Program pomocy osobom zagrożonym eksmisją został uchwalony przez Radę Miejską w Sosnowcu pod koniec 2008 r. Wnioski o przystąpienie do programu można było składać do 26 listopada 2010 r. Mimo zróżnicowanych opinii na temat realizacji programu, projekt będzie kontynuowany.
Program pomocy osobom zagrożonym eksmisją został uchwalony przez Radę Miejską w Sosnowcu pod koniec 2008 r. Projekt adresowano do osób i rodzin zagrożonych utratą mieszkania z powodu niepłacenia czynszu za zajmowany lokal należący do zasobu mieszkaniowego gminy Sosnowiec. Intencją programu było umożliwienie zadłużonym lokatorom spłacenia zaległości oraz stworzenia warunków do regularnego uiszczania opłat czynszowych. Wnioski o przystąpienie do programu można było składać w terminie do 24 miesięcy od dnia wejścia w życie uchwały, tj.
do 26 listopada 2010 r. W tym czasie złożono 460 wniosków, z których pozytywnie rozpatrzono 318, jednak porozumienie podpisano tylko z 261 najemcami.
- Aktualnie czynnych jest 105 porozumień, co oznacza 40 – procentową skuteczność w stosunku do zawartych umów. Po 36 miesiącach (ratach spłaty zadłużenia) będzie można ocenić kompleksowo skuteczność programu; wtedy nastąpi spłata całości odsetek i 35 proc. należności głównej. Co miesiąc wypowiadamy 20 porozumień; można więc przypuszczać, że za pół roku nie będzie w ogóle czynnych porozumień – opiniuje program zastępca dyrektora MZZL
Rafał Mróz.
Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej UM
Romuald Śmigielski negatywnie ocenia realizację Programu (z winy dłużników). - Zainteresowanie programem było duże, jednak z realizacją zawartych umów było już znacznie gorzej. Problemy najemców z pracą, ze zdrowiem spowodowały, że wielu z nich nawet nie rozpoczęło spłaty zadłużenia lub spłacali je sporadycznie.
Tomasz Bańbuła, członek komisji opiniującej wnioski, uważa, że nie należy kontynuować programu. – Stworzyliśmy szansę dojścia do normalności zadłużonym lokatorom. W aspekcie finansowym osiągnięcia programu są jednak mizerne. Koszty działania komisji są bardzo duże. 9 – osobowy zespół, w tym pracownicy MZZL, poświęcali dużo czas na rozpatrywanie wniosków. Zaledwie 3 osoby wyraziły zgodę na zamianę mieszkania na mniejsze. Uważam, że należy umożliwić spłatę zadłużenia realizującym program poprzez wydłużenie okresu spłaty do 48 rat (miesięcy) – mówi Bańbuła.
Odmiennego zdania jest przewodniczący Rady Miejskiej
Arkadiusz Chęciński. - Jestem przeciwny zakończeniu tego projektu. Program budzi świadomość zadłużonych osób, przypomina im o konieczności uregulowania zobowiązań wobec MZZL. Proponuję program usprawnić i dobrze go rozpropagować. Powinniśmy dać jeszcze jedną, ostatnią szansę ludziom, którzy znaleźli się w tarapatach. Dla lepszej realizacji programu należy uaktywnić MOPS i Powiatowy Urząd Pracy – argumentuje Chęciński.
- Uchwalając ten program słyszeliśmy komentarze, że MZZL go storpeduje. Rozmawiałem z mieszkańcami, mało kto o projekcie tym słyszał. Jeżeli MZZL włoży trochę serca w ten program, to może się udać. Program należy usprawnić, a nie likwidować - uważa radny
Maciej Adamiec.
Dyrektor MZZL,
Grzegorz Starkowski twierdzi, że MZZL nie jest przeciwny programowi. - Konieczne jest większe zaangażowanie MOPS i PUP. Stosunkowo mały udział w programie osób zadłużonych wynika z niemocy tych ludzi, z zagubienia. Wg mnie uchwała 808/LXI/10 ws. zasad, sposobu i trybu umarzania, odraczania lub rozkładania na raty spłaty należności pieniężnych przypadających Gminie Sosnowiec lub jej jednostkom podległym - daje większe pole manewru; jest lepsza od programu – przekonuje Starkowski.
Pomimo zróżnicowanych opinii na temat programu, dwie komisje Rady Miejskiej - Komisja Gospodarki Komunalnej i Komunikacji oraz Komisja Samorządności i Organizacyjna przyjęły wniosek o przedłużenie Programu dla osób zagrożonych eksmisją, dokonanie w nim modyfikacji oraz nowelizację uchwały 808/LXI/10.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Taki program jest potrzebny ludziom, którzy CHCĄ wyjść z dołka!
