Artykuł „Debata wokół stypendiów”, który niedawno ukazał się na portalu sosnowiec.info.pl wywołał gwałtowną reakcję dąbrowskich polityków opozycji. Ich wątpliwości nie dotyczyły jednak sytuacji w klubach piłkarskich, którą opisywaliśmy, ale zmian organizacyjnych w dąbrowskiej siatkówce. Przyczynkiem do dyskusji był wykaz organizacji sportowych, które otrzymały samorządową dotację na swoją działalność.
Największym beneficjentem wsparcia z Urzędu Miasta w 2011 roku okazał się Miejski Klub Siatkarski sp. z o.o., który otrzymał 570 tys. zł dotacji. Tuż za nim uplasował się Miejski Klub Sportowy z dofinansowaniem na poziomie 300 tys. zł. Przypomnijmy, w tegorocznym budżecie Dąbrowy Górniczej na wsparcie działalności klubów i stowarzyszeń sportowych zagwarantowano 1 mln 550 tys.
zł.
Sytuacja ta zaniepokoiła
Grzegorza Jaszczurę, radnego ubiegłej kadencji. - MKS sp. z o.o otrzymała 37 proc. całości dotacji na sport w Dąbrowie Górniczej. Najdziwniejsze jest to, że spółka ta zarejestrowała się 8 grudnia 2010 r., zdążyła złożyć wniosek o dotację i o dziwo otrzymać ją w wysokości ponad pół miliona przy kapitale założycielskim rzędu 90 tys. zł - pisze na swoim blogu Grzegorz Jaszczura.
Byłemu samorządowcowi wtóruje radny
Tomasz Pasek. - Skład właścicielski spółki wydaje się dziwnie znajomy. Dziewięciu wspólników, a wśród nich m. in.
Marek Lipczyk - były prezydent miasta,
Robert Koćma - pełnomocnik obecnego prezydenta i jednocześnie szef komisji przyznającej dotacje, a także
Sebastian Molicki - mąż szefowej Centrum Sportu i Rekreacji. Nie zabrakło też
Antoniego Marcinkiewicza, który zarządza aqua parkiem „Nemo”. Nic dziwnego, że tak znane i szanowane w mieście nazwiska szturmem zdobyły serca członków komisji przyznającej dotacje - mówi z przekąsem radny Pasek.
Jak deklarują przedstawiciele MKS sp. z o.o., idea wyodrębnienia siatkówki z Miejskiego Klubu Sportowego i przekształcenia w spółkę kapitałową pojawiła się już dwa lata temu i jest związania z wymogami zawodowej ligi tej dyscypliny sportu. Aktualna forma prawna klubu (sp. z o.o.) jest tylko etapem przejściowym na drodze do spółki akcyjnej. - Nie jest łatwo znaleźć grupę osób zaangażowanych w siatkówkę i chcących inwestować w nią swoje pieniądze, a nie zarabiać na niej. W statucie MKS sp. z o. o, istnieje zapis mówiący o tym, że nie działamy dla zysku. Gdyby się on jednak ewentualnie pojawił, przeznaczymy go na działalność spółki, czyli przede wszystkim na sport. W chwili obecnej w skład zespołu MKS sp. z o. o. wchodzi 13 zawodniczek, 6 szkoleniowców, kilkanaście osób obsługi oraz 7 drużyn młodzieżowych - informuje prezes
Robert Karlik.
Naczelnik Wydziału Kultury i Sportu,
Damian Rutkowski, także nie dostrzega nieprawidłowości w procesie przekształceń klubu, ani w przyznaniu dotacji dla MKS sp. z o.o. - Utworzenie spółki wynika z potrzeby dostosowania działalności klubu do aktualnych wymogów. Można to określić mianem czystej formalności. Zaś co do samego przyznania dotacji - każdy klub spełniający stawiane wymogi ma prawo wystąpić z takim wnioskiem - tłumaczy naczelnik.
Słowa te potwierdza
Tomasz Osuszek, przewodniczący Komisji Kultury i Sportu. - Wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym. Zawsze może się znaleźć ktoś niezadowolony z wysokości przyznanej dotacji. Wydaje mi się jednak, że z uwagi na rangę osiągnięć siatkarek, należy to w jakiś sposób docenić i zachęcić je do pozostania w mieście - mówi Osuszek.
Wszystkie te argumenty nie rozwiewają obaw opozycyjnych polityków. - Czy mam rozumieć, że panowie wspólnicy wyłożyli po 10 tys. zł na kapitał założycielski spółki i tym samym praktycznie bezkosztowo stali się właścicielami drużyny siatkarskiej, która do tej pory w głównej mierze utrzymywana była z funduszy miasta? Przecież większość sukcesów siatkarek zawdzięczamy właśnie publicznym pieniądzom. Co będzie, gdy za rok czy dwa panowie postanowią sprzedać klub? Interes życia! - oburza się radny Pasek.
Równie sceptyczny wydaje się być Grzegorz Jaszczura. - Niezmiennie wychodzę z założenia, że sport zawodowy powinien być finansowany z prywatnych, a nie publicznych funduszy. Tymczasem sytuacja w mieście zaczyna mi przypominać folwark. Szkoda tylko, że właściciele tego folwarku zamiast wydawać własne pieniądze, rozporządzają pieniędzmi podatników - komentuje były radny.
