Suchej nitki nie zostawili radni Sosnowca na kierownictwie Urzędu Miejskiego za zaniedbania dotyczące budynków, w których funkcjonują przedszkola miejskie przy ulicach: Ogrodowej i Gałczyńskiego oraz zamiar likwidacji przedszkola przy Akacjowej, będący zemstą prezydentów Sosnowca za upomnienie się spółdzielców z osiedla Naftowa o swoją własność.
Na posiedzeniu Komisji Oświaty Rady Miejskiej wiceprezydent Sosnowca, Zbigniew Jaskiernia, oznajmił, że do UM wpłynęła odpowiedź ministra gospodarki na pismo prezydenta Sosnowca (ws. przekazania miastu budynków kopalni jako darowizny lub sprzedaży bezprzetargowej), z którego wynika, że decyzja o przekazaniu budynków miastu leży w wyłącznej gestii zarządu kopalni.
Wiceprezydent dał do do zrozumienia, iż pismo dowodzi, że na przeszkodzie w przejęciu budynków przez miasto stoi zła wola zarządu kopalni, a władze miasta zachowują się w tej sprawie bez zarzutu. Według Zbigniewa Jaskierni temat przedszkoli „ktoś” zainicjował i rozdmuchał celowo, by zdyskredytować władze miasta przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
- Dlaczego próbę rozwiązania kwestii budynków przedszkola podjęto z kopalnią dopiero wtedy, gdy kopalnia ogłosiła przetarg? Dlaczego do tej pory nic nie robiono, przecież budynki nie są własnością miasta?! To co się teraz dzieje, jest wynikiem wieloletnich zaniedbań i totalnej inercji władz miasta. Prezydent cynicznie zabiega o poklask jako obrońca przedszkoli, które rzekomo chce zlikwidować kopalnia „Kazimierz – Juliusz”. Jest to nieczysta gra na uczuciach ludzi, całkowita ignorancja rzeczywistości i faktów – odpowiadali radni.
Ws. przedszkola przy ul. Akacjowej wiceprezydent Jaskiernia i naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego, Piotr Wesołowski, stwierdzili, że nic nie wiedzą o zamiarze likwidacji tej placówki. Sprawę definitywnie wyjaśnił wiceprezydent Ryszard Łukawski na wczorajszym posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa. Wiceprezydent potwierdził zamiar likwidacji przedszkola na Akacjowej i przyznał, że będzie przenosił przedszkole w jakieś inne miejsce (wiceprezydent nie chciał zdradzić dokąd), gdyż to nie spółdzielcy budowali przedszkole na Akacjowej, tylko on, Ryszard Łukawski.
Przypomnijmy: Spółdzielnia Mieszkaniowa „Południe” odzyskała budynek przedszkola prawomocnym wyrokiem sądowym i nigdy nie była zainteresowana likwidacją przedszkola w dotychczasowym miejscu.
Zobacz także:
"Zemsta bogów"
"Kolejny gest dobrej woli ze strony kopalni"
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
czy to nie on przypadkiem kazął rozdawać znicze przed Wszystkim Świętymi?
Dlaczego nie zdąży ??
Dlaczego sztaby wyborcze nie reagują na nieprawidłowości w prowadzonej kampanii przez SLD ???? Na co czekają ?? Czy czekają na wygraną SLD ??
Nie od dziś wiadomo ,że miastem i mieszkańcami administruje szajka !
Mam nadzieję, że prezydent Łukawski nie zdąży niczego już zlikwidować!!!
Po prostu nie wolno na niego głosować - to przedszkola ocaleją.
Obstaję, by oznaczyć wszystkie dziury w drogach w mieście i nazwać je "Dziurami Łukawskiego".
Prawdziwy Rambo to z czerwonymi walczył a nie ich bronił jak Ty towarzyszu!
29. Gość - tragiczna postać
83.29.117.* | 21:47, 22.08.2010
Łukawski ma dużoooo za uszami !
Pozostałe komentarze czytaj na forum.