Zastanawiam się , czy postępowanie zakładu budżetowego nie będzie stanowić naruszenia dyscypliny finansów publicznych ?
Przeciez obowiazuje nowa ustaw o finansach publicznych.
Uważam ,że nalezy rozgraniczyć zadłużenie przeterminowane nawet do 20 lat a tzw. obecne.To sa dwie odrebne sprawy i różne umorzenia.
No i tak fajnie ma być :) świetnie, ze ten program powraca jest przynajmniej możliwość oszczędzenia kasy. Panowie radni tak trzymajcie :) Dzięki temu nie będzie trzeba płacić czynszu. Wystarczy zadłużyć mieszkanko i przystąpić do tego programu a co za tym idzie odsetki zostaną umorzone przez miasto całkowicie i tu rewelacja 35 % zaległości głównej tak samo (innymi słowy 35% czynszu zostanie anulowane). A teraz troszkę matematyki jak to wygląda w praktyce. Załóżmy, ze byłem baaaaaaardzo nie dobrym lokatorem i zadłużyłem swoje mieszkanko na kwotę 20000 złotych (ładna kwota i ładnie się liczy, liczmy 500 złotych miesięcznie i nie płaciłem przez 40 miesięcy) to zaległość główna z tytułu niezapłaconego czynszu. Do tego dochodzą ustawowe odsetki za niezapłacony czynsz w wysokości 13% od danej kwoty dało by nam to około 4380 złotych. Czyli MZZL jestem dłużny 24380 złotych – sporo. Przystępując do programu podpisuje zobowiązanie do spłaty zadłużenia i opłat bieżących czynszu na okres 36 miesięcy. Zakładając, ze jakimś cudem mam zamiar to spłacić :) to jedynie do spłaty mam 13 000 złotych !!! Tak tylko 13 000 a pozostałe 11 380 idzie w niepamięć więc zysk zaje****. A dlaczego 13 000? Otóż odsetki w kwocie 4 380 zostają umorzone tak jak 35 % zaległości głównej czyli 20 000 – 35% do zapłaty pozostaje tylko 13 000 złotych. Sosnowiec jest piękny a zwłaszcza nasi inteligentni radni. Ponad 11 000 złotych zadłużenia zostaje w naszych kieszeniach. I kto mówi, że życie jest sprawiedliwe? A jak to jest jak inni płacą regularnie? Niekiedy od przysłowiowej gęby muszą sobie odłożyć kromkę chleba aby zapłacić czynsz. I co oni z tego maja jakąś bonifikatę? Otóż nie są kopnięci przez radnych w cztery litery. W końcu to są gorsi wyborcy. Najważniejsze to aby dłużnicy wiedzieli na których radnych oddać głos. Najbardziej mnie jeszcze rozwaliło obcięcie pensji Prezydenta. Aby móc oceniać innych najpierw powinni obciąć pensję (dietę) sobie a wtedy brać się za Prezydenta. Praca (wiem, że złe słowo ale inne mi do głowy cenzuralne nie przychodzi) radnych powinna być CHARYTATYWNA. Chcesz pracować na rzecz miasta proszę bardzo ale za darmo. No i przede wszystkim powinien być zakaz uczestnictwa w przetargach miejskich firm prowadzonych przez radnych i ich rodziny np. przez zięcia. Zięć ma wyłączność na świadczenie usług – czy to moralne? Niestety zgodne z prawem ale czy etyczne? Jak wiadomo każdy idzie aby się dorwać do koryta. Szkoda, że w całym swoim życiu nie spotkałem choć jednego uczciwego polityka, któremu leży na rzeczy interes publiczna a nie własny. No ale wracając do głównego tematu. Nie pomagajmy ludziom, którzy obowiązek płacenia za mieszkanie mają w pogardzie. Starajmy się doceniać tych co mimo trudności (każdy z czym się boryka) wywiązują się z obowiązku w sposób zadowalający. To by było na tyle mych żali. Panowie radni myślenie nie boli wiem, ze dopiero za trzy lata wybory ale można by coś dla ludzi i miasta zrobić. Nie wiem czy jesteście w stanie co rano wstawać i patrząc w lustro czuć dumę. Ja bym czuł tylko wstyd ale tak jak ja maja już ludzie z sumieniem.
Może i coś tam w 2008 roku uchwalono, ale zasada jest taka, żebyś obywtelu radził sobie sam!