Zgoła odmienny pogląd na sprawę prezentuje były prezes honorowy i właściciel „Płomienia” Sosnowiec,
dr Piotr Hałasik. - Dzięki dalekowzrocznej polityce swoich władz Dąbrowa Górnicza stała się sportową stolicą Zagłębia a mecze siatkarek MKS-u, często pokazywane w TV, promują to miasto najmniejszym kosztem, w sposób najbardziej racjonalny z możliwych. Panowie, którym się nie podoba przeznaczanie środków z budżetu miasta na sport wyczynowy są niekompetentni, nie zdają sobie sprawy z tego co mówią. Natomiast jeśli chodzi o rzekomy biznes członków założycieli MKS sp. z o.o., to mogę zapewnić adwersarzy, że to żaden interes, a tylko inwestowanie bez szans na zwrot w przyszłości. Dlatego cześć i chwała członkom założycielom spółki MKS, którzy myślą o przyszłości klubu. Dzięki nim, o Dąbrowie Górniczej będzie głośno w Polsce i całej siatkarskiej Europie – mówi dr Hałasik.
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
Ile wydano z budżetu miasta na ZAKUP SIATKAREK ?
O ile pamiętam tylko dwie siatkarki (od piłki plażowej) otrzymywały stypendia z kasy miasta !
Mnie to nie rajcuje, że Dąbrowa Górnicza stała się "sportową stolica Zagłębia" w której LIKWIDUJE się szkoły, bo nie ma pieniędzy na ich utrzymanie !!!
To SKANDAL !!!
Czyżby dąbrowską młodzież gimnazjalną planuje się wysłać do niemieckich zawodówek,bo tam im Niemcy zapłacą w zamian za wypracowywanie emerytur ?!?
PS.
Panie Hałasik "KIT" to wciskaj waćpan małolatom a nie dorosłym wykształconym mieszkańcom miasta !
Głośno w Polsce i Europie to będzie ale o władzy, która zadłuża miasto, oszczędza na oświacie likwidując szkoły dla własnych prywatnych zysków....Jeżeli siatkarki to żaden interes to znaczy, że wcześniej były marnotrawione publiczne pieniądze !
Panie Hałasik nie opowiadaj waćpan farmazonów !
"Sportowa stolica" -Dąbrowa Górnicza ??? kosztem likwidowanych szkół ?!? O czym pan mówisz !
NIEKOMPETENTNY jesteś pan mówiąc o czymś o czym nie masz pojęcia .....Przeznaczane środki z budżetu miasta mogą być na sport amatorski a nie sport zawodowy !!!
Założyciele MKS-u mogli od samego początku zrobić z niego spółkę z.o.o. a nie najpierw wpompować w niego pieniądze miasta a potem zrobić prywatny klub ....POŻOGA !!!
Siatkarki niech zapracują na SŁAWĘ,żeby o nich było głośno w Polsce i całej Europie a nie z naszych pieniędzy ma być o nich być głośno !!!
Nie zgadzam się z pana wypocinami ....SKANDAL !
Zasiadanie w komisji konkursowej osoby, która jest beneficjentem konkursu jest nie do zaakceptowania. Z drugiej strony bardzo mi się podoba promowanie Dąbrowy przez MKS.
Mnie jako kibica siatkówki denerwuje fakt, ze serwis sosnowiec.info.pl wciaga MKS Dąbrowe do polityki ale o tym, ze w miniony wtorek zespol pokonal wielkiego przeciwnika z Rosji 3-0 nic nie znalazlem.. podobnie jak o tym ze wczoraj ogral w tym samym stosunku groznego rywala w tabeli.
Mam nadzieje, ze ten najbardziej zorganizowany w naszym regionie w tej chwili klub nie stanie sie elementem sporu politycznego bo byloby to zenujace!!
Poza tym jaka sprzedaz klubu?? Marka "Kazimierz Plomien Sosnowiec" jak i klub kilka lat temu tez byla warta duzo pieniedzy..i co, ktos zgarnal grube miliony? Jak trzeba bylo do niego dolozyc by go utrzymac w lidze to kazdy umywal rece!
I ostatnia rzecz jaka mi sie nasuwa.
Caly czas rozne kluby przeksztalcaja sie w spolki. Legia Warszawa - klub pilkarskiej ekstralklasy tez jest społką i tez od miasta dostaje duze pieniadze, chocby na stadion.
Jutro MKS Dąbrowa zagra o finał pucharu CEV - czy ktoras druzyna z naszego regionu odniosla ostatni taki sukces?? Wiec cieszcie sie z tego i piszcie o tym a nie robicie sledztwo kto zasiada w zarządzie spółki a jak już każdy z tych panów zarobi na klubie po 2 miliony to wtedy bedziecie miec temat do pisania.. a ja im osobiscie pogratuluje bo zarobic na sporcie w Polsce sie w tej chwili nie da.
Bez dofinansowania ze środków miejskich, sport zawodowy w Zagłębiu by nie istniał. Rację ma pan Hałasik mówiąc, że jest to najtańsza promocja miasta. Wielka szkoda, że Sosnowiec już nie promuje się przez sport.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.