Dzisiaj jest: czwartek, 24 maja 2012 r.   Imieniny: Joanny i Zuzanny
05.11.2010, Hokej na lodzie

Emeryt uciszył Zimowy

Paweł Swarlik / sosnowiec.info.pl
Kiedyś grali dla Zagłębia, dzisiaj je pogrążyli 2:5. Nazywany przez wielu na Stadionie Zimowym hokejowym emerytem - Waldemar Klisiak oraz Mariusz Jakubik wbili dwa decydujące gwoździe do trumny sosnowiczan, którzy już po raz szósty przegrali w II rundzie i mają w niej tylko 1 zwycięstwo na koncie.

To była prawdziwa lodowa wojna hokejowych kumpli, bo w składzie Unii gra aktualnie pokaźna paka byłych Zagłębiaków, m.in. Jerzy Gabryś, Mariusz Jakubik, Waldemar Klisiak, Paweł Dronia. Obie drużyny nie miały mimo to zamiaru być dla siebie wyrozumiałe, jednak to sosnowiczanie pierwsi naskoczyli na rywali. Niestety, Piotr Sarnik nie wykorzystał sytuacji sam na sam trafiając w parkan golkipera, a Andrzej Banaszczak przestrzelił tuż przy lewym słupku.
reklama
– Teraz to nie ma znaczenia, czy grali dla nas ci zawodnicy, czy nie. Takie jest życie, raz grają tutaj, raz gdzie indziej – stwierdził trener Zagłębia Krzysztof Podsiadło.

Swoim kolegom pokazał jak się wykorzystuje doskonałe sytuacje Łukasz Podsiadło, który ostatnio pod trenerską ręką własnego ojca i szkoleniowca Zagłębia Krzysztofa Podsiadło gra coraz lepiej. Pewnie umieścił krążek nad prawym parkanem bramkarza Unii i to gospodarze zasłużenie objęli prowadzenie. Rozwścieczyło to oświęcimian, którzy rzucili się do odrabiania straty. Jakubik jednak strzelił obok bramki z bliska, a Robert Krajci „pocałował” słupek. Wyrównał w końcu Adrian Kowalówka strzałem z najbliższej odległości, ale Zagłębie znów mogło wyjść na prowadzenie. Niestety dla kibiców ze Stadionu Zimowego, Tomasz Kozłowski uderzył niezbyt precyzyjnie, a Martin Voznik nie trafił do pustej bramki (!), przenosząc „gumę” nad spojeniem. – Naszą największą bolączką jest brak skuteczności, mamy w tym elemencie największe problemy, niepotrzebnie też łapiemy kary – twierdzi trener Podsiadło.

To jednak był dopiero początek złych wieści dla sosnowieckiego obozu. Kontuzji doznał bowiem Tomasz Dzwonek, który został uderzony krążkiem w rękę i musiał go zastąpić Łukasz Blot. Nierozgrzany „Blociu” chwilę później dostał bramkę za sprawą Kowalówki, który zaskoczył go płaskim strzałem. Nadzieję na korzystny wynik dał gospodarzom Milan Baranyk, który popisał się serią niesamowitych zwodów i po jego strzale pod poprzeczkę aż podskoczył bidon na siatce. Radość sosnowiczan przerwał jednak szybko Lukas Riha strzałem po lodzie w prawy, długi róg. – Strata Dzwonka to był przełomowy moment tego spotkania – powiedział Podsiadło. – Myślę, że gdybyśmy go nie stracili, to mecz nie zakończyłby się takim wysokim wynikiem, a tak straciliśmy dwie bramki, które zadecydowały o rozstrzygnięciu tego meczu. Nie wykorzystaliśmy też przewag, ale nie zmienia to faktu, że Blot nie nadaje się na grę w PLH. Miał za dużą przerwę, ale musieliśmy wziąć go do składu, gdyż kontuzjowany był Bartłomiej Nowak. Nie będziemy już jednak na niego stawiać w kolejnych spotkaniach.

W końcówce było ostro, ale nie ze względu na sytuacje bramkowe, ale na decyzje sędziów, którzy traktowali zawodników jak baletnice i wlepiali im kary za byle co. W NHL Podsiadło za starcie z Klisiakiem nie dostałby nawet kary, ale w polskiej lidze wyleciał z lodowiska. Masa kar rozwścieczyła hokeistów obu drużyn, którzy skupili się na dyskusjach z arbitrami i polowaniu na rywala. Najwięcej zimnej krwi zachował jednak stary hokejowy wyjadacz Klisiak, który wyzywany przez miejscowych kibiców od emeryta, uciszył trybuny i rozstrzygnął spotkanie strzałem między parkanami Blota. - Jedyny pozytyw jest taki, że w każdym meczu strzelam gole, ale co z tego, skoro przegrywamy – martwił się po meczu Baranyk. – Moje bramki nie pomagają, a my przegrywamy wciąż na własne życzenie, popełniając błędy. Nie ułatwiają nam sprawy też kontuzje, ale to my musimy przede wszystkim poprawić własne zagrania i przede wszystkim się zgrać.
KH Zagłębie Sosnowiec – Aksam Unia Oświęcim 2:5 (1:1, 0:1, 1:3)

Bramki: 1:0 – Podsiadło – Kulik (5:02), 1:1 – Kowalówka – Tabacek (6:48), 2:1 – Kowalówka – Riha – Jakubik (26:51) 2:2 – Baranyk – M. Kozłowski (41:45), 2:3 – Krajci – Riha – Zatko (43:18), 2:4 – Klisiak (51:43), 5:2 – Jakubik – Riha – Tabacek (54:52).

Zagłębie: Dzwonek (25:28 Blot) – Banaszczak, Marcińczak, Jaros, Voznik (12), Sarnik – Duszak, Cychowski, Kozłowski M., Kozłowski T. (2), Baranyk (2) – Jaskólski (2), Kulik, Białek, Twardy, Podsiadło (27).

Unia: Zborowski – Piekarski, Gabryś, Riha, Modrzejewski (14), Krajci (2) – Kowalówka, Gallo, Tabacek (2), Jakubik (2), Klisiak (2) – Dronia, Zatko, Wojtarowicz (4), Stachura (2), Radwan oraz Połącarz, Sękowski.

Kary: Zagłębie – 45 min. (w tym 5 min. i kara meczu dla Podsiadły za nadmierną ostrość w grze i 10 min. za niesportowe zachowanie Baranyka), Unia – 28 min. (w tym 2 min. za nadmierną ilość graczy na lodzie i 10 min. za niesportowe zachowanie Modrzejewskiego)
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

reklama
titleSosnowiec Poetów

W piątek 25 maja o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza do auli Biblioteki Głównej przy ul. Kościelnej 11 na panel dyskusyjny w ramach VIII Sosnowieckich Dni Literatury pt.: „Uwierzytelnić swą nieprzynależność”.

reklama