Dzisiaj jest: piątek, 30 lipca 2010 r.   Imieniny: Julity i Ludmiły
25.02.2010, Hokej na lodzie

Zabrakło dziesięciu minut

MG/sosnowiec.info.pl
Hokeiści Zagłębia Sosnowiec przegrali w swoim pierwszym meczu półfinałowym z Cracovią po rzutach karnych 4:5. Sosnowiczanie mogli ten mecz wygrać, ponieważ prowadzili 4:3, ale zabrakło im do szczęścia naprawdę niewiele.

 

Zebrane pod szatnią:


Marcin Jaros: wydawało się, że Cracovia nas cisnęła i nie mieliśmy nic do powiedzenia, ale taka była nasza taktyka. Zagraliśmy w ustawieniu 1-4 i czekaliśmy na moment do kontry i na to, że rywale opadną z sił. Udało nam się to w pewnym stopniu zrealizować. Szkoda, że straciliśmy tego gola na 4:4.


REKLAMA


Bezsensowna strata krążka, szybka kontra i po zawodach. Karne to już loteria. Dzisiaj szczęście było po stronie gospodarzy (…). Sędziowie gwizdali nam co popadnie. Martin siedział na ławce bodajże trzy razy. To chyba jego rekord. Szkoda, że tych fauli nie było, ale cóż. Zamykamy usta i hamujemy nerwy, bo pewnie któryś dostałby „dychę” i byłoby po zawodach (…).Nie załamujemy rąk i walczymy dalej. Jutro też jest dzień.

 

Milan Skokan: mecz był dobry, momentami dramatyczny. Cracovia prowadziła po naszych małych zawirowaniach, ale udało nam się w szybkim tempie wyrównać. Wyszliśmy na prowadzenie 4:3 i zamiast dobić rywala, to my tracimy gola w przewadze i dajemy gospodarzom pole do popisu. Popełniliśmy w tym spotkaniu zbyt dużo błędów. Liczę na to, że w piątek będzie już inaczej i zagramy bardziej agresywnie. Nowy mecz, nowe możliwości i kolejna szansa na zwycięstwo. Będzie na pewno ciekawie (…). Dzisiaj najlepiej zagrał Piotrek Sarnik. Gol w meczu i pewny karny, do tego kilka ważnych i celnych podań. Jemu wystawiłbym najwyższą ocenę.

 

Rudolf Rohacek: wszyscy widzieli dzisiaj inny hokej. Jak gra się „o coś”, to ta dyscyplina nabiera innych barw. Co z tego, że mamy za sobą 48 spotkań o nic? Teraz zaczęła się prawdziwa walka o jakiś cel – czyli medal (…). Trudno się gra przeciwko takiemu zespołowi jak Zagłębie. Dobrze zorganizowana obrona ciągle przerywała nam akcje, dobrze zastawiała strzały itd. Sosnowiczanie wykorzystali naszą chwilę nieuwagi i trafili dwukrotnie. Nie mogą nam się zdarzać takie przestoje, ponieważ widać tego efekty. Kolejny mecz jutro i czeka nas następna walka o wszystko. Emocji z pewnością nie zabraknie.

KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.

REKLAMA
title„I love Będzin” ?

„I love Będzin” - takim hasłem na billboardach Stowarzyszenie Nasz Będzin próbuje zmienić wizerunek miasta wśród mieszkańców. Będzin to nie Nowy Jork - gdzie podobna kampania była jedną z najlepszych na świecie. Trudno zmienić wizerunek brudnego i zaniedbanego miasta, zwłaszcza, gdy uczucie płynące z plakatów nie jest przez mieszkańców odwzajemnione.

titleRóżański i Podlipni odeszli z Zagłębia. W ich miejsce Kanadyjczycy?

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec wreszcie wyjechali na lód. W czwartkowe popołudnie na tafli pojawiło się ponad 20 zawodników, jednak wśród nich zabrakło kilku najważniejszych ogniw.

titlePustynne Miraże

Od dzisiaj przez cztery dni tereny Dąbrówki, Chechła i Błędowa staną się areną "Pustynnych Miraży". Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie Polska Sahara. W sobotę o 20.00 – Desert Etnofest: „Nocny puls pustyni: słowa, obrazy, dźwięki” – djembe, dunduny i inne egzotyczne instrumenty perkusyjne, pustynne opowieści podróżnicze, prezentacja zdjęć, filmów dokumentalnych i przyrodniczych o tematyce pustynnej z udziałem m. in. zespołów CAMARA (Czechy), Tamtamitutu (Polska) – Pustynia Błędowska, punkt widokowy Dąbrówka.

titleStary gmach „Staszica” na sprzedaż

Uniwersytet Śląski ogłosił przetarg nieograniczony na sprzedaż byłej siedziby Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach przy ul. Żeromskiego 3 w Sosnowcu, czyli starego gmachu Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica. Dziś raczej trudno sobie wyobrazić, że znajdzie się ktoś, kto wyłoży prawie 5 mln zł na zakup tego wpisanego do rejestru zabytków gmachu. Cuda jednak się zdarzają, także w Sosnowcu, czego przykładem jest pałac Heinricha Dietla, fundatora gmachu Sosnowieckiej Szkoły Realnej. Gdyby przed laty pałacu nie kupiła prywatna osoba (za znacznie mniejszą sumę), to dziś oglądalibyśmy nie cacko, a ruiny. Od kilku lat w sosnowieckim ratuszu mówiło się, że miasto przejmie historyczny gmach „Staszica” i inne budynki, gdy opuści je Uniwersytet Śląski w związku z przeniesieniem swojej działalności do nowoczesnych siedzib przy Grota – Roweckiego i Będzińskiej. Rzeczywistość okazała się jednak mniej miła.