Radni Sosnowca prawdopodobnie obniżą swoje diety. W trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej, w punkcie dotyczącym podwyżki uposażenia prezydenta, przewodniczący Rady Miejskiej Arkadiusz Chęciński zaproponował w imieniu klubu PO obniżenie diet radnych o 10 proc.
Propozycję Chęcińskiego przebił radny
Maciej Adamiec. - Powinniśmy porozmawiać na ten temat i obniżyć diety o 10 czy 20 procent; możemy i o 100 proc. - powiedział Adamiec, odwracając się za siebie.
W rozmowie z sosnowiec.info.pl przewodniczący klubu Niezależnych wyjaśnił, że mówiąc o 100 – procentowej obniżce, powtórzył słowa przewodniczącego jednego z klubów siedzącego za nim, zirytowanego tym pomysłem.
Od 1 kwietnia 2008 r.
diety radnych Sosnowca wynoszą:
- przewodniczący Rady Miejskiej – 2.650 zł,
- radni funkcyjni (wiceprzewodniczący Rady, przewodniczący i wiceprzewodniczący komisji) – 95 proc. z 2.650 zł tj. 2.517 zł,
- radni bez funkcji – 90 proc. z 2.650 zł tj. 2.385 zł.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
prezydent Jaskiernia kończy czystkę w kamienicy przy Targowej 8!!!!
Może pan Chęciński się tam przejdzie, albo wyśle komisję rewizyjną...
Panie Chęciński, niech pan nie ukrywa dokumentów, bo to jest przestępstwo i za to pan beknie kiedyś.
Czy podwyżka dla prezydenta ma związek z tymi nieruchomościami?
Dzisiaj jest Wilhelma. I z tej okazji Panu Radnemu Wilhelmowi Zychowi długich lat życia w zdrowiu i zgodzie z własnym sumieniem. Owocnej pracy dla miasta! Bukiet czerwony róż :)
Proponuję wariant duński. W Danii odpowiednik polskiego radnego, za pracę na rzecz lokalnej społeczności nie otrzymuje wynagrodzenia. Mandat radnego wykonuje społecznie i wystarcza mu satysfakcja i zadowolenie z efektów swojej pracy, szacunek i uznanie ludzi. Radny, który pracuje zawodowo, nie otrzymuje wynagrodzenia za działalność jako radny,czyli tzw. diety radnego. Pieniądze te otrzymuje pracodawca- firma w której jest zatrudniony. Jest to rekompensata dla pracodawcy za czas nieobecności pracownika na stanowisku pracy, czyli wymierna strata dla firmy, którą łatwo wyliczyć. Jak to jest w Polsce wszyscy doskonale wiemy. Nie słyszałem by pracodawca u którego radny pracuje zawodowo, potrącał mu z wynagrodzenia za nieobecność w pracy podczas wykonywania mandatu radnego.
Wniosek, oba wynagrodzenia się nakładają, a dieta stanowi ważny ich składnik. Według mnie jest to daleko posunięta nieuczciwość, która ustawowo powinna być uregulowana.
Podobnie jest z radnymi, którzy są emerytami lub rencistami. W domu staruszek by się nudził, żona by go goniła do roboty i trzepania dywanów. A tak ma święty spokój w domu i wymierną korzyść w portfelu. Wraca "zmęczony" do domu, żona mu głowy nie suszy, a czasem po łysinie pogłaszcze.Żyć nie umierać !Rządzący w tym kraju tego nie zmienią, gdyż wielu wysoko postawionych zasiada we wszelkiego rodzaju radach nadzorczych, gdzie za kilka godzin posiedzenia, najwyżej jeden dzień w miesiącu i wypiciu kilku filiżanek kawy można wyciągnąć kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Rząd szuka pieniędzy, gdyż widmo kryzysu jest całkiem realne a " zielona wyspa" to miraż, którym dalej nie da się karmić społeczeństwa. Za opisane tu nieprawidłowości jednak się nie weźmie, gdyż kruk krukowi oka nie wykole.Przewiduję więc wariant arabski, gdzie słabo wykształcone społeczeństwa ( w przeciwności do naszego ) przejrzały na oczy i zdecydowały się na radykalne rozwiązania. I przegoniły dyktatorów i darmozjadów !
Wysil trochę wyobrażnie,(fakt że powinienem w cudzysłowie) "słabsi" oczywiście w działalności na rzecz miasta.
Może mogli nie robić kampanii za grube tysiące i się nie zadłużać tylko te pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne a nie swoje buźki eksponować.
Koszty ponieśli owszem np. start z 1 go miejsca LSD - 5 tys. kosztuje.
Znam radnego ,którego koszt kampanii wyniósł 2 tys. i wygrał.
A co to znaczy słabsi radni?
Nie słyszałem żeby brali udział w zawodach strongmanów.
Jakie kryteria przyjmujesz do oceny ,żeby takie bzdury pisać.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.