Kilka dni temu opublikowaliśmy artykuł „Jeszcze się taki nie narodził...”, w którym zasygnalizowaliśmy niezadowolenie prezesów Miejskiego Szkolnego Związku Sportowego i MKS-MOS Płomień Sosnowiec z wysokości środków przyznanych przyznanych przez gminę obu organizacjom na działalność sportową. Artykuł zawierał m.in. obszerną wypowiedź naczelnika Wydziału Kultury Fizycznej, Sportu i Turystki UM w Sosnowcu, Artura Szczepańskiego, która poruszyła prezesów obu organizacji, Janusza Karbowskiego oraz Jacka Markowskiego. Poniżej prezentujemy nadesłaną do redakcji odpowiedź prezesów na słowa naczelnika Szczepańskiego.
Wypowiedź Pana Naczelnika Szczepańskiego w sprawie przyznanych dotacji dla Miejskiego Szkolnego Związku Sportowego i MKS - MOS Płomień Sosnowiec uznaliśmy za bardzo emocjonalną i krzywdzącą. Przedstawione argumenty są nieprawdziwe, co zmusza nas do obrony przed kreowaniem fałszywego wizerunku naszych organizacji, a także pracujących z młodzieżą nauczycieli, trenerów i instruktorów.
Nasze sprostowanie nie będzie zawierać oceny pracy i polityki w zakresie upowszechniania sportu dzieci i młodzieży oraz pracy z młodzieżą uzdolnioną sportowo w Sosnowcu. Przedstawimy fakty i merytoryczne przesłanki naszych działań.
1. Miejski Szkolny Związek Sportowy w Sosnowcu organizuje całoroczne współzawodnictwo sportowe szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych wg opracowanego kalendarza imprez (około 90 imprez - 10 000 uczestników). Umożliwiamy uczestnictwo każdemu chętnemu uczniowi i staramy się wychowywać poprzez zainteresowanie sportem, przeciwdziałać patologii, wyławiać talenty sportowe. Dzięki pracy miejskich i wojewódzkich ogniw SZS odkryto i umożliwiono karierę wielu wspaniałym sportowcom, mistrzom świata i mistrzom olimpijskim. Praca działaczy M SZS jest pracą społeczną. Cała dotacja jest przeznaczona dla młodzieży. Obsługa dotacji i biura jest finansowana ze środków własnych (roczna opłata startowa zgłaszających się szkół). Zmniejszanie dotacji zmuszałoby nas do przerzucania kosztów na Rady Szkół (czyli rodziców). Na to nie ma naszej zgody . Dla porównania wysokości dotacji innych miast dla M SZS wynoszą: Bytom - 30 tys. zł, Gliwice - 52 tys. zł, Katowice - 40 tys. zł, Bielsko-Biała - 38 tys. zł, Czeladź - 60 tys. zł, Częstochowa - 200 tys. zł. Informujemy jednocześnie, iż nigdy nie komentowaliśmy wysokości dotacji przyznanych innym organizacjom. Prosimy o to, aby nie przedstawiać nas naszym kolegom ze środowiska sportowego, jako wiecznie niezadowolonych malkontentów.
2. Międzyszkolny Ośrodek Sportowy w Sosnowcu jest placówką pracy pozaszkolnej i podlega bezpośrednio Wydziałowi Edukacji. Prowadzi szkolenie w pracowniach lekkiej atletyki, piłki siatkowej i rekreacji. Zatrudnia nauczycieli - trenerów nie na etatach, tylko na godzinach (od 4 do 12 godzin tygodniowo). Klub MKS - MOS Płomień nie zatrudnia trenerów (wyjątek - trener II-ligowych siatkarek, którego wynagrodzenie w roku 2010 wyniosło 6 tys. złotych - dotacja Urzędu Miejskiego na sport wyczynowy). Jesteśmy zdziwieni i urażeni wypowiedzią urzędnika miejskiego, którego informacje na temat struktur sportu szkolnego i wyczynowego są niepełne. Odnośnie tematu zgłoszenia drużyn do IV ligi w piłce siatkowej zgadzamy się z zasadą, że wystarczy zgłosić zespół i uczestniczyć w rozgrywkach. To samo dotyczy innych sosnowieckich drużyn, które reprezentują miasto w rozgrywkach seniorów na najniższym szczeblu, a jednak otrzymały dotację. Mamy nadzieję, że będziemy obecni na posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Rekreacji Rady Miejskiej, kiedy Pan Naczelnik przedstawi Radnym swoje racje odnośnie zmniejszenia dotacji dla M SZS oraz niedofinansowanie lekkiej atletyki w kategorii seniorów. Czy lepszą promocją Miasta Sosnowiec jest krótka relacja w mediach z turnieju frisbee czy medale mistrzostw Polski w lekkiej atletyce (18 medali w roku 2010 i już 4 medale w 2011)?
Czy dla mieszkańców Sosnowca ważniejsza jest zabawa w „latający talerz” czy współzawodnictwo sportowe dzieci i młodzieży rywalizujących w 90 finałach miejskich dla szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.
Jesteśmy gotowi przedstawić nasze stanowiska i merytoryczne argumenty oraz konstruktywne wnioski i rozwiązania w zakresie upowszechniania szeroko rozumianej kultury fizycznej w debacie z pracownikami Urzędu Miejskiego
z udziałem mediów.
Z poważaniem
mgr Janusz Karbowski
prezes Miejskiego Szkolnego Związku Sportowego
mgr Jacek Markowski
prezes MKS - MOS Płomień Sosnowiec
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Coś jest na rzeczy ponieważ MOS to "dziecko" byłego naczelnika A. Równickiego. Na stronie MKS-MOS znalazłem zakładkę SZS. Trzech członków zarządu szkolnego związku figuruje jako osoby związane z klubem. Jest to jednak jakaś zasada naczyń połączonych a prawda najczęściej jest pośrodku!
Musi być jakaś alternatywa dla komputerów.
Dzień Dobry,
całkowicie popieram stanowisko Pana Karbowskiego i
Pana Markowskiego , mam nadzieję że względy merytoryczne , a nie strach przed kibolami będą wykładnią przyznanych dotacji w 2 połowie roku,
pozdrawiam
mieszkaniec zapomnianego Klimontowa