Prezes Pol-Aqua Zagłębie Sosnowiec, Adam Bernat, pokrótce podsumował zakończony sezon. Tegoroczne rozgrywki miały być przełomowe dla naszego klubu, po latach posuchy sosnowiczanie mieli włączyć się do walki o medale. Niestety, Zagłębie zakończyło sezon na niskim 6. miejscu.
sosnowiec.info.pl: O tym sezonie chcecie chyba zapomnieć jak najszybciej?
Adam Bernat: Zgadza się. Ten sezon był bardzo słaby w naszym wykonaniu. Oddzieliliśmy tegoroczne rozgrywki grubą kreską i rozpoczęliśmy pracę przed startem nowego sezonu.
W zeszłym roku były wielkie nadzieje i oczekiwania, zaś końcowy wynik najgorszy z możliwych?
Czasem dobrze jest zrobić dwa kroki do tyłu, by następnie oddać skok do przodu.
Pod względem personalnym mieliśmy bardzo dobry skład, jednak za bardzo zaufałem pewnym ludziom, którzy po prostu wykorzystali to. Mam nadzieję, że tegoroczne złe doświadczenia będą procentować w kolejnych latach, że wyciągniemy odpowiednie wnioski, a to pomoże nam w dalszej pracy.
Co było największym rozczarowaniem?
Nie chcę mówić jeszcze o personaliach. Zawodnicy mają ważne umowy, na dokładne podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. Jednak mam wrażenie, że część zawodników przyszła tylko po to, by wyciągnąć z klubu jak najwięcej pieniędzy, a to bardzo boli.
Czy dostrzegacie jakieś pozytywne aspekty zakończonych rozgrywek?
Na pewno największym odkryciem tego sezonu jest Tomasz Dzwonek. Pokazał się w meczach ligowych z bardzo dobrej strony. Z tym zawodnikiem chcemy wiązać swoją przyszłość. Mam również nadzieję, że nie uderzy mu sodówka do głowy i nie uwierzy za szybko, że jest najlepszy w Polsce. Na pewno będziemy starali się sprowadzić do klubu jakiegoś równorzędnego zmiennika, by o miejsce w bramce toczyła się zdrowa sportowa rywalizacja. To wyjdzie Tomkowi tylko na dobre.
Czy możemy liczyć na kolejnych młodych zawodników z Sosnowca, którzy wzmocnią pierwszy zespół?
To jest największy ból. Miasto wykłada duże pieniądze na Szkołę Mistrzostwa Sportowego, z której Zagłębie nie ma żadnego pożytku. Żaden wychowanek nie dołączy do klubu przez najbliższe trzy lata. Mam nadzieję, że wreszcie ktoś pójdzie po rozum do głowy i rozwiąże problem szkolenia młodzieży.
Konflikt z MOSiR-em, zatargi z Wydziałem Dyscypliny PZHL. Czy wyciągniecie jakieś wnioski z tego burzliwego okresu?
Najchętniej to bym nie puszczał zawodników na kadrę, bo to jest jakiś skandal. Zawieszono nam najlepszego obrońcę, a chwilę później dowiaduję się, że Paweł Dronia będzie mógł grać, jeśli podpisze kontrakt z Cracovią. Takie decyzje są jakimś wielkim nieporozumieniem.
Jaka przyszłość jest przed Pawłem Dronią?
Pracuję nad tym, by występował w barwach Zagłębia w przyszłym sezonie. Jednak definitywny transfer nie wchodzi w rachubę, ponieważ nie stać nas na taki wydatek.
Kolejny sezon zbliża się z każdym dniem, cele pozostają niezmienne?
Walczymy o medale, na pewno ten cel nie ulegnie zmianie. Gdy przejmowano klub w latach 70-tych, również potrzebowano czasu, by zbudować drużynę, która wkrótce zaczęła dominować na polskich lodowiskach. My również potrzebujemy czasu i mam nadzieję, że kolejny sezon będzie zdecydowanie lepszy.
Rozmawiał:
Maciej Wasik
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.