Przypadająca w tym roku 130. rocznica powstania Fabryki Kotłów w Sosnowcu stała się okazją do zaprezentowania jej dziejów. Fabrykę założyli w 1880 roku – Wilhelm Fitzner i Konrad Gamper. Dziś jej tradycje kontynuuje firma Foster Wheeler Energy Fakop Sp. z o. o.
Przygotowana w sosnowieckim Muzeum wystawa ilustruje działalność fabryki od czasów najdawniejszych do współczesności. Prezentuje liczne fotografie, dokumenty, wydawnictwa, prospekty reklamowe, mapy, tablice znamionowe a także historyczne dzisiaj modele wyrobów.
Wśród fotografii na szczególne wyróżnienie zasługuje pamiątkowa tablica pracowników wykonana w 1905 roku z okazji 25- lecia pracy pierwszego dyrektora firmy H. Boethelta.
Można także zobaczyć portret K. Gampera – współzałożyciela zakładu, który pełnił także funkcję dyrektora technicznego, fotografie kadry kierowniczej z różnych okresów, zdjęcia z uroczystości w fabryce, a także widoki zakładu, hal produkcyjnych, robotników przy pracy.
Najstarszy dokument zaprezentowany na wystawie pochodzi z 1897 roku. Jest to ozdobne świadectwo pracy wystawione przez Fabrykę Parowych Kotłów i Budowy Mostów „W. Fitzner
i K. Gamper” dla Franciszka Kubasika.
Na uwagę zasługują księgi zawierające spisy robotników, protokoły posiedzeń Rady Nadzorczej, bilanse Spółki akcyjnej z lat międzywojennych, prospekty reklamowe i inne materiały. Cenną pamiątkę stanowi tabliczka znamionowa kotła z 1895 roku.
Eksponaty prezentowane na wystawie pochodzą z archiwum zakładowego firmy Foster
Wheeler Energy Fakop Sp. z o. o. oraz zbiorów Muzeum w Sosnowcu.
Wystawa będzie czynna od 27 maja do 30 czerwca 2010 roku.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
04. Gość - Janusz Maszczyk
89.79.117.* | 11:05, 30.05.2010
Nawiązując jeszcze do powyższego komentarza.
Nawiązują jeszcze do powyższego mojego komentarza. Dzieje II Rzeczpospolitej to okres prawdziwej wolności, niepodległości i suwerenności. Co do tego stwierdzenia nie wnoszę absolutnie żadnych zastrzeżeń ! Absolutnie żadnych ! To również okres, który wykreował takie rzesze patriotów, że promieniują swym narodowym sumieniem nawet do dzisiaj……….. Ale to również okres zaborczego kapitalizmu, którego prywatyzacyjne skutki wielu historyków woli przemilczeć i który milionom naszych obywateli mógł tylko w darze zaofiarować potworne bezrobocie… O tym istotnym fakcie, w trakcie omawiania tego okresu, nie powinniśmy nigdy zapominać, by godnie i z uniesionym czołem można dalej chodzić po ulicach Sosnowca……
Tak to drugie oblicze naszej Ojczyzny wspominał niekiedy po 1945 roku rozgoryczony ojciec i to w okresie, gdy był poddany wyjątkowym szykanom komunistycznym….. Podobnie w swych wspomnieniach o raku - bezrobocia z okresu II Rzeczpospolitej wyrażał się Kazimierz Pużak – jeden z porwanych do Moskwy 16. Przywódców Podziemnego Państwa Polskiego ( po wojnie w niewyjaśnionych okolicznościach w 1947 roku zmarł w Rawiczu). Wybitny, Wielki Polak – pochodzenia ukraińskiego, czego nigdy nie ukrywał. Według K. Pużaka – przyszła Polska miała być Wolną i Niepodległą, i Suwerenną Ojczyna wszystkich obywateli. Ojczyzną, gdzie każdy człowiek posiadający odpowiednie kwalifikacje zawodowe znajdzie pracę i zatrudnienie i to głównie w swoim wyuczonym zawodzie. Przepraszam za operowanie wprost wyjątkowymi skrótami myślowymi.
Ojciec zatrudniony był w firmie Babcock – Zieleniewski na wyjątkowo intratnym stanowisku, w końcowych latach jego zarobki sięgały bowiem aż 450 złotych (zatrudniony od 15 maja 1914 do 31 maja 1929). W zasadzie jednak całe jego zawodowe życie związane było z Fabryką S. Huldschinsky’ego (po 1945 Huta „Sosnowiec”.
