Dzisiaj jest: czwartek, 24 maja 2012 r.   Imieniny: Joanny i Zuzanny
09.11.2010, Hokej na lodzie

„Ślusar” ucina spekulacje

Paweł Swarlik / sosnowiec.info.pl
W reprezentacji i Zagłębiu strzelał bramki jak na zawołanie, ale teraz swoich sił próbuje w Naprzodzie Janów. Nie wybrał jednak najlepiej, bo tam problemy finansowe są jeszcze większe. W ostatnich tygodniach Stadion Zimowy aż huczał od plotek, że „Ślusar” wraca do Sosnowca, bo oprócz braci Kozłowskich, w Zagłębiu nie ma kto strzelać bramek. Czy to jednak prawda?

Można powiedzieć, że napastnik wciąż ceniony w Sosnowcu „wpadł” z deszczu pod rynnę, bo w Janowie także się nie przelewa i klubowi groziło rozwiązanie, a hokeiści zastanawiali się, czy grać kolejne mecze. Artur Ślusarczyk jednak nie narzeka. – Dostaliśmy ostatnio część pensji, ale zaległości mimo to wciąż są – mówi szczery jak zawsze „Ślusar”.
reklama
– W Janowie jednak nie ma czegoś takiego, że wszyscy się odwracają od hokeja i nikogo nie interesują problemy klubu. Miasto i jeden ze sponsorów starają się pomóc. Mam nadzieję, że otrzymam zaległe pieniądze z aktualnego, jak i poprzedniego klubu. Niektórzy mogą mówić, że mam pecha pod tym względem, że trafiłem do kolejnego klubu z problemami finansowymi, ale dla mnie kasa nie jest najważniejsza, tylko zdrowie i moja rodzina. Na razie jest trochę spokojniej i bez żadnych zakłóceń przygotowuję się do środowego meczu pucharowego i kolejnego ligowego z Zagłębiem – przekonuje 33-letni hokeista.

W ostatnim czasie aż wrzało w hokejowym środowisku o ewentualnym wielkim powrocie Ślusarczyka do Sosnowca, gdzie rozpoczynał swoją przygodę z hokejem. Napastnik Naprzodu jednak nie chce za dużo mówić na ten temat, by nie zaogniać sytuacji. – Nie ma szans na to, bym w najbliższym czasie zagrał w Zagłębiu – mówi Ślusarczyk. – Sprawa mojego przejścia do Sosnowca jest nieaktualna i nie chcę o tym gadać. Jest to dla mnie strasznie ciężki temat, bo mógłbym się narazić zarówno w Janowie jak i w Sosnowcu, a mam małe dziecko i samochód. Poza tym, jeśli chodzi o samą grę dla sosnowieckiego klubu, to nie mam zamiaru „wytaczać” przeciwko komuś ciężkich dział. Mogę powiedzieć tylko tyle, że na pewno nie odszedłem z Zagłębia z powodu pieniędzy. Teraz jednak gram w Naprzodzie i chcę się skupić na jak najlepszych występach w tym zespole – dodał tajemniczo „Ślusar”.

Dla Artura Ślusarczyka najbliższe starcie ligowe będzie wyjątkowe. Jego aktualny zespół podejmie właśnie Zagłębie (19.11., godz. 18:00) na własnym lodowisku. Mimo to doświadczony zawodnik nie ma rozdartego serca przed „świętą wojną”. – Mamy szansę dogonić Zagłębie w tabeli, więc to będzie dla mnie spotkanie za 6 punktów i musimy je wygrać – zaciera ręce Ślusarczyk. – Na pewno mam sentyment do Zagłębia tak samo jak wtedy, gdy przyjeżdżam do Krynicy czy Tychów, gdzie grałem. W Sosnowcu stawiałem pierwsze hokejowe kroki i mam tam dużo znajomych. Gdy tylko mam czas, to pojawiam się na Zimowym. Ostatnio nawet miałem okazję żeby strzelić Zagłębiu gola, ale w sytuacji sam na sam nie trafiłem do siatki! Potem poszedłem do szatni pogadać z kumplami z byłej drużyny, a przede wszystkim z Tomkiem Dzwonkiem, który obronił mój strzał i żartowaliśmy, że jaki to z niego kolega, skoro bramki mi nie puścił (śmiech)! Prawda jest jednak taka, że gdy wjeżdżamy na lód, to jako sportowcy sentymenty odstawiamy na bok. W najbliższym meczu nie będzie więc litości dla kolegów.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

reklama
titleSosnowiec Poetów

W piątek 25 maja o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza do auli Biblioteki Głównej przy ul. Kościelnej 11 na panel dyskusyjny w ramach VIII Sosnowieckich Dni Literatury pt.: „Uwierzytelnić swą nieprzynależność”.

reklama