Dzisiaj jest: środa, 8 lutego 2012 r.   Imieniny: Jana i Piotra
24.03.2009, Koszykówka

Zagrali na czwórkę z plusem

(ps) / sosnowiec.info.pl
Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza przystępując do rozgrywek I ligi w sezonie 2008/2009 dziewiątą lokatę wzięliby w ciemno. Jako beniaminek nie mogli być pewni utrzymania, jednak spokojnie je wywalczyli, a nawet mieli okazję na wskoczenie do play-offów. Niestety, nie udało im się to i uplasowali się w tabeli tuż poza czołową ósemką.

Szkoleniowiec MKS-u, Wojciech Wieczorek po zakończeniu rozgrywek ma mieszane uczucia. - Nasze wyczyny w inauguracyjnym sezonie w I lidze można ocenić pod dwoma kątami - bije się z myślami Wieczorek. - Z jednej strony, jako beniaminek marzyliśmy o utrzymaniu i cel ten osiągnęliśmy. Po awansie do zaplecza ekstraklasy nie dokonaliśmy żadnych zmian kadrowych poza Pawłem Bogdanowiczem, który został przeniesiony z juniorów.
REKLAMA
Jednak z drugiej strony czujemy duży niedosyt. Mieliśmy realne szanse na grę w play-offach. Przegraliśmy kilka meczów z zespołami, które były w naszym zasięgu. Mimo wszystko oceniam ten sezon na czwórkę z plusem - podsumowuje trener.

Ekipa MKS-u pokazała, że jest zespołem nieobliczalnym. Lepiej radziła sobie na wyjazdach, niż we własnej hali. Szkoleniowiec dąbrowskiej ekipy do dzisiaj zastanawia się nad tym, co się działo z jego drużyną przed własną publicznością. - To było dla mnie spore zaskoczenie i nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest przyczyną słabej gry w hali „Centrum”, w której byliśmy nie do zatrzymania w II lidze - dziwi się Wieczorek. - Myślę, że przyczyną wahań naszej formy jest słaba psychika. Próbowaliśmy to zmienić, ale wszelkie próby zakończyły się niepowodzeniem. Chłopaki byli dobrze przygotowani do pierwszoligowych bojów pod względem technicznym, taktycznym i motorycznym. Niestety w ciągu jednego tygodnia potrafili zagrać dwa różne mecze. Mam nadzieję, że po obronieniu miejsca w szeregach I ligi w końcu uwierzą w swoje umiejętności.

W dąbrowskim klubie już wszyscy myślą o kolejnym sezonie i nie ma mowy o leniuchowaniu. - Wiem, kto mnie rozczarował, a kto mile zaskoczył, ale nie chcę nikogo piętnować. Na pewno będę chciał wzmocnić skład młodymi zawodnikami, którzy wiedzą po co wychodzą na parkiet i mają radość z gry. Jednak jeszcze za wcześnie by mówić o konkretnych nazwiskach. Cieszy mnie dobra postawa Pawła Bogdanowicza, który zagrał najrówniej, ale ostatni, decydujący mecz z Żubrami mu nie wyszedł. To już jednak za nami i dalej pracujemy nad sobą. Do końca marca spotykamy się trzy razy w tygodniu i mamy trochę więcej luzu - mówi Wieczorek. - Chcemy poprawić te elementy, w których mieliśmy braki, szlifujemy technikę. Od kwietnia zaczynamy normalne treningi. Czas na dłuższy wypoczynek będzie w wakacje - kończy trener.
KOMENTARZE
Redakcja portalu Sosnowiec Online sosnowiec.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do kasowania wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty, zawierające linki do innych stron internetowych, a także nie związanych z tematem artykułu.

REKLAMA
titleInwestycja czy obciążenie?

– Dlaczego Zagłębie się nie rozwija? W innych miastach województwa, które mają porównywalne budżety buduje się obwodnice, drogi, pojawiają się inwestycje. Jako mieszkaniec Zagłębia bardzo im zazdroszczę – twierdzi Mirosław Bubel, kierujący sosnowiecko-dąbrowską podstrefą ekonomiczną.

titleCzarni halowym mistrzem Zagłębia

Po 7 latach zespół Czarnych Sosnowiec odzyskał miano najlepszej halowej drużyny piłkarskiej w Zagłębiu Dąbrowskim. W finale tegorocznej edycji mistrzostw Czarni pokonali obrońców tytułu sprzed roku - Zagłębie Sosnowiec.

REKLAMA