Dzisiaj jest: czwartek, 9 lutego 2012 r.   Imieniny: Cyryla i Apolonii
03.04.2010, Moje Zagłębie

O Wielkanocy, nie tylko zagłębiowskiej...

W minioną, szóstą niedzielę postu nazywaną w Zagłębiu Dąbrowskim „wierzbną” lub podobnie jak niemal w całej Polsce Niedzielą Palmową, wierni poświęcili w kościele przyniesione ze sobą palmy. Tradycyjne palmy zagłębiowskie miały ok. jednego metra wysokości i wykonane były z gałązek wierzbowych, trzciny pospolitej, cisu, sosny, jałowca, brzozy i bukszpanu. Palmy te przyozdabiano kłosami zbóż, suchymi bądź bibułkowymi kwiatkami oraz różnobarwnymi wstążkami.

Obecnie niewielu Zagłębiaków wije palmy samodzielnie, najczęściej są one kupowane na targowisku, w sklepie lub kwiaciarni. Współczesna palma przypomina przyozdobiony kolorową wstążką, kłosami zbóż lub sztucznymi kwiatami bukiet z bazi, bukszpanu, jałowca bądź gałązek sosnowych.
REKLAMA
Jednakże i te palmy, jak obserwuję, z roku na rok ustępują miejsca palmie wileńskiej, uwitej jedynie z suszonych kwiatów i zbóż. Niekiedy wielosezonowe „palemki z suszek” dla odświeżenia ozdabia się baziami lub bukszpanem.

Dawniej z palmami wiązało się wiele praktyk magicznych mających na celu zabezpieczyć ludzi, zwierzęta i całe domostwo od wszelkiego zła i nieszczęścia. Palma chroniła ludzi i zwierzęta przed chorobą, a dom przed robactwem i uderzeniem pioruna. Przechowywano, więc je skrzętnie przez cały następny rok, po czym zastępowano nowo uwitą i poświęconą palmą.

Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień – czas intensywnego przygotowania do świąt wielkanocnych. Zarówno kiedyś, jak i obecnie, oprócz sprzątania domu robi się zakupy i przyrządza świąteczne potrawy. Swego czasu starano się jednak wszystkie ciężkie prace wykonać do Wielkiego Czwartku. Uważano bowiem, iż od czwartku do Wielkiej Soboty nie należy ciężko pracować.

Wielki Tydzień to także moment na duchowe przygotowanie się do wspomnienia śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Wierni biorą udział w nabożeństwach kościelnych – w drodze krzyżowej i adoracji Bożego Grobu. Niegdyś czas ten przeznaczony był również na zabiegi magiczne np. wielkopiątkowe obmywanie się w płynącej wodzie.

Współcześnie, często z powodu pracy zawodowej, na ostatnią chwilę zostawiamy zakupy i sprzątanie mieszkania, a potrawy, często gotowe, kupujemy w sklepie. W tym pędzie zapominamy o duchowym aspekcie tych świąt, o tradycjach związanych z Wielkanocą, i jej rodzinnym charakterze. Nie mamy czasu na pieczenie wielkanocnych bab, mazurków, wspólne zdobienie jaj w rodzinnym gronie, własnoręczne robienie kiełbasy czy pasztetów. W sobotę pomiędzy myciem okien a trzepaniem dywanu biegniemy do kościoła poświęcić potrawy - „bo co to za Wielkanoc bez święconki”, a potem wracamy do przygotowań, aby ze wszystkim zdążyć , a przecież „po poświęceniu potraw to już święta” – jak mówiono u nas w domu. Dlatego też wzorem kobiet z mojej rodziny stawiam na dobrą organizację pracy i planuję wszystko tak, aby już w sobotę popołudniu siąść przy kawie i poczuć świąteczną atmosferę.

Święta są u nas tradycyjne (może to trochę takie wypaczenie zawodowe) z pełną listą własnoręcznie wykonanych potraw: pieczonych mięs, peklowanej (miesiąc wcześniej), gotowanej szynki, robionej białej kiełbasy (tej sztuki nie opanowałam jeszcze i tu wspiera mnie mama) i pieczonego pasztetu; do jajek ucieramy domowy majonez, robimy też ćwikłę. Pieczemy mazurka, wielkanocną drożdżową babę i sernik. Przygotowywanie tych potraw dla mnie kiedyś, jako dziecka, było wspaniałą zabawą – teraz moja córka dzielnie mi „pomaga” szczególnie podczas ucierania sernika i zdobienia mazurka.

Oczywiście ja również, pracując zawodowo nie wyrabiam się ze wszystkim, dlatego zakupy robi mąż, a okna w tym roku nie będą błyszczeć, ale za to do święconki włożymy zdobione wspólnie jajka, a po powrocie z kościoła z koszyczkiem poświęconych pokarmów zaczniemy nasze wielkanocne świętowanie.

W dzień Zmartwychwstania Pańskiego, zgodnie z dawnym obyczajem nie będziemy ścielić łóżek, zamiatać, myć naczyń i gotować obiadu – tu akurat tradycja nas rozgrzeszy z zaniechania i nieco porozpieszcza wynagradzając dotychczasowy trud. Poszukamy natomiast wspólnie z dziećmi słodkości „zostawionych” przez zajączka w ogrodzie, a potem, jak tylko wiosenna aura pozwoli, wybierzemy się na wycieczkę.

Wszystkim czytelnikom sosnowiec.info życzę, aby w te radosne i wiosenne święta Wielkiej Nocy znaleźli czas dla swoich bliskich, na rozmowy przy świątecznie nakrytym stole, na wspólne spacery, na poznawanie i kultywowanie naszych prastarych zwyczajów, by Wielkanoc nie była obowiązkiem, ale przyjemnością, ucztą dla ducha i ciała.

Dobrawa Skonieczna – Gawlik
Etnograf
Muzeum Zagłębia w Będzinie


zdj. Bartosz Gawlik
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
title69. TdP: premia specjalna im. Jana Kiepury

Kolarski wyścig Tour de Pologne na stałe wpisał się już w kalendarz sosnowieckich imprez sportowych. Nowością tegorocznej edycji ma być zlokalizowana przy Dworcu PKP w Sosnowcu premia specjalna im. Jana Kiepury.

titleShort-tack na Zimowym

W piątek, 10 lutego na Stadionie Zimowym w Sosnowcu rozpoczną się dwudniowe zmagania w short-tracku. Zawody odbędą się w ramach XVIII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych.

REKLAMA