W dniu wczorajszym do Urzędu Miejskiego i Rady Miejskiej w Sosnowcu wpłynęło pismo, w którym prezes Zagłębia S.A. Leszek Baczyński informuje o bardzo trudnej sytuacji finansowej spółki i prosi o niezwłoczną pomoc ze strony miasta.
W chwili obecnej klub nie posiada żadnych środków finansowych. Tymczasem dla zapewnienia działalności spółki do końca bieżącego roku potrzebna jest kwota 1,5 mln zł. Prezes twierdzi, że z braku środków już najbliższy mecz (27 sierpnia) na Stadionie Ludowym może się nie odbyć. Ponadto, na 1 września wezwano do PZPN przedstawiciela spółki w związku z zadłużeniem wobec piłkarzy (100 tys. zł), co może się skończyć cofnięciem licencji na grę w II lidze.
Baczyński prosi o jak najszybsze dofinansowanie spółki oraz o ujęcie w w budżecie miasta na rok przyszły odpowiedniej kwoty na jej działalność. Prezes szacuje budżet klubu w 2012 r. na kwotę 4 mln zł. Brak szybkich decyzji spowoduje konieczność podjęcia uchwały o likwidacji spółki – uważa prezes Zagłębia S.A.
Przed tygodniem Baczyński skierował do zastępcy prezydenta miasta
Agnieszki Czechowskiej – Kopeć sprawozdanie ze swojej działalności za okres 1.07 – 15.08.2011 r. W tym czasie miesięczny koszt utrzymania klubu uległ zmniejszeniu o 150 tys. zł i dziś wynosi 250 tys. zł. W ramach działań oszczędnościowych rozwiązano umowę o pracę z dyrektorem sportowym, kilkoma szkoleniowcami, firmą marketingową i kilkoma piłkarzami oraz zrezygnowano z obozu przygotowawczego do sezonu w Dzierżoniowie (koszt 50 tys. zł), podpisano w sposób korzystny dla spółki ugodę z piłkarzem Lilo. Złą sytuację finansową pogłębia bardzo słaba frekwencja na Stadionie Ludowym, która powoduje, że organizacja meczu oznacza stratę w wys. 15 tys. zł. Baczyński prosi też o przymuszenie
Marka Adamczyka, byłego prezesa Zagłębia S.A., do rozliczenia dotacji miasta na szkolenie młodzieży.
Przewodniczący komisji budżetowej
Karol Winiarski nie jest zaskoczony prośbą Leszka Baczyńskiego. - Dziwić może jedynie dramatyczny ton, w jakim prośba jest sformułowana. Od kilku miesięcy wiadomo bowiem, że na spłatę starych długów i na bieżące utrzymanie klubu potrzebne będą ogromne pieniądze. Wiadomo też było, że pół miliona przekazane spółce miesiąc temu, to kropla w morzu potrzeb i bez podjęcia strategicznych decyzji co do przyszłości klubu jest to skrajna nieodpowiedzialność. Jeżeli teraz okazałoby się, że budżetu miasta nie stać na zaspokojenie potrzeb spółki i konieczna będzie jej likwidacja, oznaczać to będzie utratę wszystkich do tej pory zainwestowanych przez miasto pieniędzy (w tym roku jest to już 1,5 mln zł). Oczywiście odpowiedzialność za to ponosi prezydent miasta i Rada Miejska - komentuje Winiarski.
Przewodniczący komisji kultury, sportu i rekreacji
Tomasz Mędrzak uważa, że adresatem pisma prezesa Baczyńskiego powinien być w pierwszej kolejności prezydent Sosnowca. - Prezydent, jako przedstawiciel właściciela, powinien jasno określić swoje stanowisko. Nie ulega wątpliwości, że klub w przeszłości był prowadzony nad wyraz niegospodarnie i że podjęte kroki naprawcze są mocno spóźnione. Mam też wrażenie, że radnych traktuje się bardzo instrumentalnie. Często na komisjach nie możemy uzyskać od przedstawicieli UM konkretnych informacji o stanie finansów spółki. W efekcie dopiero teraz dowiadujemy się o braku rozliczenia dotacji na szkolenie młodzieży – konstatuje Mędrzak.
