Zbliżają się wybory samorządowe. Pretendenci do rady miejskiej i na urząd prezydenta miasta będą utartym zwyczajem obiecywać gruszki na wierzbie. Niektórzy już zaczynają opowiadać bajeczki na temat realizacji II etapu kanalizacji miasta. Tymczasem z Wieloletniego Planu Inwestycyjnego miasta Sosnowca usunięto zaplanowane na II etap środki w wysokości 217 mln zł. Jest to smutna wiadomość dla mieszkańców nieskanalizowanych rejonów Sosnowca, ale także dla tych sosnowiczan, którym sprawa ochrony środowiska i bezpieczeństwa sanitarnego nie jest obojętna.
Przypomnijmy chronologię wydarzeń - po zbudowaniu kolektora Bobrek w Sosnowcu (I etap kanalizacji) przystąpiono do uruchomienia projektu „Gospodarka wodno – ściekowa etap II” o wartości 679 mln zł.
W ramach tego zadania zaplanowano budowę i przebudowę kolektorów ściekowych oraz budowę sieci kanalizacyjnej o długości 341 km (dla porównania – łączna długość sieci kanalizacyjnej w Sosnowcu wynosi dziś 415 km).
W 2007 r. projekt znalazł się na liście projektów indywidualnych dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007 – 2013, ale rok później „spadł” z listy.
Zakres rzeczowy projektu „Gospodarka wodno – ściekowa etap II” obejmował budowę sieci kanalizacyjnej w rejonach: Niwka, Modrzejów, Jezor, Bór, Dańdówka, Bobrek, Osiedle Traugutta, Osiedle Robotnicze Jedność, Andersa, Kolonia pod Klimontowem, Klimontów, Porąbka, Juliusz, Kazimierz Górniczy, Ostrowy Górnicze, Śródmieście, Osiedle Kalety, Maczki, Zagórze, Józefów, Zuzanna i Pogoń.
W ostatnim roku, z powodu coraz bardziej ograniczonych możliwości finansowych miasta, II etap kanalizacji Sosnowca podzielono na etap II i etap III. Zakres nowego II etapu o wartości 217 mln zł ograniczono do rejonów: Niwka, Modrzejów, Jęzor, Bór, Kazimierz Górniczy i Ostrowy Górnicze. Etap obejmuje budowę sieci kanalizacyjnej o długości 106 km dla 13 tys. mieszkańców. Pozostałe rejony włączono do III etapu programu porządkowania gospodarki ściekowej. Niestety, w ostatnich miesiącach z planu inwestycyjnego usunięto środki na etap II, a o realizacji III etapu już nawet się nie mówi. Oznacza to, że skanalizowanie wschodnich i południowych rejonów Sosnowca odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Jeden z urzędników miejskich, zastrzegająca sobie anonimowość, podzielił się z sosnowiec.info.pl swoimi refleksjami na ten temat:
- Po pierwsze - mieliśmy szczęście w nieszczęściu. Gdyby nie decyzja rządu PO o wykreśleniu naszego projektu o wartości ponad 600 mln zł z listy indykatywnej i wprowadzenia wymogu posiadania dokumentacji projektowej na co najmniej 40 procent planowanego zadania, to już dzisiaj Sosnowiec byłby bankrutem. Wydanie ponad 250 mln zł zdecydowanie przekraczało możliwości finansowe miasta. Także podzielenie całego projektu na podetapy i plan budowy oraz przebudowy w pierwszej kolejności kanalizacji na Niwce i na Kazimierzu jest już nierealne. Pomijając już fakt, że przynajmniej w chwili obecnej nie ma wielkich szans na pozyskanie środków unijnych do końca obecnej perspektywy finansowej (czyli do 2013 roku), to i tak nie stać nas na wkład własny. I to nawet gdyby zgodnie z nową koncepcją połowę tych pieniędzy wyłożył RPWiK. Przełożyłoby to się oczywiście na cenę ścieków, ale nie łudźmy się - ktoś za to musi zapłacić. Pieniądze budżetu miasta to też nasze pieniądze - pochodzą przecież głównie z płaconych przez mieszkańców podatków. Bardziej sprawiedliwie jest wliczanie kosztów inwestycji do ceny ścieków. Wtedy płacą ci, którzy korzystają. I tak jednak budżet musiałby wyasygnować około 50 mln zł, co w najbliższych latach jest po prostu nierealne.
Wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Miasta i Ochrony Środowiska Rady Miejskiej,
Karol Winiarski komentuje temat kanalizacji w kontekście zbliżających się wyborów.
- Prawda może nas wyzwala, ale na pewno ogranicza szanse wyborcze. Prezydent dobrze o tym wie - to przecież z jego inicjatywy kilka miesięcy temu z programu inwestycyjnego zniknęło ponad 200 mln zł na kanalizację Niwki i Kazimierza. Otwarcie o wstrzymaniu kanalizacji prezydent przed wyborami nie powie, a szkoda , bo czas ucieka i najwyższa już pora zastanowić się nad alternatywną koncepcją rozwiązania problemów kanalizacyjnych południowych i wschodnich dzielnic Sosnowca – uważa Winiarski.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
79.189.41.* | 05:34, 18.08.2010
Boże co ci POmyleńcy wygadują. Nieroby, nieuki niech tak jak Stocznie, czy Huty zamkną im nic się nie opłaca.
Jeden z urzędników miejskich, zastrzegająca sobie anonimowość, podzielił się z sosnowiec.info.pl swoimi refleksjami na ten temat: co to za nieuk.
„Gospodarka wodno – ściekowa etap II” już dawno rozpoczęto w pogoni za władzą PO już dano jest oderwana od rzeczywistości.
a z jakiego dokumentu to ,,miało" wynikać " ?
czy w pierwszej kolejności budowali a póżniej ,,miało"?
Miano podłączyć Mysłowice i Katowice , ale nie podłączono.
To w końcu jak to jest ??
,,Jak informuje Krzysztof Walczak, rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gmina Sosnowiec rozpoczyna obecnie drugi etap prac związanych poprawą swej gospodarki wodno-ściekowej, również z finansowym wsparciem Funduszu Spójności. Obejmą one budowę kanalizacji sanitarnej w zlewni kolektora "Bobrek"
oraz w tych dzielnicach miasta, w których brak jest kanalizacji lub
jest ona w bardzo złym stanie technicznym,
a także budowę sieci kanalizacji deszczowej
oraz sieci wodociągowej."
źródło: naukawpolsce.pap.pl
84.10.26.* | 11:26, 15.08.2010
Pani Ludek, pytanie Bartka do radnego Winiarskiego - jest jak najbardziej na miejscu.Mam pytanie, czy to prawda, że p.Winiarski edukuje swoich uczniów przez Internet ?????????
Pozostałe komentarze czytaj na forum.