Dzisiaj jest: piątek, 10 września 2010 r.   Imieniny: Bernarda i Sobiesława
20.01.2009, Moje Zagłębie

Stanął w potrzebie - o zachowaniach towarzyskich w Zagłębiu

Ireneusz Łęczek
W przedwojennym czasopiśmie o długim tytule „Nowiny Zagłębia Dąbrowskiego” i jeszcze dłuższym podtytule („Sensacyjny Tygodnik Ilustrowany dla wszystkich”) znalazłem ogłoszenie bardzo przypominające dzisiejsze inseraty zgrupowane w gazetach jako „towarzyskie”. Wspomniany tekścik był na-stępujący:

„Chciałabym beztrosko spędzić karnawał, a mam wszystkie dane, że pan, który zainteresuje się mną nie będzie rozczarowany”. Zastanawiałem się długo jakie to „dane” miała reklamująca się pani, dziś być może nobliwa staruszka pomstująca na zepsucie młodych „przed wojną, Panie, nie do pomyślenia”. Być może to ja mam robaczywe myśli, a sprawa była niewinna. Jaka? Może owa pani piekła znakomite domowe pączki z marmoladą.
REKLAMA



Znam panów, którzy przedkładają takie objawy kobiecego talentu ponad inne o których wy myślicie, a ja o nich wiem.

Wtedy znaczne zagrożenie dla zdrowia moralnego mieszkańców Sosnowca i okolic stanowiły „szansonetki”. Już przed I wojną światową „Przemysłowo – Handlowy Kurier Sosnowiecki” ostrzegał: „Plaga trapiąca prowincję, ukrócona przez jakiś czas staraniem władzy, znowu zaczyna grasować w Sosnowcu. Mówimy tu o szansonetkach występujących w sali pewnego hotelu”. „Kurierek” nie podawał, ku rozżaleniu męskich czytelników, jaki hotel należy omijać by nie wpaść w djabelskie szpony szansonetek, czyli milutkich piosenkareczek kabaretowych. „Czy koniecznie potrzebny jest zakaz władz – grzmieli redaktorzy niczym współczesne nam dewoty – aby położyć kres piosenkom z akompanjamentem lubieżnych gestów”.

Oczywiście zawsze można było dla uspokojenia grzesznych chuci wybrać się z małżonką do teatru na jakieś zabytkowe nudziarstwo, ale tam: „Jeden, dwa wieczory widownia jako tako zapełniona. Rozpoczęcie przedstawienia przedłuża się niemal o kilka godzin, a ostatecznie zbiera się garść widzów. Co na to dyrekcja?” – pytała „Gazeta Zagłębia”. Dyrekcja zawarła pakt z diabłem. „A więc podkasana muza – operetka wkracza na scenę, za nią idą farsy bezwstydne, o pornograficznej treści”.

Nie taki djabeł straszny, jak o nim piszą – mogłaby powyższe skomentować małżonka pewnego wiceprezydenta miasta. W 1922 roku następująco pisał o niej „Chochoł”: „Wiceprezydent jednego z miast w Zagłębiu otrzymał za swe owocne trudy dla dobra ojczyzny odznakę „Stanął w potrzebie”. Ucieszony wpada do domu i z dumą pokazuje odznakę żonie. Nie wiedziałam, iż w Polsce dają ordery za zasługi z przed 25 lat – westchnęła niewiasta.”

Mimo dociekań, nie udało mi się ustalić o jakie miasto chodziło...
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
titleSalowe nie ruszyły (się) z miejsca

Wczoraj, mimo pozornej stagnacji i braku decydujących rozstrzygnięć w sprawie okupujących dąbrowski magistrat salowych, miało miejsce kilka przełomowych momentów. Przede wszystkim, głos w sprawie koczujących w Urzędzie Miejskim kobiet, zabrał - konsekwentnie milczący do tej pory - prezydent Zbigniew Podraza.

titlePłomyki grożą podpaleniami!

Żarty się skończyły. Siatkarki WSH Płomień Cabo Steel Sosnowiec wkroczyły w decydującą fazę przygotowań do zbliżającego się wielkimi krokami sezonu drugoligowego 2010/2011. Trener Piotr Augustyn robi wszystko, aby jego „płomienne” siatkarki awansowały i doprowadziły swoją świetną grą do „spalenia” się rywalek… ze wstydu!

titleArchitektura Zagłębia - IX Sesja Zagłębiowska

Sosnowiecka Książnica serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką regionalną, na kolejną edycję Sesji Zagłębiowskiej - Architektura Zagłębia, która odbędzie się w dniach 16-17 września br. w gmachu Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2/1 w Sosnowcu oraz we wnętrzach Pałacu Dietla przy ul. Żeromskiego 2 w Sosnowcu.

titleWładysław Siech - najstarszy piłkarz Zagłębia Dąbrowskiego

RKU – to skrót nazwy, który dziś potrafią rozszyfrować tylko starsi panowie, historycy i miłośnicy piłki nożnej z Sosnowca. Oznacza Rejonową Komendę Uzupełnień, czyli instytucję wręczającą przed laty bilety do wojska oraz nazwę klubu piłkarskiego z Sosnowca, który pod tą nazwą istniał krótko, bo zaledwie trzy lata, a mimo to wpisał się na zawsze do historii sosnowieckiej piłki nożnej i historii naszego miasta. Jednym z piłkarzy RKU był Władysław Siech, dziś 90 - letni mieszkaniec Sosnowca.