Komisja budżetowa Rady Miejskiej zbiera się 30 sierpnia, w przeddzień sesji Rady Miejskiej, która może podjąć uchwałę ws. dofinansowania klubu, o ile projekt nowelizacji budżetu zgłosi prezydent miasta.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Treściński został wywalony bo przychodził nawalony na trening wiem to z dobrego żródła miał porblemy alkocholowe a drzymonta musieli wywalic bo był z jednych co mecze kupowali to przez takich jak drzymont zniszczył sie ten klub
do leonisc... Gościu co ty piszesz za brednie? Gdybyśmy się nie pchali za rządów Hytrego na chama po kasę do OE i poddali się karze i nie udawali najsprawiedliwszych w Polsce to gralibyśmy wtedy w I Lidze a nie w II. Gdybyśmy nie wywalili wszystkich grajków z Teresą i Drzymontem na czele to może byśmy się utrzymali a degradacja byłaby o jedną klasę rozgrywkową. Teresa odszedł i zostały po nim długi bo wywalili go jak szmatę a on wygrał z nimi w Sądzie - tacy mądrzy byli wtedy włodarze Zagłębia!!! Wiadomo, że w PZPN-nie są układy i jak się jest blisko to się korzysta i unika kary degradacji. Nasz lobbing był przez lata do niczego. W 2004r. na zaproszenie Śląskiego ZPN w sprawie sytuacji Stadionu Ludowego Prezydent Górski olał zaproszenie i nie stawił się osobiście wysyłając tam jedynie młodego figuranta. Odebrane zostało to z dużym zaskoczeniem. Rozumiem, że są ważniejsze sprawy i wtedy było już wiadomo gdzie Prezydent Górski ma nasz zasłużony klub. Tak chcecie zbudować markę Zagłębia i relacje z PZPN-em? Jak Włosi dawali kasę to wszyscy byli zadowoleni ale chcieli jeszcze więcej więc zaczął się handel meczami na całego bo zarząd chciał sobie jeszcze poprawić. Koniec nastąpił wtedy jak Włosi się wycofali bo nikt nie będzie utożsamiał się ze skorumpowanym klubem, to też rzutuje na wizerunek firmy. Pan Baczyński próbuje ratować co się da ale niestety to nie jego rola w tym całym zamieszaniu. Może pochwytać jakiś mniejszy biznes ale prawdziwi sponsorzy oczekują konkretów od Prezydenta Miasta a ten jest, był i będzie bierny. Panie Leszku wypowiada się Pan, że nie tęskni za czasami włoskimi bo miał Pan ograniczone możliwości w klubie. Teraz ma Pan pełne i co z tego wynika? Nie ma się co dziwić, że jak Włosi dawali kasę to chcieli mieć kontrolę nad tym co się dzieje!!!
leonisc zgadzam się z z tobą w 200% że równia pochyła zaczeła się dla zagłębia po decyzji PZPN o degradacji bo jaki normalny piłkarz podpisze kontrakt z klubem który z góry wiadomo że spada tylko nie wiadomo czy o 1 klase czy o 2 klasy rozgrywkowe a więc kontakt podpisze taki piłkarz który już nie załapał sie nigdzie a zarobić trzeba ale o nogi w starciu nie wstawi bo będzie się obawiał kontuzji a wie że i tak na następny sezon będzie szukał nowego pracodawcy!!!!!!!!! Dziękujemy PZPN
I to już koniec i to już było............. bez komentarza
małe miejscowości mają drużyny w wyższych ligach a nasze miasto nie może miec coś jest nie tak .NIech ktoś sie obudzi i zrobi porządek chyba że nikomu się nie chce
Pozostałe komentarze czytaj na forum.