górski przywołuje na swoje usprawiedliwienie sytuację wielu developerów w całym kraju, którzy nie mogą sprzedać mieszkań. Prezydent jednak zapomina, że developerzy ponoszą straty na własny rachunek i nikt z nich nie mówi o sukcesie przed odzyskaniem zainwestowanych pieniędzy! W naszym przypadku gmina inwestuje pieniądze i ponosi stratę w imieniu wszystkich mieszkańców. Ogłaszanie przez prezydenta Górskiego zakończenia inwestycji, gdy mieszkania od roku nie znalazły nabywców i chwalenie się sukcesem, gdy praktycznie nie ma szans na zbilansowanie inwestycji, to kompletny brak zrozumienia procesu inwestycyjnego.
Odnowienie budynków jest oczywistym i pozytywnym efektem tej inwestycji, ale przecież nie można przy ocenie projektu pomijać kosztów i braku realizacji założeń finansowych. A te poniosły totalne fiasko i praktycznie nie ma szans na zwrot kosztów – mówił Haładus.
Kolega klubowy radnego Haładusa,
Tomasz Rogala, dodał, że w obecnej sytuacji jest tylko jedno wyjście - natychmiastowa sprzedaż mieszkań po cenie rynkowej.
Kolejna bulwersująca sprawa dot. Rudnej, to rozliczenie inwestycji po wielu miesiącach od zakończenia budowy, a ponadto w rozliczeniu biją w oczy ogromne dysproporcje pomiędzy kosztami nadbudowy na poszczególnych budynkach - od 2155 zł/m kw. (Patriotów 1) do 3330 zł/m kw. (Patriotów 4) – jest to ponad 50 - procentowa różnica! Tłumaczenie zarządu, że to wynika z przetargów, nie brzmi przekonująco.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.