Podobnie jak wyższe wartości ludzkie, również i ludzie prezentują różne oblicza…… Trzeba tylko głębiej w nie zajrzeć, by się pięknemu „jezioru przypatrzeć”……… Stąd autor posiada inną też wiedzę o lansowanych dzisiaj pracownikach, a szczególnie o dawnych działaczach politycznych z tej fabryki…….. Temat jednak grząski i niezmierni rozwlekły jak na krótki komentarz internetowy.
Podobnie inne też oblicze miał pewien wielki idol z mojego Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica w Sosnowcu. Ale to jego drugie oblicze znali koledzy klasowi i stary jeszcze woźny z okresu II Rzeczpospolitej Szanowny Pan T. (imienia niestety nie pamiętam)……….
I jeszcze tylko jedno. Nie jestem i nikt z mojej najbliższej rodziny nie jest zwolennikiem dzisiejszych partii politycznych, które się określają jako socjalistyczne – to sformułowanie podaję na wszelki wypadek, by nie kojarzono mnie jako klakiera tych ugrupowań partyjnych……….
Serdecznie pozdrawiam.
03. Gość - Janusz Maszczyk
89.79.117.* | 09:56, 30.05.2010
Nawiązując do komentarza pt.: -„130 lat Fabryki Kotłów w Sosnowcu” pragnę poinformować, że również autor w swej domowej kolekcji posiada kilka strych już wiekiem dokumentów dotyczących tej fabryki. Są pamiątka po moim ojcu Ludwiku Maszczyku – pracowniku tej firmy. Nie będę wymieniał wszystkich z oczywistych względów, ale ograniczę się do trzech:
1. - Oryginalne „Zestawienie oznaczeń biur i nazwisk pracowników” z 1930 roku. Dla przykładu tylko podam, że w dokumencie figuruje 29 biur z konkretnymi nazwami i nazwiskami, imiona oznaczone tylko skrótowo – jak niżej. . . Oto zaledwie kilka:
- Naczelny Dyrektor E.Z.
- Dyrektor S.B.
- Prokurent Handlowy L.H. H.
- Wydział Kotłów Stałych – M.T.
- Wydział Kotłów Przenośnych - inż. Z.L.
- Zarząd Warsztatów - inż. K.K.
- Buchalteria Główna – R.K.
- Biuro Propagandy – inż. J.R. itd., itd.
2. – Oryginalny blankiet firmy z nadrukiem 30. VI.1933r. Oto tytułowy nadruk:
POLSKIE Zakłady
BABCOCK – ZIELENIEWSKI S. A.
(Dawniej W.Fitzner i K.Gamper)
Budowa Kotlow Wodnorurkowych i Lokomotywowych
Palenisk Mechanicznych i Pyłowych, Stacji Dystylacyjnych, Ekonomizerów, Elewatorów,Konwejerów, Konstrukcji Żelaznych, Przewodów Rurowych, Wszelkich Aparatów dla Kotłowni, oraz Wyrobów Den Kotłowych i Rur Falistych ( poniżej jeszcze inne firmowe adnotacje oraz pismo adresowane do mojego ojca Ludwika Maszczyka, ówczesnego pracownika tej firmy.
3. Oryginalny blankiet firmy z 30.VI.1934r.. Dla przykładu podam tylko poniższe nadruki:
- Adres telefoniczny: BAZIEL Sosnowiec
- Adres dla listów: BABCOCK – ZIELENIEWSKI S.A. Sosnowiec, skrytka pocztowa nr 302
- Adres dla ładunków kolejowych: BABCOCK – ZiIELENIEWSKI S.A. Będzin
- TELEFON: Sosnowiec 6-11-61
Rachunki Bankowe: P.K.O. 3006465 BANK POLSKI O. SOSNOWIEC r-żyr BANK GOSP.KRAJ.ODDZ. KATOWICE BANK ZACH. S.A. W-wa Fredry 6 o poniższe jeszcze znaki firmowe. I pismo do mojego ojca Ludwika Maszczyka
Serdecznie pozdrawiam.
83.18.5.* | 14:24, 28.05.2010
@Truda
I znów kłapiesz a nie myślisz!
To jest impreza sponsorowana przez FWE Fakop Sp. z o.o.
01. Gość - GerTruda mocno kulturalna
95.49.152.* | 17:04, 27.05.2010
to nie "tradycyjną" wystawą historii szkła muzeum ważne persony uraczyło ???? . A czemuż takie "novum" ma służyć pytam głośno ???? . Poprzewracało się w głowach tym naszym rajcom miejskim i zaczęli coś czynić w dziedzinie kultury - to pewnie zasługa tych asów z komisji kultury i sportu radnych Palusiński i Bosak . Ja zawsze na nich obstawiałam wiedząc iż mecenatu sztuki i sportu są podporą . Ze święcą dwóch takich innych asów szukać - może z gromnica by się udało ???? .