Cholerka, nie tu - znów przekierowało... Przepraszam.
A do administratorów - wstawianie odnośników do artykułów z innych portali na temat ściśle związany z tematem dyskusji jest zabronione?
"W czwartek wieczorem drogowcy niespodziewanie otwarli do użytku wiadukt nad obwodnicą S1 na ul. Tuwima w Sosnowcu-Borze.
Skandal z wiaduktem, który gotowy był już na Wszystkich Świętych a potem bezużytecznie czekał na otwarcie, opisujemy w piątkowej "Gazecie". Będzińska firma Banimex uwinęła się z remontem w niespełna pół roku (długo przed terminem), ale inwestor, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach, twierdził, że musi wypełnić warunek postawiony przez UM w Sosnowcu, że do otwarcia niezbędny jest odbiór wykonanych robót przez nadzór budowlany. Tymczasem Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Katowicach nie chciał przeprowadzić odbioru, bo uważał, że jest niepotrzebny. Biurokratyczny pat paraliżował korzystanie z nowego wiaduktu, bez którego kilkutysięczna dzielnica Bór była praktycznie odcięta od świata.
Protesty towarzyszyły remontowi od maja. Wykonawca, będzińska firma Banimex, musiał wynająć pod objazd prywatne działki, płacił za busy, które woziły mieszkańców. Nie wierzyli własnym oczom, gdy pod koniec października wiadukt był prawie gotowy - robotnicy uwinęli się ponad pół roku przed terminem. Już 1 listopada nieoficjalnie Bór korzystał z wiaduktu w drodze na groby. Ale most zagrodzono, wbito zakaz ruchu, a pustego wiaduktu pilnował stróż w budce. Zniecierpliwieni mieszkańcy zagrozili, że odsuną płotki, wyrzucą stróża i samowolnie zaczną korzystać z przeprawy.
Gdy "Gazeta" zainteresowała się opóźnieniami, interwencję podjął w czwartek zbulwersowany wiceprezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. - Mam informację, że w czwartek późnym popołudniem GDDKiA zdecydowała się zlikwidować zapory i wiadukt na ul. Tuwima udostępniono do użytku - powiedział nam dzisiaj rano uradowany Chęciński, który podkreślał, że najważniejszy jest w całej sprawie interes odciętych od miasta mieszkańców dzielnicy, którzy nie powinni dłużej czekać.
Według niepotwierdzonych jeszcze wiadomości KZK GOP zamierza jeszcze w piątek uruchomić dawne połączenia autobusowe przez otwarty wiadukt na ul. Tuwima.
@MS: Za to mnie zdarza się to bardzo często. W dodatku nie raz i nie dwa widziałem skutki kolizji, bo kierowca autobusu wymusił pierwszeństwo a potem twierdził, że ktoś mu wyjechał a on w miejscu nie stanie...
został tutaj poruszony ( na forum ) ciekawy problem -oznakowania i zmiana organizacji ruchu newralgicznych ( i nie tylko ) skrzyżowań w Sosnowcu w ciągach komunikacyjnych po przebudowach . Dobry przykład kompletnego dyletanctwa jeżeli chodzi o organizację ruchu mamy przy dojeździe do ronda Ludwik od strony Dębowej Góry - w późnych godzinach popołudniowych korek ciągnie się do wiaduktu na Mikołajczyka ; rondo przy dawnym Placu Ślubów - są takie chwile gdzie wszystkie pojazdy z wszystkich stron wjeżdżające na to Rondo stoją bezsensownie kilka minut czy rondko przy wjeździe na Kilińskiego tam odstać trzeba naprawdę kilkanaście minut - tych przykładów można by mnożyć bez liku . Zastanawiająca jest kondycja przygotowania i wiedzy ludzi którzy za to odpowiadają - mam wrażenie iż w tym celu zatrudniani są po znajomości kompletne bezmózgi którzy z ruchem miejskim do czynienia mieli tylko wtedy gdy tatuś zabrał furmanką w środę do miasta na Jarmark .
@foxa2005: okolica nieciekawa to może komuś się przyda ;)
Swoją drogą z oznakowaniem to tam trochę przesadzili - namalowali te strefy wyłączone z ruchu nie wiadomo po co i na co...
Tak do poczytania: [***]
Komentarz zmieniony przez administratora, 2011-12-12 09:16:19
ŻABEK - przepraszam za błąd . Faktycznie firma, która tak wspaniałe działa i buduje to BANIMEX.
Widze również, ze pomału znak ZAKAZ SKRĘTU zaczyna tracic na swojej "wartości: i kierowcy maja go w du....