KR / sosnowiec. info.pl
20 listopada odbył się finał XVII Ogólnopolskiego Turnieju Jednego Wiersza O Laur Plateranki dla uczniów szkół średnich zorganizowanego przez Samorząd Uczniowski i miłośników poezji z II Liceum Ogólnokształcącego im. Emilii Plater w Sosnowcu. Głównym sponsorem imprezy był tradycyjnie Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.
Na turniej napłynęło 220 zgłoszeń z Polski i środowisk polonijnych z różnych krajów Europy (najwięcej z Litwy). Do finału wytypowano 33 wiersze (w tym 3 z Litwy).
Komisja konkursowa w składzie:
dr Paweł Majerski – przewodniczący,
dr hab. Elżbieta Dutka, mgr Andrzej Król, mgr Michał Waliński i uczennice z Biura Turnieju przyznała następujące nagrody główne:
I nagroda i Laur Plateranki:
Agnieszka Landowicz z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Dęblinie za wiersz „Córka Rembrandta".
II nagroda:
Aleksandra Bigewska z III LO im. A. Mickiewicza w Katowicach za wiersz „Przytułek bezdomnego kota"
III nagroda:
Mateusz Trzmiel z VII LO im. M. Kopernika w Częstochowie za wiersz „Dzień był wietrzny..."
Nagrodę Publiczności otrzymał
Szymon Podolec z I LO im. K. Miarki w Mikołowie za wiersz „Rozszalałe stado...".
Nagroda byłego nauczyciela II LO im. E. Plater,
Bogusława Kabały, przypadła w udziale Michałowi Kamińskiemu z III LO im. A. Mickiewicza w Katowicach za wiersz „W katyńskim lesie".
Nagrodę Kawiarenki Literackiej z I LO im. J. Słowackiego w Chorzowie otrzymał
Piotr Paruzel z Węglowic za wiersz „Twórcy".
Michał Waliński – polonista i folklorysta z II LO im. E. Plater w Sosnowcu, pomysłodawca i współorganizator Turniejów Jednego Wiersza
O Laur Plateranki na XVII Laur Plateranki podkreśla, że na tegoroczny Turniej napłynęło wyjątkowo dużo interesujących tekstów poetyckich , w tym także z zagranicy.
- Szczególnie ciekawie prezentuje się grupa wierszy odzwierciedlających poważne przemyślenia światopoglądowe, nadzwyczaj obiecujące są poetyckie interpretacje dzieł sztuki, wiersze nawiązujące dialog z twórczością wielkich poetów, takich jak
Herbert czy
Szymborska. Młodzi poeci potrafią także tworzyć udane erotyki i wiersze pejzażowe. Niektórych jurorów zachwycił wyróżniony liryk "W katyńskim lesie". 17. z platerańskiej serii poetyckiej tomik wierszy turniejowych, który ukaże się w styczniu 2010 r. nakładem wydawnictwa szkolnego, zapowiada się nader ciekawie – mówi pomysłodawca Turnieju.
Agnieszka Landowicz
Córka Rembrandta
Które więzy są silniejsze
krwi czy serca
które wyrywa się do biedaka w łachmanach
swoim pędzlem rozmawiającym z Bogiem?
Skarbie, w twoich żyłach nigdy nie będzie płynąć złoto
to niemożliwe, bo są przesiąknięte farbą
więc nawet nie staraj się tego zmieniać
Nie wszyscy możemy być salonowymi pieskami
zakładać sukienki z jedwabiu
pomiatać służbą, oszukiwać kupców
Światu potrzebni są też szaleńcy
którzy darzą szacunkiem ludzi niższych stanem od siebie
i przekazują im swoje światło
Skarbie, w twoich żyłach nigdy nie będzie płynąć złoto
to niemożliwe, bo są przesiąknięte współczuciem
więc nawet nie waż się tego zmieniać
Aleksandra Bigewska
Przytułek bezdomnego kota
Wszystko było dobrze, póki byłam dachowcem
na swojej ulicy, po swoich płotach
cztery łapy lądowały miękko w kałużach
własne drogi prowadziły po dachówkach
bliżej nieba niż salonu
i bez ścian
Zazdrośnie gardziłam persami przy kominkach
i ich świeżym mlekiem co rano
po swoich kominach wchodząc bez trzymanki
w stanie zawieszenia między dzisiaj a jutro
między śmietnikiem a bramą,
a parapetem miłej staruszki
I gdyby nie twoja kocia przyjaźń…
Kominem i mleko przestały przeszkadzać
tak jak dłoń drapiąca za uchem
Na chwilę zapach kociego luksusu
trącił mnie po wąsach
… i urwał się w połowie pomruku
Niby jest jak dawniej
ale jednym pociągnięciem dłoni
od łebka aż po ogon
przerzuciłeś mnie przez granicę
między niezależnością a bezpańskością
Dachowiec przestał istnieć
chwiejąc się na płocie
potykając od dachówki
i wzdrygając przy każdej kałuży
Świat teraz szary i uliczny
przestał być domem
stał się jedynie przytułkiem
dla takich jak ja
nie wyrzuca się raz głaskanych kotów
Michał Kamiński
***
( W katyńskim lesie…)
W katyńskim lesie koncert trwa
I barwny ptaszek stroi ton.
Słuchaczy dzisiaj wielu ma,
Gdzie żal, gdzie płacz i w dłoni dłoń…
Ale nie płynie z brzozy łza,
Sikorka nie rwie z głowy piór.
„To tylko rdza, to tylko rdza,
To tylko, tylko brudny mur.”
I nie wie świerk czy klęknąć ma,
w historii się nie wgryza muł.
„To tylko rdza, to tylko rdza,
To tylko bardzo pusty dół.”
Niesie się szelest liści w dal
I ptaszek barwny stroi ton.
Lecz znów zakłóca piękny bal
Ten żal, ten płacz i w dłoni dłoń…
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.