Dzisiaj jest: czwartek, 9 lutego 2012 r.   Imieniny: Cyryla i Apolonii
09.04.2009, Moje Zagłębie

„O jajko malowane i kołacze smarowane”

Dobrawa Skonieczna - Gawlik / sosnowiec.info.pl
W minioną niedzielę - szóstą niedzielę postu, zwaną niegdyś w Zagłębiu Niedzielą Wierzbną lub podobnie jak w całej Polsce Niedzielą Palmową - w kościołach święcono specjalnie przygotowane palmy - symbol odradzającego się życia. Współcześnie - wierni podobnie jak kiedyś - zanosili do kościoła bukiety składające się z gałązek wierzbowych, czyli bazi zwanych „kocankami” oraz bukszpanu, barwinku, jałowca, cisu, borówki lub gałązek sosnowych przybranych kolorowymi wstążkami, bibułkowymi kwiatami czy kłosami zbóż. Coraz częściej widujemy także małe palemki wileńskie wykonane z zasuszonych kwiatów, zbóż i traw, które pierwotnie spotykane były jedynie na Wileńszczyźnie. Natomiast forma palmy witej sięgającej do 1,5 metra, wykonanej z gałązek wierzbowych, zielonych roślin, bibułkowych kwiatów i wstęg spotykana jest jedynie w mniejszych zagłębiowskich miastach i wsiach lub na… muzealnych konkursach.
REKLAMA


Dziś niewiele osób pamięta, a jeszcze mniej praktykuje dawne zwyczaje związane z palmą, która po poświęceniu uzyskiwała moc magiczną - uzdrawiającą i zabezpieczającą. Zaraz po wyjściu z kościoła połykano bazie, aby uchronić się przed chorobami gardła, wierzbowymi gałązkami smagano się nawzajem po nogach, by były zdrowe i silne, natomiast palmę przechowywaną w domu za obrazem świętym, wykorzystywano do okadzania osób chorych, smagano nią także bydło przed pierwszym wyprowadzeniem na pastwisko, a uzyskanym z niej wywarem pojono krowy po ocieleniu, aby nabrały siły. Palma miała również chronić dom przed piorunami, muchami i wszelkim robactwem, krowy przed czarownicami, konie przed wszelką chorobą, pola przed gradobiciem a psa przed wścieklizną.

Obecnie w miastach kupujemy palmy na targowiskach, w kwiaciarniach czy też od ulicznych sprzedawców - niekiedy w ostatniej chwili, tuż przed nabożeństwem. Lecz nadal wiele osób uważa, że palma powinna być przechowywana w domu przez cały rok, a po przyniesieniu nowej - starą najlepiej spalić.

Wielki Tydzień był od zawsze czasem porządkowania domostw i przygotowań do świąt. Sprzątanie starano się zakończyć do Wielkiego Czwartku, gdyż później nie należało już ciężko pracować, gdyż czynności te przysporzyłyby cierpienia Chrystusowi.

W Wielką Środę gasi się świece na ołtarzu, a w Wielki Czwartek milkną dzwony kościelne zastępowane niegdyś dźwiękiem kołatek i klekotek, natomiast w Wielki Piątek wierni udają się do świątyni na adorację Grobu Pańskiego.

Do dzisiaj w niektórych regionach Polski, w tym także sporadycznie w Zagłębiu, praktykowany jest zwyczaj obmycia się przed wielkopiątkowym świtem w rzece lub potoku, co miało symbolizować oczyszczenie oraz zapewnić zdrowie i urodę. W tym dniu wierni przestrzegają postu, ale dzień ten przeznaczony jest na przygotowywanie świątecznych potraw. Dawniej pieczono chleb, ciasta, rozmaite mięsa, przyrządzano kiełbasy, gotowano szynki, wyrabiano masło i barwiono jaja. Najczęściej farbowano je w łupinach cebuli - co praktykuje się do dnia dzisiejszego, uzyskując kolory od żółtego do brązowego. Aby uzyskać kolor czerwony zanurzano jajka w odwarze z buraków, natomiast za pomocą młodych pędów żyta nadawano skorupce jajka kolory od żółtego do zielonego. Ozdabiano także skorupki jaj rdzeniem z sitowia, tkaniną, wydrapywano deseń ostrym narzędziem lub nanoszono wzór na wcześniej zabarwioną skorupkę. Dziś wiele osób do barwienia stosuje farby syntetyczne lub ozdabia jajka termokurczliwymi „koszulkami”.

