Coraz więcej mieszkańców Sosnowca jest przekonanych, że tylko przejęcie przez miasto pełnej kontroli nad odpadami może zmienić wygląd i stan sanitarny naszego miasta. Miasta zaśmieconego przez tych obywateli, dla których środowisko, w którym żyjemy, nie ma znaczenia lub ma znaczenie marginalne. Niestety, aktualne uregulowania prawne nie dają gminie pełnej kontroli nad odpadami.
Prowadzone przez Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miejskiego w Sosnowcu oraz Straż Miejską kontrole wykazują, iż część mieszkańców Sosnowca pozbywa się odpadów w sposób nieodpowiedni, nielegalny i nieodpowiedzialny poprzez podrzucanie ich do pojemników należących do spółdzielni mieszkaniowych, wyrzucanie do przydrożnych rowów lub spalanie.
- Wciąż „opłaca się” nie mieć uregulowanej kwestii wywozu śmieci z posesji – mówi
Zbigniew Krupa, komendant Straży Miejskiej w Sosnowcu. - Mandat za brak umowy z firmą wywozową kosztuje tylko 50 zł, a złapanie osób wyrzucających śmieci na dzikie wysypiska lub podrzucających śmieci do czyichś pojemników jest praktycznie niemożliwe.
Także wprowadzenie obowiązku selektywnej zbiórki odpadów nie przynosi w Sosnowcu zadowalających efektów w postaci zwiększenia odzysku surowców wtórnych, a co za tym idzie, zmniejszenia masy odpadów składowanych na miejskim wysypisku. Kontrole Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej UM przyniosły pewien wzrost ilości wysegregowanych odpadów ulegających biodegradacji, odpadów wielkogabarytowych oraz szkła, jednak globalny efekt tych działań jest zbyt wolny. Ponadto, jak twierdzi naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej,
Romuald Śmigielski, z informacji przekazywanych przez firmy przewozowe wynika, że odpady gromadzone w pojemnikach na poszczególne frakcje są bardzo zanieczyszczone innymi odpadami.
Kontrole prowadzone przez Straż Miejską w zabudowie jednorodzinnej wskazują, iż nie wszystkie nieruchomości wyposażane są w worki do selektywnej zbiórki. Na 120 skontrolowanych posesji, 50 nie otrzymywało worków. Firmy wywozowe zostały więc ponownie zobowiązane do dostarczenia kompletów worków do posesji. Największym problemem jest jednak to, że większość mieszkańców domów jednorodzinnych nie prowadzi selektywnej zbiórki odpadów i nie wystawia ich przed posesje.
Zbiórka odpadów wielkogabarytowych na osiedlach mieszkaniowych prowadzona jest w zasadzie prawidłowo; raz na miesiąc lub raz na kwartał odpady wielkogabarytowe wywożone są nieodpłatnie. Zdarza się, że szwankuje informacja, zwłaszcza na terenach zabudowy jednorodzinnej, i zdarza się, że od mieszkańców domów jednorodzinnych żądana jest dodatkowa opłata za wywóz tych odpadów.
Na gminie spoczywa obowiązek likwidowania wysypisk śmieci, ale wyłącznie na terenach stanowiących jej własność. W 2009 roku usunięto z terenu Sosnowca około 2.127 metrów sześciennych dzikich wysypisk śmieci. Niestety, ilość wysypisk nieustannie wzrasta, a najczęstszym miejscem występowania takich „śmietników” jest sąsiedztwo garaży i ogródków działkowych.
W przeważającej większości wysypiska występują na działkach prywatnych lub o nieustalonym władaniu. W przypadku terenów prywatnych Wydział Gospodarki Komunalnej przekazuje do Straży Miejskiej wniosek o wyegzekwowanie usunięcia wysypiska.
Bardzo znamienne są wyniki kontroli, przeprowadzonej przez Wydział Gospodarki Komunalnej wspólnie ze Strażą Miejską na Pogoni. Na 1653 skontrolowane budynki, aż 150 nie posiadało umów na odbiór odpadów komunalnych! W jaki sposób mieszkańcy tych domów pozbywali się swoich śmieci? Odpowiedź jest prosta - podrzucali je do pojemników należących do spółdzielni mieszkaniowych lub budynków komunalnych, wyrzucali do przydrożnych rowów albo spalali.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
87.205.130.* | 10:52, 18.07.2010
A gdzie wszyscy byli gdy przeprowadzone było referendum dot. gospodarki odpadami. Fajnie się komentuje przy klawiaturze...
Obawy davisa 9 nie są wcale takie bezpodstawne. Też nie moge sobie wyobrazić że nasi urzędnicy poradzą sobie ze śmieciami, ale idea jest jak najbardziej słusznA.
89.79.90.* | 10:03, 10.07.2010
proponuję troszkę popracować na składną zdania, gramatyką i odrobinką ortografii.
89.73.107.* | 04:42, 10.07.2010
Witam mieszkańców, płakać mi się chce jak czytam że miasto ma byc właścicielem śmieci. NIGDY W ŻYCIU referendum będzie, jak miasto ma przejąć odpady jak pracownicy urzędu nie mogą sobie poradzić z przejściami podzięmnymi , zobaczcie jak są zaśmiecone jakie góry śmieci są, na terenach urzędu miasta,no spewnościa ktoś chce wygrać przetarg, i mieć monopol , spewnością ktoś z urzędu ma tam coś do powiedzenia
Na jednej z Sesji Rady Dzielnicy Południe, na pytanie do Prezydenta Łukawskiego co Miasto zrobi z dzikimi wysypiskami śmieci, Prezydent roztoczył wizję polityki segregacji śmieci, budową nowoczesnych wysypisk, spalarni itd. Niestety nie rozwiązuje to problemu że działkowcy, garażowcy, właściciele warsztatów samochodowych wywożą śmieci do lasu bądź wyrzucają je przez płot. Referendum było kompletną farsą zarówno ze strony PO jak i Prezydenta. Pierwsi chcieli sukcesu i postanowili w ciągu dwóch miesięcy przeprowadzić referendum, drugi zaś zbojkotował to i udawał że prowadzi kampanię nformacyjną. Wystarczyło poczekać do wyborów Prezydenckich - wymagana frekwencja murowana a nastawienie mieszkańców po odpowiedniej kampanii informacyjnej chyba też nie pozostawia złudzeń.
Zaprosiłem kiedyś cudzoziemca na wycieczkę rowerową i długo myślałem nad trasą aby uniknąć śmieci i nie udało się. To jest plaga i jeśli Miasto dalej będzie skupiać się na segregacji to będziemy mieć drugi Neapol.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.