Ukazał się 9 (20) numer SOSNartu, bezpłatnego dodatku do Kuriera Miejskiego. Uwagę sosnowiec.info.pl przykuł tekst Karoliny Szoty - „O płytkości odbioru”. Płytkość odbioru nie dotyczy, rzecz jasna, autorki tekstu, a Agnieszki Nęckiej, która w swojej recenzji zdruzgotała powieść Jerzego Suchanka - „Płakula”.
Pani Karolina podejrzewa nawet, że pani Agnieszka powieści Suchanka nie przeczytała, a ledwie ją przekartkowała, i to w sposób tendencyjny, w poszukiwaniu fragmentów o piciu i ...pieprzeniu. Sama natomiast uważa „Płakulę” za dzieło na miarę Apollinaire'a.
Wobec tak diametralnie różniących się stanowisk, nie pozostaje nam nic innego, jak przeczytać dzieło Jerzego Suchanka.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
83.142.222.* | 06:26, 06.10.2009
Coś o Płakuli Jerzego Suchanka
Czym może być ta książka w wysublimowanej ręce? Dla duszy, której nie zabraknie determinacji do poszukiwań i zdolności słyszenia ciszy? Poetycka powieść. Gra na przeróżne rytmy, tony. Ciche, wewnętrzne śpiewanie. Nagromadzenie alegorii, metafor. I obrazy! Zastępujące odpowiedzi i nie zadane pytania. Tak mocne i wyraziste jak gotowe rozwiązania.
Akcja poza kieratem powszechności, czasem i ziemskim celem. Poza zwykłym funkcjonowaniem, pracą, gromadzeniem zysków, kalkulacją. Ale jakże często spotykamy tu siebie! Autor penetruje niewidoczne, wchodzi w kontakt z wnętrzem, głęboko, do środka. Wyprowadza kręcący się, wirujący świat poza czasowe ramy i racjonalność. Dotyka chwili. Odpływa, zatacza subtelne, duchowe kręgi. Ociera się o tajemnice bytu, transcendencję. Poprzez tęsknotę za Miłością dotyka ludzkiej cząstki boskości i tej wyjątkowości, o której każe się zapomninać.
Posród metaforycznego robactwa, przeróżnego plugawstwa, "potajemnych stosów na których palono ludzi i książki" wynurzają się ziemskie pragnienia i zwyczajne słabostki. Na drodze do zbawienia, do blasku wolności, tej narodowej i osobistej, przewija się historia naszych ran i krzywd. W pogoni za tęsknotami duszy wewnętrzne oczyszczanie, sprawdzanie siebie.
Nadzieja nigdy nie zawodzi. Warto marzyć, bo oto pojawia się ten "kto chodzi gdzie chce i jak chce". Okazuje się, że to za czym tęsknimy i przed czym uciekamy można znaleźć w sobie. Nirwana. Opadają krępujace więzy. Coś oddala się i znika? "Kraj bocznych dróg i centralnych autostrad"? "We wszystkich kierunkach oraz na wszystkich stronach" proste drogi zdewastowanych drogowskazów...
83.19.37.* | 08:29, 08.09.2009
o tak! Pani dr - czytać uważniej, rozmawiać z czytelnikami. Opinia p. A. Nęckiej jest wysoce krzywdząca nie tylko dla książki, ale także dla nas - czytelników!
83.19.37.* | 08:00, 08.09.2009
Poetycka, metaforyczna powieść. Doskonała! Ludzkie słabości, tęsknoty, nadzieje. Samo życie w wymiarze ducha. Brawo, pani Karolino za recenzję:)
83.142.222.* | 17:32, 07.09.2009
Przychylam się do zdania pani Karoliny Szoty. A Płakulę czytajcie koniecznie...