W XIX w. święcenie potraw odbywało się w Wielką Sobotę lub nawet w wielkopiątkowy wieczór, początkowo w domach lub przy dworach, gdzie ksiądz święcił wszystko, co zostało przygotowane na wielkanocne śniadanie: szynki, kiełbasy, wędzone mięsa, jaja, sery, placki, chleb, masło, chrzan, pieprz i sól. Później wierni zaczęli przynosić potrawy do święcenia do kościoła i tak pozostało do dzisiaj. Zwyczaj ten stał się jednym z najczęściej praktykowanych, oprócz święcenia palm i spożywania śniadania wielkanocnego, zwyczajem wielkanocnym mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego. „Święcone” w skład, którego wchodzą: jaja, szynka, kiełbasa, kromka chleba, masło, sól i pieprz, chrzan oraz ciasto, a także pieczone mięso, buteleczka z octem, cukrowy baranek lub zajączek oraz owoce, przynoszone jest do kościoła w wiklinowym koszyczku przykrytym serwetką i ozdobionym zieloną gałązką bukszpanu, borowiny lub barwinku.

W Wielką Sobotę w kościele święci się także ogień i wodę. Od poświęconego ognia zapalano świecę, które palące się zanoszono do domu, by na nowo poświęconym ogniem rozpalić wygaszony wcześniej w piecu ogień. Święconą wodę zabierano także do domu by skropić nią dom, zabudowania gospodarcze, bydło przed pierwszym wygnaniem na łąkę, a także ziemniaki przed sadzeniem i zboże przed siewem.

Wielkanoc to najradośniejsze święto w kalendarzu obrzędowym wsi polskiej oraz w kościelnym roku liturgicznym. W Niedzielę Wielkanocną wierni udają się na mszę rezurekcyjną, która jeszcze w XVIII w. odprawiana była nie o świcie lecz o północy. Dopiero po powrocie z kościoła przygotowuje się śniadanie wielkanocne, dzieli się „święconym”, składa życzenia. Na przełomie XIX i XX stulecia w niektórych domach przygotowywano specjalną polewkę (zupę) z serwatki bądź zsiadłego mleka z kawałkami wędlin. Współcześnie część mieszkańców Zagłębia w Wielkanocną Niedzielę podaje żurek z jajkiem i kiełbasą.

Na wielkanocnym stole króluje jednak jajko - symbol początku i źródło życia, dlatego też niegdyś skorupom poświęconych jaj przypisywano magiczną moc - zakopywano je w polu i ogrodzie, co miało zapewnić dobry plon.

Z Poniedziałkiem Wielkanocnym związany jest zwyczaj wzajemnego oblewania się wodą, dlatego też dzień ten w Zagłębiu zwany był: „lanym poniedziałkiem”, „mokrym poniedziałkiem”, „śmigusem” lub rzadziej „dyngusem”.

Pierwotnie (XV w.) dyngus i dyngusowanie było wymuszaniem datków, przede wszystkim jajek, pod groźbą przymusowej kąpieli, natomiast śmigus oznaczał uderzanie, smaganie gałązką, rózga bądź palmą. Z czasem te dwa odrębne zwyczaje zostały połączone w jeden, śmigus – dyngus, w którym dominującym elementem było polewanie dziewcząt wodą. Jednak żadna z „pokrzywdzonych” nie obrażała się, gdyż oblewanie wodą świadczyło o powodzeniu dziewczyny i było wyrazem przyjaźni.

Śmigus - dyngus żywy jest szczególnie wśród młodzieży do chwili obecnej, lecz inne zwyczaje związane z Wielkanocnym Poniedziałkiem odeszły już w niepamięć. Do zwyczajów tych należało chodzenie po domach dzieci wygłaszających zabawne oracje, za co otrzymywały dary w postaci jajek, kawałka kiełbasy bądź kołacza. W Żarkach, Mrzygłodzie, Kromołowie, Olkuszu, Sławkowie, a także w Koziegłowach w drugi dzień świąt Wielkiej Nocy obchodzono domy z gaikiem, czyli zieloną gałązką ustrojoną w paseczki z kolorowego papieru. Natomiast w Pilicy istniał zwyczaj chodzenia z traczykiem - pomalowanym na zielono wózkiem pełnym gałązek bukszpanu, wśród którego umieszczano baranka z piłą i chorągiewką.

Dobrawa Skonieczna - Gawlik
Etnograf Muzeum Zagłębia w Będzinie
* W tytule wykorzystano fragment oracji dyngusowej zamieszczonej w: M. Kantor - Mirski, „Lud Zagłębia Dąbrowskiego i okolicy, jego dawne zwyczaje, podania, obrzędy, gusła, zabobony, zabawy, pieśni, przysłowia i mowa”. Sosnowiec 1935, rękopis - Muzeum Zagłębia w Będzinie.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
title69. TdP: premia specjalna im. Jana Kiepury

Kolarski wyścig Tour de Pologne na stałe wpisał się już w kalendarz sosnowieckich imprez sportowych. Nowością tegorocznej edycji ma być zlokalizowana przy Dworcu PKP w Sosnowcu premia specjalna im. Jana Kiepury.

titleShort-tack na Zimowym

W piątek, 10 lutego na Stadionie Zimowym w Sosnowcu rozpoczną się dwudniowe zmagania w short-tracku. Zawody odbędą się w ramach XVIII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych.

REKLAMA