Ani złotego, ani srebrnego medalu nie zdobędą w tym sezonie hokeiści Zagłębia. Sosnowiczanie w meczu o wszystko przegrali z Comarch Cracovią 1:4 (1:0,0:3,0:1) i na pocieszenie wystąpią w „małym finale”.
Od początku pierwszej tercji Zagłębie rzuciło się do ataków. Z każdą minutą podopieczni Milana Skokana oddawali więcej strzałów, momentami zapominając o obronie własnej bramki, ale w niej kapitalnie spisywał się Tomasz Rajski. W 18. minucie Zagłębie powinno prowadzić 1:0. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Teddy da Costa, który ostatnio spisuje się poniżej swojego poziomu. Mimo zmarnowanej okazji, nasz zespół nadal atakował, aż w końcu znalazł drogę do bramki rywala.
|
REKLAMA
|
Trudno się nie zgodzić ze szkoleniowcem. Zagłębie w kolejnych odsłonach miało swoje szanse na strzelenie niejednego gola, ale to rywale trafiali do siatki. – Czyhali na nasze błędy i znakomicie je wykorzystali. My atakowaliśmy, oni ruszali z kontrą i dokładali kolejne gole – tłumaczy przyczyny porażki słowacki trener Zagłębia.
W końcówce spotkania zrobiło się gorąco, ale nie ze względów sportowych. Teddy da Costa nie wytrzymał ciśnienia z powodu tego, że jego zespół przegrywa i zaczął zaczepiać rywali w nieprzepisowy sposób, aż w końcu otrzymał od sędziów karę meczu i przedwcześnie zakończył swój udział w półfinale.
Cracovia wygrała rywalizację pewnie 4:0 i czeka na finałowego przeciwnika. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim Podhale Nowy Targ, które prowadzi z GKS-em Tychy.
Zagłębie Sosnowiec – Comarch Cracovia
1:4 (1:0,0:3,0:1)
Bramki: 1:0 Jaros - Opatovsky (18:53), 1:1 Biela - Witowski (22:34), 1:2 Piotrowski - Drzewiecki (28:00), 1:3 Musial - Łopuski (37:30), 1:4 Radwański - Biela (55:21)
Zagłębie: Rajski - Kuc, Gabryś, Luka, T. da Costa, Bernat - Koszarek, Marcińczak, Jaros, G. da Costa, Opatowski - Balcik, Dronia, Sarnik, Zachariasz, Różański - Podsiadło, Duszak, Ślusarczyk, T. Kozłowski, M.Kozłowski
Cracovia: Radziszewski - Csorich, Bondarevs, L.Laszkiewicz, Słaboń, D.Laszkiewicz - Dudas, Dulęba, Radwański, Musial, Łopuski - Kłys, Wajda, Piotrowski, Pasiut, Drzewiecki - Landowski, Guzik, Witowski, Biela, Rutkowski
Kary: 33 min (kara meczu T.da Costa) ; 6 min
Widzów: 2000
|
REKLAMA
|
„I love Będzin” ?„I love Będzin” - takim hasłem na billboardach Stowarzyszenie Nasz Będzin próbuje zmienić wizerunek miasta wśród mieszkańców. Będzin to nie Nowy Jork - gdzie podobna kampania była jedną z najlepszych na świecie. Trudno zmienić wizerunek brudnego i zaniedbanego miasta, zwłaszcza, gdy uczucie płynące z plakatów nie jest przez mieszkańców odwzajemnione.
Różański i Podlipni odeszli z Zagłębia. W ich miejsce Kanadyjczycy?Hokeiści Zagłębia Sosnowiec wreszcie wyjechali na lód. W czwartkowe popołudnie na tafli pojawiło się ponad 20 zawodników, jednak wśród nich zabrakło kilku najważniejszych ogniw.
Pustynne MirażeOd dzisiaj przez cztery dni tereny Dąbrówki, Chechła i Błędowa staną się areną "Pustynnych Miraży". Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie Polska Sahara. W sobotę o 20.00 – Desert Etnofest: „Nocny puls pustyni: słowa, obrazy, dźwięki” – djembe, dunduny i inne egzotyczne instrumenty perkusyjne, pustynne opowieści podróżnicze, prezentacja zdjęć, filmów dokumentalnych i przyrodniczych o tematyce pustynnej z udziałem m. in. zespołów CAMARA (Czechy), Tamtamitutu (Polska) – Pustynia Błędowska, punkt widokowy Dąbrówka.
Stary gmach „Staszica” na sprzedażUniwersytet Śląski ogłosił przetarg nieograniczony na sprzedaż byłej siedziby Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach przy ul. Żeromskiego 3 w Sosnowcu, czyli starego gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica. Dziś raczej trudno sobie wyobrazić, że znajdzie się ktoś, kto wyłoży prawie 5 mln zł na zakup tego wpisanego do rejestru zabytków gmachu. Cuda jednak się zdarzają, także w Sosnowcu, czego przykładem jest pałac Heinricha Dietla, fundatora gmachu Sosnowieckiej Szkoły Realnej. Gdyby przed laty pałacu nie kupiła prywatna osoba (za znacznie mniejszą sumę), to dziś oglądalibyśmy nie cacko, a ruiny. Od kilku lat w sosnowieckim ratuszu mówiło się, że miasto przejmie historyczny gmach „Staszica” i inne budynki, gdy opuści je Uniwersytet Śląski w związku z przeniesieniem swojej działalności do nowoczesnych siedzib przy Grota – Roweckiego i Będzińskiej. Rzeczywistość okazała się jednak mniej miła.