Janusz Lewanda: Panie prezydencie, czy połączenie szpitali miejskich odsuwa się w czasie?
Wiceprezydent Zbigniew Jaskiernia: Nieznacznie tak. Połączenie nastąpi na początku roku, w możliwie najbliższym terminie. Opóźnienie wynika z niedokonania wpisu w Krajowym Rejestzre Sądowym. Dyrektor Marek Stępniak jest na zwolnieniu lekarskim, przez co nie złożył dokumentów w odpowiednim terminie. Ostateczny termin połączenia szpitali to koniec lutego. W tym zakresie muszą być podjęte działania - przede wszystkim uchwała Rady Miejskiej i wyznaczenie osoby, która poprowadzi proces połączenia szpitali.
Rozumiem, że niekoniecznie tą osobą będzie dyrektor Marek Stępniak.
Dyrektor Stępniak przebywa w tej chwili na zwolnieniu lekarskim.
Wczoraj rozmawiał z prezydentem Kazimierzem Górskim i został zapewniony o zaufaniu, jakim w dalszym ciągu darzą go władze miasta, a ponadto otrzymał zachętę do kontynuowania działań. Powiem jednak szczerze - nie dostrzegam już u dyrektora Stępniaka tej niezbędnej do działania determinacji i entuzjazmu. A przecież trzeba działać na wielu płaszczyznach - toczą się negocjacje z lekarzami i innymi grupami zawodowymi. Jest to okres bardzo trudny, wymagający ogromnego zaangażowania. Obecna sytuacja przerasta dyrektora Stępniaka; wpływ na to mają jego problemy osobiste. Na ten moment nie jestem przekonany, że dyrektor udźwignie ciężar, który na nim spoczywa i że podoła tym obowiązkom. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że jego misja się zakończy.
Czy istnieje jakaś alternatywa?
Oczywiście, że jest, chociaż w obu szpitalach sytuacja jest skomplikowana, a najbardziej dotyczy to Szpitala nr 3, gdzie kończy pracę i przechodzi na emeryturę dyrektor Krystyna Szykuła. Jeśli dyrektor Marek Stępniak nie przedstawi władzom miasta - czarno na białym - swojej sytuacji , to prawdopodobne misja łączenia szpitali zostanie powierzona innej osobie.
Jak wygląda sprawa przejęcia oddziałów ginekologiczno-położniczego i noworodków działających w dawnej „dwójce”?
Jest problem. Codziennie toczą się negocjacje, ale nie doszliśmy jeszcze do satysfakcjonujących nas rezultatów. W dniu wczorajszym odbyła się kolejna, czwarta tura negocjacji. Chcemy przejąć tych pracowników, którzy potrzebni są do funkcjonowania przejmowanych oddziałów. Natomiast Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 5 proponuje nam przejęcie 120 pracowników, czego miasto nie jest w stanie udźwignąć. Dyrektorzy „jedynki” i „trójki” są zainteresowani 20-30 pielęgniarkami. Na większą liczbę pielęgniarek nie ma zapotrzebowania. Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu dojdzie już do konsensusu.
Czy w „jedynce” jest już wydzielone i przygotowane miejsce dla oddziałów z „dwójki”?
W tej chwili jesteśmy po prezentacji wizji naszego szpitalnictwa, która nie jest programem do realizacji, a raczej jest wstępem do analizy sytuacji w naszych szpitalach. Ta wizja nie uwzględnia dublowania oddziałów, więc nie jest możliwe, aby w jednym budynku szpitala były dwa oddziały ginekologiczno-położnicze. W tej chwili nie ma w „jedynce” odpowiednich warunków, nie ma przygotowanych sal itp. Nie możemy więc przenosić oddziałów z dawnej „dwójki”. Do czasu stworzenia odpowiednich warunków oddział ginekologiczno-położniczy i oddział noworodków będą funkcjonowały w budynku „dwójki”.
Czy na przeniesienie oddziałów czas jest ograniczony?
Nie. Mamy natomiast ograniczony czas na działanie tych oddziałów w strukturach szpitala wojewódzkiego. 7 lutego oba te oddziały znikną z ewidencji szpitala wojewódzkiego, a więc do tego czasu powinny zostać przejęte przez szpital miejski. Nasz scenariusz przewiduje funkcjonowanie oddziałów w „dwójce” jeszcze przez 8-9 miesięcy.
Kiedy rozpoczną się prace adaptacyjne w szpitalu nr 2?
W momencie, gdy fizycznie otrzymamy obiekt będzie można przystąpić do adaptacji. Chcemy przejąć budynek jak najszybciej, bo przecież oba oddziały będą funkcjonować w nim nadal, a więc chcielibyśmy, żeby działały już w naszym budynku. Wystąpiliśmy do marszałka kilkanaście dni temu o jak najszybsze przekazanie nam budynku. Chcielibyśmy, by obiekt przekazano miastu a nie Szpitalowi Nr 1 (tak jest zapisane w uchwale Sejmiku Województwa).
W szpitalu dąbrowskim lekarze i pielęgniarki będą pracować bez dyżurów, za to po 12-godzin (potem dzień przerwy). Czy w Sosnowcu będzie podobnie?
W szpitalu dąbrowskim liczą na to, że nastąpi jakiś przełom w NFZ i znajdą się pieniądze na takie rozwiązanie, które oni zastosują. Wczoraj, podczas posiedzenia Rady Społecznej szpitali, dyrektor Władysław Perchaluk przedstawił nam koszty takiego rozwiązania. W Szpitalu Nr 1 powodowałoby to comiesięczne zadłużenie szpitala o 0,5 miliona złotych. Lekarze i związkowcy dobrze wiedzą, że nie stać nas na takie rozwiązania. Zwróciłem się do lekarzy, aby wyrazili zgodę na pełnienie dyżurów. Negocjacje jeszcze się w tym temacie nie zakończyły. Liczę bardzo na świadomość lekarzy, na ich poczucie realizmu i zdrowy rozsądek.
Czy pielęgniarki będą lepiej zarabiać?
Na razie wyrównane zostały dysproporcje między zarobkami pielęgniarek w sosnowieckich szpitalach. Stanowisko pielęgniarek odnośnie wynagrodzenia jest elastyczne i realistyczne. Myślę że do jakiegoś satysfakcjonującego stanowiska dyrekcja i pielęgniarki dojdą. Gdyby nasze szpitale mogły wykonywać po 150 proc. kontraktu, to wtedy byłoby czym dzielić, ale to nie jest możliwe.
Jak kształtują się przyszłoroczne kontrakty?
NFZ podwyższył stawkę za punkt do 12 zł., ale za to obniżył ilość kontkraktowanych świadczeń. W ten sposób „jedynka” zarobi dodatkowo tylko 100 tys. zł miesięcznie.
Czy możliwe jest dalsze zadłużanie połączonego szpitala?
Jako wiceprezydent odpowiedzialny za ochronę zdrowia nie zgodzę się na to, żeby cały wysiłek skierowany na doprowadzenie szpitali do pewnego poziomu został zmarnowany, czyli nie dopuszczę do dalszego zadłużania szpitala.
Rozmawiał:
Janusz Lewanda
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.