29.10.2010, Hokej na lodzie
W gdańskim westernie lepsi Stoczniowcy
(pas) / sosnowiec.info.pl
To była prawdziwa strzelanina w Olivii. Obie ekipy stworzyły prawdziwy spektakl, jednak górą okazali się gospodarze, wygrywając dopiero po rzutach karnych.
Sosnowiczanie rozpoczęli udanie to spotkanie, choć to oni pierwsi stracili bramkę. Mimo to szybko objęli prowadzenie 3:1 i wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Tym bardziej, że gdańszczanie byli nieporadni i grając ze słabą skutecznością nie potrafili wykorzystać gry w przewadze.
W połowie drugiej tercji wydarzyła się jednak rzecz niewiarygodna, nawet jak na hokejowe tempo gry. Zagłębiacy w ciągu 74 sekund stracili aż trzy gole, co podcięło im skrzydła, a dodatkowo w gorsze humory wprawił ich Roman Skutchan, pakując gola na 5:3.
Wydawało się, że po takiej serii ciosów goście już się nie podniosą, ale sygnał do ataku dał Marcin Jaros, który zdobył kontaktowego gola, a wyrównanie zapewnił sosnowiczanom nie kto inny, jak świetnie grający Marcin Kozłowski, strzałem w okienko z najbliższej odległości.
Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała już do końca regulaminowego czasu gry przechyli
szali zwycięstwa na własną korzyść. Dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia i zwycięzca musiał zostać wyłoniony w rzutach karnych. W nich okazali się lepsi hokeiści Stoczniowca, którzy za sprawą jedynego celnego strzału niezawodnego Skutchana zgarnęli zwycięstwo.
Stoczniowiec Gdańsk – KH Zagłębie Sosnowiec 6:5 (1:1, 4:2, 0:2, d. 0:0, k. 1:0)
Bramki: 1:0 – Skutchan – Steber (0:37), 1:1 – M. Kozłowski – T. Kozłowski – Podsiadło (14:42), 1:2 – Jaros – Cychowski (26:57, w przewadze), 1:3 – Podsiadło – M. Kozłowski – T. Kozłowski (27:37), 2:3 – Steber – Skutchan (28:08), 3:3 – Steber – Skutchan (28:29), 4:3 – Ziółkowski – Marzec – Wróblewski (29:22), 5:3 – Skutchan – Steber – Odrobny (39:52, w przewadze), 5:4 – Jaros (43:11), 5:5 – M. Kozłowski – T. Kozłowski – Podsiadło (45:41). Decydujący karny: Roman Skutchan
Stoczniowiec: Odrobny – Kostecki 2, Rompkowski, Drzewiecki, Skutchan 2, Steber – Smeja 2, Kabat, Chmielewski 2, Ziółkowski, Jankowski – Maciejewski 2, Skrzypkowski 2, Marzec, Janecka, Wróblewski 2.
Zagłębie: Dzwonek – Cychowski, Kulik 4, Jaros, Voznik, Sarnik 10 – Duszak, Kuc 2, M. Kozłowski, T. Kozłowski 2, Podsiadło 2 – Marcińczak, Banaszczak, Kisiel 2, Twardy, Białek 2.
Kary: Stoczniowiec – 14 min., Zagłębie – 24 min.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie
ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników.
Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających
treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek
usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.
83.30.105.* | 11:18, 31.10.2010
tak tak tylko tak zle finansowo to jeszcze w Zagłębiu nie było-4miesięczne zaległości-nie wiadomo czy dotrwaja do końca sezonu.Brak sponsora.
zgadza sie jakosc gry sie naprawde poprawiła mam nadzieje że bedzie tylko lepiej...
Zauważcie, że po odejściu zawodników "czołowych" gramy jeszcze lepiej i ambitniej niż nimi :) Wszystko idzie w dobrym kierunku już niedługo będzie atak Voznik - Baranyk - Bakrlik :)
89.74.71.* | 17:11, 30.10.2010
Przynajmniej grają ambitnie. Nie to co kopaczo - człapacze. Niesłusznie zwani piłkarzami.
89.79.90.* | 09:34, 30.10.2010
tak samo jak mogło Zagłębie strzelić dwie w 40 sek.
Pozostałe komentarze czytaj na forum.